Najnowsze wpisy

20:00:00

Zimtsterne, czyli cynamonowe gwiazdki

W zeszłym roku przygotowałam dla Was wspaniałe Basler Läckerli, czyli tradycyjne pierniki z Bazylei, którymi zajadała się ze smakiem cała moja rodzina.W każdym sklepie można spotkać nie tylko powyższe pierniczki ale także kilka innych rodzajów tradycyjnych ciasteczek. Świątecznym hitem są tutaj także Zimtsterne, czyli cynamonowe gwiazdki - pokusiłam się by w tym roku właśnie te ciasteczka upiec. Są delikatne, słodkie i wyglądają rewelacyjnie - zapraszam!

Gwiazdki można piec na dwa sposoby:
1. lukrujemy je od razu po wycięciu kształtów z ciasta, suszymy i dopiero pieczemy (wówczas lukier staje się lekko żółtą bezową glazurą)
2. najpierw pieczemy, a potem lukrujemy (wówczas lukier pozostaje śnieżnobiały)

Ja skorzystałam z pierwszej opcji i nie żałuję - na wierzchu delikatnie urosła delikatna i krucha pierzynka - mniam!

Zimtsterne
 
Potrzebne składniki:
- 2 białka
- szczypta soli
- 350g zmielonych migdałów
- 200g cukru
- 1,5 łyżki cynamonu
- 0,5 łyżeczki soku z cytryny
Na lukier 1 białko + 175g cukru pudru

Sposób przygotowania:
1. Białka ubić z solą, a następnie dodać stopniowo cukier oraz sok z cytryny i cynamon.
2. Do powstałej masy stopniowo dodawać zmielone migdały.  Wyrobić jednolitą kulę.
3. Schłodzić ciasto w lodówce (około godziny), a następnie rozwałkować na blacie na grubość 5-7mm. Radzę go posypać cukrem lub wyłożyć papierem do pieczenia, a na wałek nawinąć folię spożywczą bo ciasto solidnie się klei.
4. Wykrawać gwiazdki i wykładać je na blasze wyłożonej papierem, następnie polukrować i zostawić do wyschnięcia na min. 6 godzin (a najlepiej całą noc).
5. Pieczemy w temperaturze 200 stopni około 6-7 minut.

Jeśli ciasteczka były pieczone bez lukru, należy je ozdobić dopiero gdy całkowicie ostygną.
Lukier jest dość gęsty - aby ładnie pokryć ramiona gwiazdek użyłam wykałaczki :)

08:00:00

Zawieszki na prezenty świąteczne, do pobrania

Uwielbiam pakować prezenty w kolorowy papier, nad którym w sklepie odprawiam istne czary. Ślubny bierze pierwszą lepszą rolkę z brzegu, a ja stoję i debatuję co lepsze: gwiazdki czy śnieżynki (przecież to nie to samo), błyszczący papier czy surowy arkusz papieru pakowego? W domu jest jeszcze gorzej: bileciki prezentowe dwoją się i troją w moich oczach, a ja najchętniej powiesiłabym je wszystkie i sam prezent wyglądałby jak choinka.

Przygotowałam dla Was zestawienie ponad 100 różnych zawieszek do pobrania całkiem za darmo. Możecie je wydrukować, wyciąć i ozdobić Wasze prezenty w wyjątkowy sposób. Jestem sroką więc nie mogłam się zdecydować i tak oto powstała ta obszerna baza :)




 
pobierz tutaj


18:00:00

Pozwól dziecku wierzyć w Mikołaja

Chciałabym by moje dzieci wierzyły w Mikołaja, Gwiazdora, Zająca i całą gromadę bajecznych postaci, w które i ja wierzyłam dawno temu. Święta i przygotowania do nich nabierają wówczas innego wymiaru; nie tylko dlatego, że "Mikołaj patrzy!" i można go wykorzystać jako motywację do dobrego zachowania ale to także pewien rodzaj magii. Magia być musi! W końcu jakim cudem Święty miałby oblecieć cały świat w saniach ciągniętych przez renifery i z workiem tak wielkim, że zmieszczą się w nim prezenty dla całej ludzkości? (a przynajmniej tej grzecznej części).
Co roku pisałam lub rysowałam z siostrą list do Gwiazdora, który przychodził 24 grudnia. Mikołaj przynosił drobne upominki, a zazwyczaj same słodkości i wór pomarańczy - nie oczekiwałyśmy nic więcej bo prezenty, te duże, zjawiały się nieco później. Pamiętam jak czekałyśmy czy staruszek odpowie na któryś z naszych listów - niestety wówczas nikt nie wpadł na pomysł rozsyłania listów czy nawet filmów dedykowanych dzieciom od niezwykłego nadawcy.

