Najnowsze wpisy

16:54:00

Zioła w kuchni

Naturalne zioła stosowane są w kuchni od zawsze.
Oprócz mięsa, był to pierwszy składnik pożywienia ludzi. Dzisiaj, zioła dodawane są nie tylko po to, by wzbogacić smak i aromat każdego dania. To zdrowa kuchnia, która niweluje różnego rodzaju dolegliwości. Warto przyjrzeć się ziołom, które najczęściej dodaje się podczas codziennego gotowania. Oto one.

Bazylia

To zioło używane niemalże na całym świecie. Bazylia, najbardziej popularna jest w kuchni śródziemnomorskiej.
Oprócz charakterystycznego zapachu – połączenie lukrecji i goździków, ma też szereg dobroczynnych właściwości. Okazuje się, że wzmaga apetyt i łagodzi wzdęcia. Najczęściej dodaje się ją w postaci suszonych bądź świeżych liści. Można łączyć ją z oregano, czosnkiem, rozmarynem, szałwią. Doskonale pasuje do pomidorów.

Oregano

Pasuje do każdej potrawy, szczególnie w kuchni śródziemnomorskiej. Oregano dodaje się do pieczonych mięs, zup, pieczonych ziemniaków, sałatek warzywnych. Nadaje smaku zapiekankom, spaghetti, owocom morza.
Oregano działa przeciwskurczowo, dezynfekująco, antyseptycznie i moczopędnie. Zaleca się jego spożywanie przy problemach trawiennych i wzdęciach. Działa tez łagodząco w przypadku zapalenia oskrzeli i stanów zapalnych.

Natka pietruszki

Ma delikatny smak, ale za to wyrazisty aromat. Często dodaje się ją do pieczonych mięs, zup, ryb oraz dań warzywnych. Świetnie komponuje się z czosnkiem i kolendrą.
Natka pietruszki zawiera ogrom witaminy A oraz C; jest bogactwem minerałów, takich jak żelazo i jod.
Koper
Może być dodawany do wszystkich potraw. Nadaje smak zup, sałatek, ziemniaków, sosów, mięs, dań z jajek oraz ryb.
Od dawna koper ceniony jest za swoje właściwości. Przeciwdziała problemom trawiennym, pomaga na wzdęcia i nieprzyjemny zapach z ust. Co więcej, koper reguluje pracę jelit i nerek. Co ciekawe, łagodzi również kaszel. Ponieważ zawiera sporą dawkę witaminy C, jego regularne spożywanie wzmacnia naszą odporność.

Majeranek

Jest doskonałym dodatkiem do pieczonych mięs i potraw warzywnych (szczególnie z warzyw strączkowych). Często jest składnikiem farszu i dodatkiem smakowym w zupach.
Stosuje się go przede wszystkim w daniach ciężkostrawnych, bowiem pomaga w trawieniu i niweluje wzdęcia. Napar z majeranku można stosować też przy silnych bólach głowy i przeziębieniach.

Mięta

Chociaż jej smak jest słodki, to każdej potrawie dodaje nieco orzeźwienia. Właśnie dlatego jest idealna do deserów (pasuje do czekolady), ale i wytrawnych mięs (na przykład jagnięciny). Nierzadko stosuje się ją również jako dodatek do napojów (herbaty, wody z cytryną oraz wszelakich drinków alkoholowych).
Mięta ma też działanie lecznicze – ma dobroczynny wpływ ma proces trawienny, łagodzi bóle brzucha.

Rozmaryn

Szczególnie często dodaje się go do ryb i potraw grillowanych. Jest też składnikiem kotletów, pasztetów, zapiekanek warzywnych i makaronów. Najbardziej popularny jest w kuchni francuskiej.
Działa moczopędnie i napotnie. Łagodzi wzdęcia, dezynfekuje, niweluje bóle brzucha. Regeneruje wątrobę i nerki.

Tymianek

To przyprawa charakterystyczna w kuchni włoskiej i francuskiej. Dodaje się ją do dań mięsnych i ciężkostrawnych zup. Idealnie pasuje do pieczonej kaczki czy dziczyzny. Dobrze komponuje się też w sałatkach, szczególnie z warzywami strączkowymi.
Tymianek działa bakteriobójczo, przeciwbólowo. Jest naturalnym antybiotykiem i lekiem wykrztuśnym.

