Najnowsze wpisy

22:15:00

Owoce i zioła zaklęte w lodzie

Uff jak gorąco!
Na urlopie nie miałam tak słonecznej pogody jak teraz.
Mało tego, zachyrlana i obolała męczę się w tym upale (a w domu prawie 30 stopni!).

Nie ma u nas w domu problemu z piciem wody, Oliwier nie grymasi i nie telepie się za słodkimi napojami. Jednak w upale przyjemnie wypić zimną colę - ale jak to zrobić by dziecku przykro nie było? Zrezygnowałam więc z kolorowych, gazowanych oranżadek na rzecz wody z lodem. Jednak lód wystąpił w niecodziennym wydaniu, który bardzo spodobał się najmłodszemu członkowi rodziny.

Do foremki na lód wystarczy włożyć kilka kawałków owoców lub ziół, zalać wodą i odstawić do zamrażalnika. U mnie wystąpiły gościnnie: poziomki, morele, mięta, cytryna, limonka i lawenda. Każdy w domu znalazł swój ulubiony smak; Ślubny został wielbicielem limonki, Oliwier ukochał poziomki i morele, a ja mięte, cytrynę i lawendę w różnych konfiguracjach.

Tak przygotowane kostki nadają się zarówno do wody, jak i coli czy drinków. Świetne, kolorowe, z ciekawym posmakiem!





21:00:00

Maliny na zimę, samo zdrowie

Uwielbiam maliny! Mogłabym je jeść cały rok na okrągło, jeśli tylko byłyby dostępne. Te małe i niepozorne owoce zawierają sporo kwasów organicznych, pektyn czy związków śluzowych. Jest to również bogate źródło witaminy C, E, B1, B2, B6 oraz minerałów (potas, magnez, wapń, żelazo).

Można z nich wyczarować desery, ciasta, konfitury, syropy, soki i wiele innych cudów. Są to owoce zupełnie bezpieczne dla kobiet w ciąży, mogą nawet w pewnym stopniu niwelować poranne mdłości. Swe walory smakowe i zapachowe zawdzięczają ponad setce różnych olejków eterycznych.

Sok i konfiturka z malin
Składniki
- 1kg malin
- 250g cukru
- 250 ml wody

Sposób przygotowania:
1. Wodę zagotowujemy wraz z cukrem, mieszając co chwilę by cukier się rozpuścił.
2. Umyte maliny delikatnie wrzucamy do garnka i gotujemy na średnim ogniu około 30-40 minut. W tym czasie możemy kilka razy przemieszać owoce ale bardzo, bardzo delikatnie - tak by się nie rozleciały.
3. Na koniec sok zlewamy przez sitko do butelek lub słoiczków, a owoce pakujemy do wyparzonych słoiczków. Pamiętajcie by dokładnie oczyścić brzeg i dekielki. Ja dla pewności przekładam gorące owoce/sok do równie gorących słoiczków.
4. Przetwory odwracamy do góry dnem do ostygnięcia i gotowe!


13:32:00

Czerwona porzeczka na zimę

Czerwona porzeczka to niepozorny krzaczek pochodzący z Europy Zachodniej. W jej nieco kwaskowatych owocach znajduję się takie składniki jak witamina C, A. B1, B2, B6, E, błonnik, betakaroten oraz potas, wapń, żelazo, magnez i inne. Uzupełnieniem tych składników są pektyny, czyli składnik błonnika redukujący poziom złego cholesterolu. Dodatkowo pektyny zapobiegają miażdżycy, kamicy żółciowej, pomagają usuwać toksyny z organizmu oraz zwalniają wchłanianie cukru do krwi w organizmie. Błonnik ma zbawienny wpływ na perystaltykę jelit, oczyszcza je z toksyn oraz dba o ich prawidłowy rozwój.