Już w zeszłym roku szukałam czegoś takiego ale zrezygnowałam z przekonaniem, że Oliś jest jeszcze za mały - niby wierzy w Gwiazdora i Mikołaja ale to była zbyt duża abstrakcja dla niego. W tym roku przygotowaliśmy list (tata rysował - nie wiedziałam, że mam takiego zdolnego męża - a Oliś kolorował). W związku z tym, że prezenty ma przynieść Gwiazdor 24 grudnia, nie spieszyło nam się z wysyłką owego listu, a i na odpowiedź trochę poczekamy (to w końcu Szwajcaria!).

Przewertowałam internety i znalazłam idealną opcję dla mojego smyka. Trafiłam na stronę Elfi - listy od Mikołaja, na której nie tylko można zamówić list ale cały pakiet od Mikołaja czy nawet personalizowany film. Byłam bardzo ciekawa, zwłaszcza ostatniej opcji, więc szybko zabrałam się za wnikliwe przeglądanie strony. Taki nowoczesny ten Mikołaj, pomyślałam, skoro już nawet video rozsyła do dzieci - ale co tam, skoro maluchy bawią się tabletami to i staruszek może :)
Do przygotowania filmu potrzebnych jest kilka informacji: imię i wiek dziecka, miejsce zamieszkania, specjalny tekst z listy, który Mikołaj wypowie bezpośrednio do dziecka czy informację co lubi, co robi itd. Dodajemy także zdjęcia, które pojawią się w nagraniu; mają one potwierdzić od kogo był list, czy dziecko znajduje się na liście grzecznych dzieci i jakie "zamówienie" składa. Po opłaceniu zamówienia, gotowy film pojawia się na wskazanym mailu w ciągu 3 godzin (do mnie dotarł po niespełna 20 minutach). Obejrzałam go sama i jestem zachwycona! Zwroty do dziecka, zdjęcia, wszystko wygląda rewelacyjnie! Oliwier z pewnością będzie zachwycony! Film do obejrzenia otrzyma zapewne za 2-3 dni bo dopiero co wysłaliśmy list, a na biegun jest przecież daleko więc trzeba trochę poczekać :)

Dla tych, którzy wolą bardziej tradycyjne listy Elfi przygotował możliwość zamówienia listu, którego treść całkowicie można edytować po swojemu lub skorzystać z gotowych baz. Ja wybrałam jedną z nich i dopisałam od siebie kilka zdań tak, by Oliwier wiedział, że to faktycznie specjalnie dla niego. Serwis daje możliwość nadania takiego listu właściwie w każdy zakątek świata, co bardzo mnie ucieszyło!
Mamy właściwie 3 opcje na sprawienie radości dziecku:
- list od Mikołaja ze złotą pieczęcią i podpisem
- pakiet Gold (list, dyplom, pocztówka, naklejka, ozdobna koperta)
- personalizowany film


KONKURS
Elfi w porozumieniu ze Świętym Mikołajem ma dla Waszych dzieci wyjątkowe prezenty! 
Regulamin konkursu1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga Oli Loli New Life.
2. Nagrodami w konkursie jest 5 personalizowanych filmów od Mikołaja
3. Czas trwania konkursu 05.12 - 10.12.2016 do godziny 23:59
4. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 2 dni od zakończenia konkursu
5. Zadanie: należy w komentarzu wpisać o co prosi Twoje dziecko w swoim liście do Mikołaja
6. Mile widziane będzie udostępnienie posta o konkursie i zaproszenie 5 znajomych (tutaj)
7. Każdy uczestnik może wziąć udział jeden raz
8. Wyboru zwycięzcy dokona właścicielka bloga
9. Uczestnikiem konkursu może być osoba, która ukończyła 18 lat, posiada profil w serwisie facebook.com. Warunkiem bezwzględnym do uczestnictwa w konkursie i otrzymania nagrody jest posiadanie profilu z danymi zgodnymi z prawdą.
10. Nie ma możliwości wymiany nagrody rzeczowej na jej wartość pieniężną u Organizatora.
11. Serwis Facebook.com udostępnia infrastrukturę, dzięki której możliwa jest organizacja konkursu. Facebook nie sponsoruje i nie uczestniczy w organizacji konkursu, a tym samym nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania Organizatora i konsekwencji przeprowadzenia konkursu na łamach serwisu.
12. Uczestnik konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych tylko do celów związanych z konkursem.
13.  Jeżeli zwycięzca konkursu w ciągu 2 dni od ogłoszenia wyników konkursu nie zgłosi się po odbiór nagrody, na jego miejsce zostanie wybrana inna osoba wyłoniona z pozostałych uczestników konkursu.