Artykuł napisany w oparciu o teksty zawarte na stronie eatfit24.pl - cateringu dietetycznym.

18:42:00

Co na ścianę do pokoju dziecięcego?

Wchodząc do dziecięcego pokoju, przenosimy się w inny świat. Na co postawić? Myszka Mickey, modne ostatnio trójkąty, strzały baloniki? Tapeta czy obrazek? Może farba kredowa? Opcji jest tyle, że ciężko się zdecydować. Przygotowałam dla Was kilka inspiracji.

FOTOTAPETA
To bardzo popularne rozwiązanie, a przy tym dość tanie jakby policzyć walkę ze standardową tapetą. Taką naklejką można pokryć całą ścianę lub wybraną jej część, a wybór przy tym tak duży, że ciężko się zdecydować. Nasze dziecko może zasypiać i budzić się w towarzystwie ulubionych bajkowych postaci lub motywów. Przy okazji możemy pobudzić wyobraźnię i rozwinąć zainteresowania małych odkrywców - choć ta kwestia dotyczy akurat nieco większych dzieci.

Dla niemowląt lepsze są stonowane kolory, delikatne barwy i niezbyt skomplikowane wzory. Dzięki temu dziecko ma szansę w swoim małym królestwie odpocząć, a to bardzo ważne dla małego człowieka, który chłonie wszelkie bodźce jak gąbka. Ciekawe wzory znalazłam w sklepie PIXERS - choć jestem niezbyt ufna dla nowo poznanych firm (zwłaszcza w internecie) to tym razem się chyba skuszę. Właściwie nie wiem jakim cudem do tej pory tam nie trafiłam bo jednak prawie 8000 pozytywnych opinii robi swoje, co nie?

OBRAZKI i PLAKATY
Obrazki i plakaty kupimy dzisiaj właściwie wszędzie! Są wszechobecne zarówno w dużych sklepach stacjonarnych typu IKEA, sklepach internetowych i u rękodzielników. Wybór miejsca zakupu zależy tylko od naszego widzimisię bo w każdym takim miejscu wzorów jest tyle, że można zwariować (pomijam już godziny spędzone na przeglądaniu).
Z pewnością plakat będzie tańszą alternatywą dla fototapety - jednak trzeba wziąć pod uwagę, że to zdecydowanie mniejszy format (i stąd cena). Jeśli boisz się samodzielnego klejenia wielkiego arkusza na ścianę, kup obrazek lub plakat - taki delikatny akcent rozbudzi ścianę i wprowadzi małe "zamieszanie" na pustej ścianie.

NAKLEJKI
To jeszcze inna opcja bo naklejkę można przykleić nie tylko na ścianie ale także meblach. Dzięki temu nawet starej i zmęczonej życiem szafie możemy nadać zupełnie nowy wygląd. To dobra opcja dla osób, które nie mogą sobie pozwolić na zakup nowych mebli. Fakt, że w naklejkę też trzeba zainwestować ale z pewnością nie taką gotówkę jak w nowe meble.
Stopy wystające z sufitu czy zajęcze uszy spod podłogi, rosnące nad łóżeczkiem drzewko czy chmury - to tylko kilka propozycji na wykorzystanie niepozornych naklejek. Ja osobiście wzdycham teraz do czarno-białych skandynawskich motywów ale Ślubny nie jest przekonany ("bo to takie monotonne" - chłop się nie zna ale słuchać go trzeba bo finansuje moje zachcianki).

INWENCJA WŁASNA
To jest to na co nie mam nigdy czasu :( Pomysłów w mojej głowie milion na malunki, rysunki i projekty dla maluszka ale czasu jakoś nie ma na wykonanie. Nawet jeśli usiądę by coś zrobić, zaraz zjawia się Oliwier i zmienia moje plany bo on ma oczywiście inną wizję. Dogadaliśmy się więc, że i on przygotuje coś dla braciszka. Najbardziej wyjątkowa ozdoba nad łóżeczko jest już gotowa :)
Wszystkie zdjęcia (prócz ostatniego) pochodzą z portalu http://pixers.pl/fototapety/

15:39:00

Ratatuj dla małego smakosza

Gdy już nudzą się kotlety, kurczaki, zupki i inne wymyślunki...
Gdy okazuje się, że dziecko nagle nie lubi żadnego z maminych obiadów...
Gdy i sama matka już na widok mięsa ma nieprawidłowe odruchy...
...Wtedy w kuchni rządzą warzywa! Świeże, soczyste i pachnące!