Czerwona porzeczka na zimę
To szybkie do wykonania przetwory, które właściwie robią się same :)

Potrzebujemy:
  • 1 kg owoców czerwonej porzeczki
  • 10 czubatych łyżek cukru
Porzeczki myjemy i wsypujemy do miski, a następnie zasypać cukrem. Odstawiamy do momentu aż puszczą trochę soku (dosłownie trochę), a cukier się rozpuści. Słoiki należy wyparzyć i do jeszcze gorących włożyć porzeczki. Słoiki dokładnie zakręcamy i pasteryzujemy około 5 minut (najlepiej w piekarniku).
Tak przygotowane porzeczki są idealnym dodatkiem do ciasta czy jogurtu podczas zimowych wieczorów.
Czerwone porzeczki posiadają nie tylko właściwości zdrowotne, lecz także pielęgnacyjne. Dzięki dużej zwartości pektyn kontrolują poziom cukru i cholesterolu we krwi, a dzięki obecności polifenoli łagodzą bóle menstruacyjne. Z kolei zawarte w czerwonych porzeczkach witamina C, PP, żelazo i garbniki działają ściągająco, tonizująco i antybakteryjnie, dlatego szczególnie poleca się je osobom zmagającym się z cerą tłustą i trądzikową. Sprawdź, jakie są właściwości lecznicze i pielęgnacyjne czerwonych porzeczek.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/czerwone-porzeczki-dobre-dla-zdrowia-jakie-witaminy-mineraly_41765.html
Czerwone porzeczki posiadają nie tylko właściwości zdrowotne, lecz także pielęgnacyjne. Dzięki dużej zwartości pektyn kontrolują poziom cukru i cholesterolu we krwi, a dzięki obecności polifenoli łagodzą bóle menstruacyjne. Z kolei zawarte w czerwonych porzeczkach witamina C, PP, żelazo i garbniki działają ściągająco, tonizująco i antybakteryjnie, dlatego szczególnie poleca się je osobom zmagającym się z cerą tłustą i trądzikową. Sprawdź, jakie są właściwości lecznicze i pielęgnacyjne czerwonych porzeczek.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/czerwone-porzeczki-dobre-dla-zdrowia-jakie-witaminy-mineraly_41765.html

21:44:00

Trzy sposoby na ogród idealny

Dzisiejsze ogrody pełnią głównie rolę wypoczynkową; mają sprzyjać zabawie i relaksowi, czasem pojawiają się w nich nieśmiałe drzewka owocowe. Jak połączyć jedno z drugim, nie zbankrutować i cieszyć się kawałkiem własnej zieleni? Mam 3 sposoby na ogród idealny.

1. Trawa to podstawa

Zielona, równo skoszona trawa to wizytówka każdego ogrodu. Nawet najpiękniejsze kwiaty nie zasłonią niedociągnięć w pielęgnacji trawnika. Warto przestudiować jakie rodzaje traw oferują sklepy lub poprosić o radę doświadczonego sprzedawcę; dzięki temu unikniesz rozczarowań i (przede wszystkim) być może straty źle ulokowanych pieniędzy. Na trawniki stosuje się specjalne mieszanki, w których dobrane są nasiona różnych gatunków traw.

Przed zakupem takiej mieszanki należy się zastanowić nad kilkoma istotnymi kwestiami:
  • w jaki sposób trawnik będzie użytkowany; czy tylko ma pięknie wyglądać wokół kwiatów, czy będą bawić się na nim dzieci, czy będziemy po nim często chodzić,
  • jakie są warunki dla roślin w ogrodzie; czy obszar zasiewu jest mocno nasłoneczniony, czy znajduje się w cieniu, jakie jest podłoże (suche, wilgotne),
  • ile mamy czasu na pielęgnację; czy będziemy często kosić trawę czy raz na jakiś czas - to bardzo ważne by wybrać trawę rosnącą z odpowiednią szybkością i nie zastać dżungli po dłuższej nieobecności.
Sama ogrodu nie mam ale czasem doradzam rodzicom i niestety stanęłam już na samym wyborze trawy - choć może się to wydawać prozaiczne. Dla takich osób jak ja nieoceniona jest zazwyczaj hurtownia ogrodnicza, gdzie możemy zapytać o radę, dobrać odpowiednie mieszanki i zaopatrzyć się w cały zestaw narzędzi do pielęgnacji swojej zielonej oazy.

2. Własny mini sad

Kiedyś trzeba było posiadać niezłe hektary, żeby pozwolić sobie na drzewka owocowe (zwłaszcza jeśli interesowały nas różne owoce) - dzisiaj takie drzewko można posadzić nawet w doniczce! Dzięki swoim wymiarom miniaturowe drzewka znajdują zastosowanie zarówno w ogrodzie, na tarasie czy balkonie. To świetne rozwiązanie dla miłośników świeżych owoców prosto z drzewa; miniaturki nie tylko świetnie wyglądają ale rodzą owoce, które smakują jak z ich pełnowymiarowych odpowiedników - i to już w drugim roku po posadzeniu.

 3. Czas na relaks

Nawet najmniejszy przydomowy ogródek może stać się oazą spokoju i wypoczynku; wystarczy kilka drobiazgów by stworzyć niepowtarzalny klimat. Sklepy oferują niezliczone meble ogrodowe na każdą kieszeń: huśtawki, hamaki, krzesła, zestawy z sofą i masę innych cudów. Do takiego kącika wypoczynku prócz mebli zakup lampiony, girlandy ze światełkami, kolorowe naczynia i koniecznie odstraszacze owadów. Zarówno sklepy, jak i osoby zajmujące się wnętrzami i otoczeniem domu, publikują przed sezonem masę propozycji jak zaaranżować kawałek wolnej przestrzeni i dać sobie szansę na odpoczynek na powietrzu. Warto zajrzeć do tych inspiracji bo często okazują się właśnie tym, czego szukamy :)

17:11:00

Oczekując na...

To wszystko działo się tak niedawno. Brzuch, kilogramy,  pierwsze kopniaki, ból pleców, ogromna radość i jeszcze większy strach. Walka o życie, wędrówki od lekarza do lekarza, kosmiczne kolejki i przymus patrzenia na cierpienie dzieci. To było trudne, a wszystkie traumatyczne przeżycia przyćmiły radość z ciąży i posiadania dziecka.

Pytania
Ślubny jest jedynakiem i zawsze marzył o dwójce dzieci; chciał by nasza istotka miała kogoś, na kogo można liczyć, zwierzyć się i dzielić radość. W końcu zaczął temat, rodzina napierała pytaniami - a ja z każdym "kiedy następne?" byłam coraz bardziej zniechęcona. Chciałam pójść do pracy, coś robić, dokładać się do budżetu; taka już jestem. W końcu postanowiliśmy, że spróbujemy i jeśli przed 30-stką nie dorobimy się drugiej ciąży, to zrezygnujemy. Udało się już w pierwszym cyklu i teraz mogę się pochwalić półmetkiem.

Strach
Pierwsza ciąża była dla mnie nowością, czymś nieznanym i niezwykłym. Nie miałam pojęcia co mnie czeka, jak będzie wyglądał poród i życie po nim. Teraz moja świadomość wprowadziła mnie w strach. Ciąża z Oliwierem była spokojna: nie miałam żadnych objawów poza rosnącym brzuszkiem. Żadnych mdłości, bólu brzucha, wymiotów i innych cudów, z którymi zmagały się moje koleżanki. Teraz zaczęło się potworną zgagą, nieustannym bólem brzucha, wilczym głodem, migreną i zmęczeniem nie do okiełznania. Boję się - kiedyś nie miałam świadomości tych wszystkich chorób, wad, które mogą dotknąć moje dziecko. Nie zdawałam sobie sprawy z komplikacji, zagrożeń, efektów zwykłego przeziębienia.

Oliwy do ognia strachu dolewał fakt, że mam dwie przyjaciółki w najbliższym otoczeniu, które straciły swoje maleństwa koło 12tc tuż przed tym, gdy na moim teście pojawiły się dwie kreski. Drżałam każdego dnia, od badania do badania szukałam u siebie niepokojących objawów. Nie mogłam pozbyć się myśli, że znowu będzie coś nie tak z sercem, że będziemy musieli drugi raz przejść przez to wszystko.

Oczekiwania
"Najważniejsze by było zdrowe" to rzecz naturalna i oczywista - nie trzeba mi tych słów powtarzać przy każdej rozmowie o dziecku. Marzę o córce, nie będę tego ukrywać. Pewnie przeżyję małe rozczarowanie, gdy usłyszę, że to jednak chłopak - ale czy przez to będę go mniej kochać?

Drżę przed kolejnym badaniem, modlę się by usłyszeć, że wszystko jest dobrze. Nie czekam na wątpliwości i dodatkowe badania. Liczę na szwajcarską służbę zdrowia, pokładam w niej spore nadzieje choć wiem, że przeznaczenia nie zmienię. Jeśli coś ma się wydarzyć, to nie zatrzymam tego.

Każda ciąża jest inna
W 14tc okazało się, że berbeć nr 2 nie ma żadnych poważnych wad, echo serca nie wykazało zaburzeń na tym etapie ciąży. Odetchnęłam... troszkę.