Ratatuj z garnka
Potrzebne składniki:
- dorodna cukinia
- 3 dojrzałe pomidory
- 3 papryki, najlepiej w różnych kolorach
- 3 średniej wielkości cebule
- 2 ząbki czosnku
- koncentrat pomidorowy
- sól i pieprz
- zioła prowansalskie
- świeża bazylia (opcjonalnie)
- oliwa lub masło

Sposób przygotowania:
1. Cebulę, paprykę i cukinię posiekać w podobnej wielkości kawałki (cukinia może być nieco większa). Wszystko przekładamy w osobne miseczki.
2. Pomidory obrać ze skóry i pokroić w ósemki, dodać do nich czosnek przeciśnięty przez praskę.
3. Przygotuj głęboką patelnię albo garnek, koniecznie z pokrywką.
4. Rozgrzej masło lub oliwę i podsmaż cebulę tak, by się zeszkliła.
5. Dodajemy pomidory z czosnkiem i delikatnie mieszamy.
6. Po kilku minutach dodajemy paprykę i przyprawy, a następnie przykrywamy naczynie pokrywką i zostawiamy na wolnym ogniu na 10 minut.
7. Dodaj cukinię i po kolejnych 10 minutach dodaj 4-5 łyżek koncentratu pomidorowego.
8. Duś do miękkości składników. W razie potrzeby dopraw jeszcze solą i pieprzem.

15:37:00

Oszukane frytki z cukinii

Ogromną cukinię dostałam od swojej nauczycielki niemieckiego. Jej syn ma tego tyle, że jej wciska, a ona już nie wie co z nich robić i rozdaje... nawet w szkole :) Ja tam nie narzekam; cukinię bardzo lubię i zawsze mam na nią pomysł. Wczoraj przygotowałam więc oszukane frytki, które w oka mgnieniu zniknęły z talerza.

Frytki z cukinii

Potrzebne składniki:
- dowolna ilość cukinii
- jajko
- bułka tarta
- sól i pieprz
- oliwa
- czosnek w proszku (opcjonalnie ale polecam!)

Sposób przygotowania:
1. Cukinię dokładnie myjemy i kroimy ją w słupki (razem ze skórą).
2. Bułkę tartą, sól, pieprz i czosnek mieszamy razem
3. Jajko należy rozbełtać w osobnej misce
4. Cukinię maczamy w jajku i suchej mieszance, a następnie układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
5. Cukinię skropić oliwą i piec w piekarniku o temperaturze około 200-220 stopni (góra-dół) około 20 minut

23:20:00

Cebulowy drink wzmacniający odporność

Gdy w środku lata nagle zaczęłam kaszleć, od razu miałam przed sobą wizję kilogramów zjadanej cebuli na przemian z czosnkiem. Do ludzi po takiej mieszance nie wyjdziesz, a i mąż się odsuwa (i wcale mu się nie dziwię). Zrobiłam więc coś, co jest łagodniejsze w smaku i zapachu, a działa równie świetnie.

Cebula jest wybawieniem w przypadku wielu dolegliwości ze względu na wysoką zawartość witaminy C, związków siarki, olejków eterycznych, flawonoidów, saponin, soli wapnia i fosforu oraz witamin A, B1, B2, E, K i kilku innych dobroczynnych minerałów.

Regularne spożywanie cebuli lub przetworów z niej wykonanych:
- uzupełnia braki witamin wymienionych wyżej
- działa antybakteryjnie (jak antybiotyk)
- pomaga zwalczać uporczywy kaszel
- zwiększa odporność organizmu
- przeciwdziała miażdżycy
- zwalcza pasożyty
- wspomaga gojenie się ran
- zwalcza zaparcia

W tym momencie najbardziej interesuje mnie wzmocnienie odporności organizmu. Wizja zaawansowanej ciąży i jakiejkolwiek choroby przeraża mnie na tyle, że regularnie zaczęłam gotować cebulowy drink dla swojej rodzinki. Jak go zrobić?

Cebulowy drink wzmacniający odporność

Potrzebne składniki:
0,5kg cebuli
1,5 litra wody

Sposób przygotowania: 
Myjemy dokładnie cebulę razem ze skórkami, pozbywamy się tylko "wąsów". Każdą główkę kroimy na cztery i zalewamy wodą. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy około 1,5-2 godzin do momentu wyparowania połowy wody. Gdy mikstura wystygnie przecedzamy ją i zlewamy do dowolnego naczynia.

Sposób przygotowania drinka:Do szklanki lub kubka wlewamy wywar z cebuli, dodajemy sok wyciśnięty z połowy cytryny i łyżkę dobrej jakości miodu (ja dodawałam zrobiony przez siebie syrop z mniszka). Popijamy ze smakiem :)

Drink jest na prawdę dobry, o delikatnym cebulowo-cytrynowym posmaku. 
Oboje z Oliwierem chętnie po niego sięgamy i popijamy do śniadania.

Uwaga! Wywar z cebuli przechowujemy w lodówce nie dłużej niż 3-4dni. 
Przy codziennym spożywaniu 1 profilaktycznej szklanki powyższa ilość starcza akurat na ten czas - dzięki temu nic się nie marnuje.

00:51:00

Książkowi ulubieńcy Oliwiera: sierpień

W związku z tym, że dotarły do nas nowości od Wydawnictwa Nasza Księgarnia, właśnie ich książeczki poszły w ruch. Bardzo nam przypadły do gustu więc wałkowaliśmy je do znudzenia :)


Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ilustracje: Jan Kallwejt
Rok wydania: 2016
Stron: 28
Cena w sklepie online:  27,90 zł
Przedział wiekowy: 0+
 
To pięknie wydana, kartonowa książka już dla najmniejszych dzieci. W bardzo przystępny sposób została przekazana wiedza dla malucha; na czternastu rozkładówkach informacji jest dość sporo. Znaleźć tam można cyfry i kształty, części ciała, elementy garderoby, różne domowe pomieszczenia w wyposażeniem, pory roku, zwierzęta i wiele innych. Wszystko podzielone tematycznie, z prostymi ale obrazowymi ilustracjami. Nie ma tu tekstu - ograniczony jest on do absolutnego minimum. 

Ilustracje motywują do rozmowy; maluszkom to rodzice mogą wyjaśniać co przedstawiają poszczególne obrazki, większe dzieci można już pytać, a z jeszcze większymi rozmawiać i wymyślać opowieści. Ta książka to świetne połączenie zabawy i nauki - słusznie zatem nazwana została encyklopedią. Oliwier uwielbia obrazkowe publikacje i chętnie po nie sięga od samego początku. Myślę, że jest to też świetny pomysł na prezent; pięknie wydana, solidna i barwna książka ucieszy niejednego malucha.


Rok w lesie
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ilustracje: Emilia Dziubak
Rok wydania: 2015
Stron: 28
Cena w sklepie online:  35,90 zł
Przedział wiekowy: 0+
 
Jedna z moich ulubionych publikacji!  Jedna z najpiękniejszych książek jakie miałam w dłoni! To książka, która zachwyca i zapiera dech. Na dwunastu kartach Emilia Dziubak opowiedziała historię mieszkańców lasu. Jest zawsze to samo tło i stali mieszkańcy ale miesiąc po miesiącu, w różnych sytuacjach i okolicznościach przyrody. Mamy okazję podglądać niedźwiedzia, rodzinę dzików i bobrów, wiewiórki, sarny i całą masę innych zwierząt, także tych najmniejszych; mrówki, pająki, pszczoły.

Książka posiada 2 strony swoistego wprowadzenia - zwierzęta same o sobie opowiadają, przedstawiają się przy odpowiednich zdjęciach. Na końcu znajduje się także mała niespodzianka :)
Rok w lesie umożliwia dziecku poznanie zwyczajów zwierząt i obserwację przyrody zmieniającej się na przełomie 12 miesięcy. Nie znajdziemy tutaj żadnego tekstu, prócz nagłówka w postaci nazwy miesiąca - sami mamy możliwość wymyślać historie, opowiadać, szukać i odkrywać z dzieckiem. 

Książka najlepiej jak to możliwe rozwija umiejętność tworzenia własnych opowiadań na podstawie ilustracji - a są one bajeczne! Mogłabym wymienić w tym miejscu wszystkie piękne epitety jakie znam, a i tak nie uda się wyrazić jaką przyjemność sprawia mi oglądanie poszczególnych kart. Łapię się na tym, że to ja sama częściej sięgam po Rok w lesie niż Oliś - jednak on zachęcony moim entuzjazmem dołącza do wspólnego przeglądania. Nie wahajcie się ani chwili i kupcie tą książkę - warta jest każdych pieniędzy!