Mówi się, że każda ciąża jest inna bo i każda kobieta jest inna na różnych etapach życia, zmienne są też warunki danej ciąży, a o jej przebiegu decydować może dosłownie wszystko. Nigdy niczego do końca nie można być pewnym, ale jedno wiem na 100%: ten rok zakończy się dla nas najpiękniejszym prezentem gwiazdkowym, jaki mogliśmy sobie wymarzyć.

14:37:00

Play House Farma Wader

Jeszcze przed wakacjami trafiła do nas Play House Farma z firmy Wader. Dwupiętrowa farma od razu zainteresowała Oliwiera i natychmiast kazał mi ją składać - w czym oczywiście bardzo sumiennie pomagał podając poszczególne elementy.



W kartoniku z zabawką znalazło się sporo elementów:
  • dwupoziomowy budynek do samodzielnego złożenia
  • traktor z przyczepą
  • zwierzęta (2 kury i kogut, krowa, świnka, koń i owieczka)
  • karmniki dla zwierząt
  • naklejki do przyklejenia na zwierzęta i budynek 
Zabawka posiada naprawdę dużo elementów, które trzeba samodzielnie złożyć. Wszystkie są wykonane z solidnego plastiku, nie zawierają ostrych krawędzi przez co są bezpieczne dla dziecka. Miałam mały kłopot ze składaniem ale Oliwier doskonale mnie motywował :) Instrukcja obrazkowa bardzo pomaga ale trzeba mieć też sporo wyobraźni przestrzennej. Farma posiada kilka ruchomych elementów: otwierane drzwi, dźwig i windę, które dają wiele możliwości zabawy. Oliś był dumny, że zmontował swoją własną windę, tak jak tata, który robi to na co dzień. Chwalił się potem, że on też będzie monterem.
http://wader.toys/

http://wader.toys/

Gdy już budynek jest gotowy, trzeba mu nadać trochę koloru - do tego są właśnie naklejki na sporym arkuszu. Okienka, trawka czy elementy dekoracyjne to tylko część naklejek do dopasowania. Musimy też nadać odpowiednie wizerunki poszczególnym zwierzakom.

Farma posiada uchwyt na dachu, dzięki któremu dziecko może ją przenosić i zabierać ze sobą na wyjazdy. Oliwier zamyka swoje zwierzęta w budynku i zabiera farmę na balkon albo wizytę u znajomych. Do zabawy wykorzystujemy także gumowe zwierzęta, które mieliśmy wcześniej i dodatkowy traktor - ostatnio nawet tworzyłam sianko z sizalu żeby zwierzaki miały co jeść.Same zwierzątka są super! Konik i krówka posiadają ruchome głowy mogą dostojnie chodzić albo wcinać trawę :)
http://wader.toys/

http://wader.toys/

Farma Wader jest solidna i trwała, dodatkowym jej atutem jest niska cena (około 70zł). Choć mamy także drewniane domki i zagrodę, to Oliwier zdecydowanie częściej wybiera właśnie ten zestaw. Nie da się ukryć, że firma Wader jest ceniona na rynku zabawek dla dzieci; często spotykam znajome logo w szwajcarskich czy niemieckich sklepach. Zawsze wśród znajomych zachwalam niezniszczalne polskie zabawki - jeśli plastik, to tylko Wader.

Połowa wakacji za nami więc mam dla Was konkurs, w którym do wygrania świetne zestawy zabawek od firmy Wader. Idealne nad morze czy do zabawy w domowej piaskownicy. Pokażcie na zdjęciu, pracy plastycznej lub opiszcie jaka jest ulubiona wakacyjna zabawa Waszych dzieci/ Wasza/ Waszej rodziny.

Temat: moja ulubiona wakacyjna zabawa

Nagrody (po kliknięciu w nazwę możecie je dokładnie obejrzeć):

Konkurs organizowany jest dla fanów Oli Loli New Life oraz Wader.
Przez fanów rozumie się osoby, które polubiły obie strony.

Uczestników zachęcam do:
  • polubienia i udostępnienia plakatu konkursowego (tutaj)
  • zaproszenia znajomych
  • zaobserwowania nas na instagram, jeśli posiadacie konto :) OliLoliNewLife  oraz Wader
Czas trwania konkursu 30.07 - 08.08.2016. Wyniki zostaną ogłoszone do 7 dni roboczych od zakończenia konkursu. Zwycięzcy mają trzy robocze dni na skontaktowanie się ze mną w sprawie wygranej.