Bractwo-piractwo
Przygoda przyrodnicza 
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Autor: Natalia Usenko
Rok wydania: 2016
Stron: 48
Cena w sklepie online:  20,90 zł
Przedział wiekowy: 6-10
 
Bractwo-piractwo to wyjątkowa wędrówka i obserwacja przyrody w jednym. Dzieci mają okazję poznać pory roku, zbiorniki wodne, zwierzęta i wiele innych kwestii związanych z naturą. Oczywiście taka wędrówka to pretekst by się czegoś dowiedzieć; dzieci zrywają, dotykają, przyglądają się i słuchają. Ciekawe teksty, wyjaśnienia i zadania motywują do dalszego zagłębiania się w temat. To świetna propozycja do zabrania na spacer czy rodzinną wycieczkę.

Zwyczajna rodzinka wciela się w rolę piratów i razem wędrują od wyspy do wyspy szukając skarbów, poznając nowe tereny i świetnie się przy tym bawiąc. Pirackie skarby jednak są tu nieco inne; odkrywcy nie gromadzą monet i innych kosztowności, a dary przyrody, np. owoce na konfitury. Książka napisana jest prostym językiem i z pewnością zainteresuje niejedno dziecko. Oliwiera uwagę bardziej zwrócił ilustracje niż opisy więc będziemy musieli jakiś czas poczekać na prawdziwe pirackie wojaże. Niemniej jednak, często zaglądamy do książki bo sam motyw bardzo spodobał się mojemu małemu szczurowi lądowemu :)



 Szopięta
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Autor: Ewa Kozyra-Pawlak
Rok wydania: 2016
Stron: 32
Cena w sklepie online:  20,90 zł
Przedział wiekowy: 0-6
 
Szopięta to książka unikatowa, o niecodziennych ilustracjach i z pięknym morałem. Bohaterami tej uroczej książeczki jest rodzinka szopów praczy. Pani Szop, Pan Szop i dwa szopięta praczęta. Dzieciaki są rozbrykane, jak to dzieci, dbają pilnie o to by brud był naprawdę brudny i świetnie się przy tym bawią. Ich rodzice natomiast bez przerwy sprzątają, czyszczą, piorą, układają, myją i rezygnują ze wspólnych zabaw - bo przecież tyle mają innych obowiązków! Pewnego dnia małe szopięta zostają porwane przez lisicę i... następnego dnia zwrócone. Dlaczego? Sprawdźcie!

Na maluchy oczywiście czekali rodzice, którzy nauczyli się, że dzieciom trzeba poświęcać więcej czasu. Od tamtego incydentu udało im się pogodzić obowiązki i zabawę tak, by mogli wszystko robić razem. Piękny morał w otoczeniu cudownych ilustracji idealnie pasujących do motywu szopów praczy. Tekstu jest w sumie niewiele ale jest zabawny i wciąga małego czytelnika. Oliwier jednak należy do tych dzieci, które niekoniecznie chcą słuchać "czytanki" i wolą luźne mamine opowieści - więc tak sobie na zmianę opowiadamy :)


08:00:00

Encyklopedia wypieków

Encyklopedia wypieków
Ciastka, ciasta, ciasteczka 
Wydawnictwo: Olesiejuk
Autor: zbiorowy
Rok wydania: 2015
Stron: 288
Cena w sklepie online:  29,99 zł
Pięknie, choć skromnie ilustrowana, książka z przepisami, które... zawsze wychodzą! Na prawie trzystu stronach umieszczono wiele porad, przepisów i ciekawostek dotyczących kuchni.

Publikacja składa się z rozdziałów, w których odnajdziemy:
  • składniki i utensylia - znajdziemy tutaj opis rodzajów mąki, dodatków do ciast i krótką informację, jakie będą nam potrzebne narzędzia
  • ciasta ucierane, np. babka z żurawiną, brownie, ciasto dyniowe, keks
  • ciasta biszkoptowe, np. rolada z konfiturą, tort kokosowy, tort pomarańczowy z mascarpone
  • ciasta drożdżowe, np. babka z szafranem, placek z kruszonką, rożki z budyniem
  • ciasta kruche, np. ciasteczka serowe, tarta z jabłkami, tartaletki ze śiwkami
  • serniki, np. sernik amaretto, sernik z pianką, 
  • inne ciasta, np. beziki, ciastka francuskie z jabłkiem, pierniczki, ptysie, 
  • chleby i bułki, np. brioszki, chleb miodowy, chleb szpinakowy, bagietka.
Na początku każdego działu znajduje się także garść informacji o sposobie przygotowania, najpopularniejszych dodatkach i temperaturze pieczenia. Tych kilka ciekawostek doskonale wprowadzi każdego w temat udanych wypieków.
Lubię książki bogato ilustrowane - tutaj choć zdjęcia są cudowne to jest ich trochę za mało - jak na mój gust. Chociaż w tego typu książkach nie chodzi o to by tylko oglądać ale dla mnie jest to ważny aspekt przygotowań. Lubię przed przystąpieniem do pracy wiedzieć jak powinien wyglądać końcowy efekt. Druga sprawa jest taka, że przy tak dużej ilości przepisów jest po prostu niemożliwe by zdjęcie każdego się pojawiło - z niespełna 300 stron uzyskalibyśmy pewnie z 1000 :)

Czytelne instrukcje i informacja o czasie przygotowania są tutaj zdecydowanie na plus. Większość przepisów przygotuje nawet osoba dopiero rozpoczynająca przygodę cukierniczą. Bardzo byłam zaskoczona mnogością przepisów na chleb - to świetny rozdział dla każdej osoby, która chce zdrowo odżywiać swoją rodzinę. Sama próbowałam chleba z miodem - był obłędny! Planuję zrobić kolejny :)

07:28:00

Maliny w czekoladzie

Maliny to owoce z długą przeszłością. Podobno ich pojawienie się sięga czasów prehistorycznych. Pierwszą pisemną wzmiankę o tych owocach odnaleziono w angielskiej książce z zakresu wiedzy medycznej, napisanej w 1548 roku.
Te małe i niepozorne owoce bogate są w witaminy, antyoksydanty i błonnik pokarmowy, charakteryzują się też najwyższym wśród wszystkich owoców stężeniem przeciwutleniaczy (kwasu elagowego, antocyjanów, kwasu galusowego, kwercetyny, katechiny, kempferolu i kwasu salicylowego), dzięki czemu uważane są za jeden z najlepszych sposobów naturalnego zapobiegania nowotworom.

Maliny chwalone są za swoje wszechstronne właściwości:
  • wzmacniają układ odpornościowy i pomagają organizmowi w zwalczaniu chorób
  • pomagają schudnąć ze względu na zawartość błonnika i manganu 
  • redukują zmarszczki i działają odżywczo na skórę 
  • są szczególnie korzystne dla zdrowia kobiet (herbata malinowa łagodzi nudności i dolegliwości bólowe oraz wspomaga laktację)
Żeby jednak odejść od standardowego spożycia całego pudełka "na poczekaniu", postanowiłam zrobić z nich deser, którym i ja i moje koleżanki byłyśmy totalne zachwycone!

Maliny w czekoladzie
Potrzebne składniki:
- 150-200g malin
- czekolada o wysokiej zawartości kakao
  u mnie Cailler gorzka czekolada 64% kakao
  200g czekolady starczyło na 35 malin

Sposób przygotowania:
1. Maliny myjemy zimną wodą i pozostawiamy do osuszenia na papierowym ręczniku
2. Czekoladę łamiemy na kosteczki i rozpuszczamy w dowolny sposób. Ja poszłam na łatwiznę i wstawiłam miskę do piekarnika o temperaturze około 140stopni. Czekolada potrzebowała 20 minut by stać się płynna.
3. Na blaszce lub tacy kładziemy papier do pieczenia, będziemy na niego wykładać czekoladki
4. Ostrożnie wyjmij miskę z piekarnika i przemieszaj czekoladę drewnianą łyżką lub patyczkiem.
5. Maliny nadziewaj na wykałaczkę (najlepiej do szaszłyków) i obtaczaj w czekoladzie, następnie wykładaj na papier.
6. Gotowe czekoladki schowaj do lodówki na minimum godzinę.