Pełny regulamin konkursu:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga Oli Loli New Life
2. Sponsorem nagród jest firma Wader.
3. Jedna osoba może dodać tylko jedno zgłoszenie.
4. Udział w konkursie jest bezpłatny i dobrowolny.
5. Aby wziąć udział w konkursie należy wykonać poprawnie zadanie konkursowe.
6. Konkurs trwa od 30.07.2016 do 08.08.2016 do godziny 23:59
7. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 7 dni roboczych od daty zakończenia konkursu.
8. Po ogłoszeniu wyników zwycięzca ma obowiązek podania organizatorowi swoich danych teleadresowych (adres dostawy oraz nr telefonu dla kuriera) poprzez wiadomość prywatną na fanpage OliLoliNewLife w ciągu 3 dni roboczych od daty publikacji wyników na stronie organizatora. W przeciwnym razie wyłoniony zostanie kolejny zwycięzca.
9. Wysyłka nagród przez sponsora możliwa tylko na terenie RP.
10. Nie ma możliwości zamiany nagród na wartość pieniężną.
10. Zwycięzca konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie przez organizatora oraz sponsora swoich danych osobowych na potrzeby konkursu i w związku z wykonaniem postanowień niniejszego Regulaminu. Zwycięzca ma prawo do wglądu swoich danych oraz ich poprawy.
11. Udział w konkursie oznacza akceptację niniejszego regulaminu przez Uczestnika.
12. Reklamacje i uwagi należy składać na adres organizatora paulina88g@wp.pl


WYNIKI
1. Ania Niechajewicz - zestaw wózek Nemo i Dory
2. Honorata Osowska - zestaw Dobry Dinozaur 5el.
3. Kasia Muller - zestaw Dobry Dinozaur 9el
4. Kasia Marzantowicz - zestaw Frozen 5el
5. Aneta Szyszka - zestaw Frozen 5el
6. Roma Stasiorowska - zestaw wózek Nemo i Dory

Na dane do wysyłki (adres oraz nr tel dla kuriera) czekam do dnia 18.08 (godz 12:00). 

14:56:00

A kuku! seria dla malucha

Seria "a kuku" : Super tata, Już jadę,  Ufo kuku

Wydawnictwo: Babaryba
Autor: Herve Tullet
Rok wydania: 2015
Stron: 16 każda
Cena w sklepie online:  22,00 zł
Przedział wiekowy: od 0
 
Seria A kuku! to wesołe, schodkowe książeczki już dla najmłodszych dzieci. Kartonowe wydania, kolorowe ilustracje i brak tekstu sprawiają, że dzieci chętnie po nie sięgają od najmłodszych lat. Każda historyjka ma na końcu swego rodzaju morał czy wyjaśnienie danej bajeczki. Można do nich opowiadać własne wersje bajeczki, lub motywować dziecko do opowieści. Oliwier zajrzał w książeczki kilka razy i jego ulubioną była Już jadę o dzielnym autku.
 
W nasze ręce wpadły 3 z 4 egzemplarzy.
Super tata to historyjka o tacie spełniającym małe marzenia swojej rodziny. Poszczególnych członków obdarowuje prezentami: zaczynając od napoju ze słomką, kończąc na bajecznym zamku!
 
Już jadę to opowiastka o małym, czerwonym autku, które pokonuje trudną drogę, by dotrzeć do celu. Musi przemierzyć góry i doliny, postać w korku by dotrzeć do miejsca przeznaczenia.
 
Ufo kuku to nieco abstrakcyjna, szalona książeczka, a w niej... nie powiem - zajrzyjcie! Ta propozycja nie przypadła do gustu Oliwierowi, choć mi się bardzo podobała. 

Z pewnością warto sięgnąć po tą serię; to trwałe strony z tektury sprawiają, że książki staną się towarzyszkami dziecka na długie miesiące. Nawet często przeglądane, nie zniszczą się zbyt szybko. Piękne kolory i ciekawe wydanie to duży plus!

08:00:00

Zakupy na Aliexpress, zdjęcie vs rzeczywistość cz.1

Zakupy na Aliexpress to niekończąca się opowieść! Niby sprawdzasz tylko cenę lakieru do paznokci, a nagle w Twoim koszyku 100 przedmiotów. Cud!

TOP