08:30:00

Przepyszny koktajl maliny + mango

Już jakiś czas temu wspomniałam jak bardzo lubię maliny, wręcz uwielbiam i gdy tylko mam okazję kupuję! Tym razem jednak postanowiłam z nich zrobić pyszny koktajl w parze z mango i szczyptą nasion chia.
Koktajl malinowy z mango

Potrzebne składniki:
- 200g malin
- 1 dojrzałe mango
- pół szklanki mleka
- 2-3 łyżeczki nasion chia (opcjonalnie)

Sposób przygotowania:
1. Maliny miksujemy z połową mleka i przelewamy do szklanki
2. Mango miksujemy z resztą mleka i nasionami chia, a następnie dodajemy do malin.
3. Delektujemy się i rozpływamy z każdym łykiem :)

Wielbiciele słodkości mogą dodać odrobinę cukru pudru lub miodu do owoców, dzięki temu całość stanie się nieco słodsza. Ja osobiście lubię kwaskowaty posmak malin więc nie dodaję żadnych cukrów.

18:09:00

Aplikacja spełniająca marzenia

Nie da się ukryć, że każda kobieta w ciąży prędzej czy później wpada w zakupowy szał. Spisujemy na karteczkach i notesach listę rzeczy do kupienia. Nie wiem jak Wy, ale ja notorycznie takie notatki gubię – jedno co mam zawsze pod ręką to telefon. Znalazłam więc aplikację, która pomogła mi zebrać wszystko i tym razem nie zgubić :)

iWisher to nietypowa aplikacja, nie tylko lista przedmiotów do kupienia. Aplikacja pozwala wrzucać na listę konkretne produkty, konkretnych producentów i w konkretnych parametrach włącznie z informacją o kosztach tejże rzeczy. Swoje listy możemy udostępniać znajomym i rodzinie, tym samym informując ich co nam potrzebne.

Plusy aplikacji:
  • łatwa w obsłudze i bardzo intuicyjna
  • możliwość tworzenia różnych list
  • szeroka gamma kategorii i produktów oraz możliwość dodawania własnych
  • możliwość udostępnienia listy znajomym
Co za tym idzie?
Możesz zrobić listę przedmiotów z wyprawki albo prezentów urodzinowych czy świątecznych – dzięki iWisher Twoi bliscy dowiedzą się czego poterzbujesz i nie kupią Ci kolejnego takiego samego podarunku. To też świetna opcja dla par, które chcą się pobrać; mogą stworzyć listę tego, co potrzebują – tym samym prezenty nie będą się powtarzać, a goście będą mogli złożyć się na coś konkretnego.

Jak to działa?
Po założeniu konta możesz stworzyć nowego iWisha: opisujesz wówczas przedmiot, możesz dodać zdjęcie i ustalić kwotę jaką trzeba zebrać oraz określić czas trwania zrzutki. Drugą opcją jest lista: przedmioty możemy pobrać z dostępnej bazy albo dodać własne. Powstaje tym samym np. lista prezentów ślubnych czy lista rzeczy do wyprawki. Jak to wygląda możecie zobaczyć na przykładzie mojej listy wprawkowej.

Za każdym razem gdy ktoś zechce nas wesprzeć, iWisher będzie pobierał niewielką prowizję od deklarowanej kwoty przy przelewach ekspresowych. Grosze są zaokrąglane w górę, do pełnych złotówek i na tym będzie zarabiał serwis.

O ile prezenty ślubne, urodzinowe, świąteczne czy nawet elementy wyprawki mogą spotkać się z pozytywnym odbiorem naszych znajomych ( i dorzucą się do danego celu), tak indywidualne zachcianki mogą być źle odebrane. Wątpię szczerze by ktoś chciał dokładać się do MOICH wakacji na Majorce, nawet jeśli będzie mi kibicował w realizacji tego marzenia. Chociaż gdyby założyć, że zamiast kwiatka na urodziny, nasi znajomi wpłacą parę groszy na konkretny cel, to ma to sens. Nie mówimy tu o udostępnianiu listy obcym ludziom, a tym, z którymi się kumplujemy i spotykamy.

Samą aplikację mogę ocenić ze sporym entuzjazmem, z pewnością wesprze wiele osób przy doborze prezentów czy dążeniu do upragnionego celu. Jest prosta w obsłudze i daje możliwość wyszukania ogromu produktów pasujących do naszych oczekiwań – w najlepszej cenie! Sama dzięki niemu odkryłam kilka ciekawych sklepów, o których do tej pory nie miałam zielonego pojęcia.

08:38:00

Tęczowy tort

Tęczowy tort chodził mi od dawna po głowie, już sobie wyobrażałam jak Oliwier cieszy się na jego widok. Nie pomyliłam się; była to świetna niespodzianka na 4-te urodziny dla mojego synusia. Cała gromadka nieletnich gości, wraz z rodzicami, była mile zaskoczona gdy ciasto ukazało swoje wnętrze. Tort jest lekki i delikatny, mało słodki - idealny!

Tęczowy tort

Potrzebne składniki:
* na biszkopt (tortownica 26cm)
- 2 jajka
- 100g cukru
- 50g mąki pszennej
- 20g mąki ziemniaczanej
- barwnik w dowolnym kolorze

1. Włącz piekarnik: temperatura 160 stopni, grzanie góra/dół
2. Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę. Dodawać powoli cukier, najlepiej łyżka po łyżce, następnie dodać żółtka (cały czas ubijając).
3. Do przygotowanej masy stopniowo dosypywać przesianą przez sitko mąkę. Delikatnie mieszać drewnianą szpatułką lub łyżką aż do momentu połączenia się składników.
4. Na koniec dodać barwnik, a ciasto wylać do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Nie trzeba smarować boków.
5. Piec we wcześniej nagrzanym piekarniku około 20 minut - do tzw. "suchego patyczka". Następnie przestudzić i wyjąć z formy.

Ilość biszkoptów i kolorów zależy od indywidualnych upodobań - polecam nie mniej niż 3 dla lepszych efektów wizualnych.

*na krem
- 500ml śmietany 30 lub 36%  (ja miałam wynalazek 32%)
- 500g serka mascarpone
- 4 łyżki cukru pudru

1. Śmietanę wraz z serkiem mascarpone ubijamy do momentu uzyskania gęstego kremu. Należy pamiętać by oba składniki były wcześniej porządnie schłodzone.
2. Na koniec dodajemy cukier puder aby krem był słodszy i ubijamy jeszcze chwilę.
Opcjonalnie można dodać barwnik - ja podzieliłam krem na 2 części: białą do przełożenia warstw tortu i błękitną do wykończenia ciasta.

Sposób przygotowania:
1. Ostudzone biszkopty przekładamy kremem, można je polać sokiem owocowym by niebyły zbyt suche. Ja przy okazji robienia cytrynowych ciasteczek, wycisnęłam jedną cytrynę więcej - dodałam do niej pół szklanki wody i takim płynem nasączałam biszkopty.
2. Całość wykańczamy kremem w dowolny sposób.
3. Przed podaniem należy schłodzić ciasto około 3-4 godzin w lodówce.

18:00:00

Kruche ciasteczka z cytryną

Na każde spotkanie czy imprezę, w której biorą udział dzieci robię ciasteczka. To sprawdzony przysmak, po który maluchy chętnie sięgają. Jest to też sprytna alternatywa dla sklepowych ciastek z czekoladą. Na 4-te urodziny Oliwiera miały być samoloty więc w te pędy kupiłam wykrawaczki w odpowiednich kształtach i do boju!

Kruche ciasteczka z cytryną

Potrzebne składniki:
- 180g miękkiego masła
- 3/4 szklanki cukru
- szczypta soli
- pół łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 jajka
- 3 szklanki mąki pszennej
- 2 łyżeczki soku z cytryny (może być też olejek do ciasta)
- skórka starta z jednej cytryny

Sposób przygotowania:
1. Masło ucieramy z cukrem i solą na gładki krem. Warto kupić drobny cukier do wypieków - pójdzie szybciej i łatwiej.
2. Do masy dodaj jajka, skórkę i sok z cytryny, ucieraj dalej.
3. Wsyp mąkę i proszek do pieczenia, a następnie zagnieć ciasto (ja w początkowej fazie wspomogłam się mikserem na wolnych obrotach, a na koniec wyrobiłam ręcznie kulę)
4. Ciasto zawijamy w folię lub papier śniadaniowy i odkładamy do lodówki na godzinę.
5. Odpalamy piekarnik na 180stopni
6. Schłodzone ciasto dzielimy na 2 części, a następnie wałkujemy je na grubość około 1cm i wycinamy dowolne kształty.
7. Ciasteczka pieczemy w piekarniku z grzaniem góra/dół około 10 minut.
8. Dekorujemy wedle uznania ( u mnie lukier z barwnikiem i odrobiną soku z cytryny)
TOP