11:00:00

Wyjątkowe zapachy na Święta

Czas przed Świętami kojarzy mi się z zapachem: pomarańczy i mandarynek zajadanych każdego popołudnia, pierników, ryby i cynamonu. To też delikatna woń perfum mojej mamy, elegancka woda taty i ulubiony zapach, w który "ubiera się" Ślubny. To niewątpliwie świece i kadzidełka, które umilają nam wieczory i wprawiają w nastrój. Przygotowałam zestawienie kilku wyjątkowych zapachów, które możecie sprezentować sobie i bliskim, by jeszcze bardziej poczuć magię Świąt.
Świece na cały rok
Świece w najróżniejszych postaciach kupuję przez cały rok, choć to jesienią i zimą zużywam ich najwięcej. Podczas długich wieczorów lubię gdy mruga do mnie płomień, a w mieszkaniu unosi się delikatna woń wybranego wosku. Oferta na rynku jest tak szeroka, że czasami ciężko zdecydować się na konkretny zakup - jest to jednak także duży plus: bez problemu dobierzemy zapach, który można komuś podarować. Świąteczne jabłko z cynamonem, delikatna wanilia czy orzeźwiająca pomarańcza zadowolą nawet najbardziej wybredne nosy - a taki niby banalny upominek będzie zdecydowanie lepszy niż kolejne skarpetki.
Wyjątkowe perfumy
Niekiedy wybór tego typu prezentu jest banalny i szybki, choć zdecydowanie częściej staram się przemyśleć zakup, zagłębić w szczegóły nut zapachowych i aktualnych preferencji obdarowywanej osoby. Perfumy są jednym z bardziej uniwersalnych prezentów ale też wymagają od nas nieco zaangażowania; wcześniej bowiem musimy poznać gusta. Warto zerknąć na listy bestsellerów, które wiele sklepów prezentuje na swoich stronach; zazwyczaj jest to wielkie ułatwienie dla kupującego. Sama w tym roku nie mam szczególnych pomysłów, a biorąc pod uwagę końcówkę ciąży nie chce mi się biegać po sklepach - zasiadłam więc do sprawdzonego sklepu E-glamour.pl i wybrałam kilka wyjątkowych produktów dla równie wyjątkowych osób.

Dla mamy - Hugo Boss Femme to połączenie lekkich nut mandarynki, kwiatów i bursztynowej bazy. Zapach uwodzicielski i delikatny jednocześnie, lekki ale o dużej trwałości. Całość zamknięta w pięknym flakonie. Niewątpliwym plusem jest cena! Najniższa, jaką udało mi się znaleźć w znanych mi sklepach tego typu.

Dla siostry - Carolina Herrera 212 Glam, skąd ta cyfra? To numer kierunkowy na Manhattan w Nowym Jorku :) Moja siostra nadawałaby się do życia w takim miejscu; roznosi ją energia, nie może usiedzieć w domu, to wariatka. Pomyślałam, że idealne dla niej będą perfumy w oszałamiającym opakowaniu i ciekawej nucie zapachowej. Niewątpliwie te takie są; połączenie słodyczy toffi, karmelowego lizaka, delikatnej róży i waty cukrowej zamknięte w zjawiskowym flakonie.
zdjęcia perfum pochodzą ze strony sklepu E-glamour.pl
Dla taty - Armani Acqua di Gio, tatko perfumuje się takimi "luksusami" od święta więc postanowiłam zainwestować w coś wyjątkowego. W tym roku mój wybór padł na jeden z najbardziej znanych zapachów męskich od Armani. Jest to niewątpliwie ponadczasowy zapach, chętnie kupowany od wielu lat i zajmujący szczyty rankingów w swojej dziedzinie. Jednocześnie elegancki i sexy, tajemniczy i orzeźwiający. Całkiem wyjątkowy, jak mój tatko.

Dla mnie - Calvin Klein CK One, gdy już wybrałam zapachy dla familii, nie mogłam się oprzeć i wróciłam po swój ulubiony zapach. No przepraszam ale CK One kocham od dawna i zawsze stoi w mojej szafce! To zapach uniwersalny, nowoczesny i prosty; pasuje zarówno do kobiet jak i mężczyzn.
Przy okazji załapałam się na promocję w sklepie i w moje ręce trafi podwójny balsam do ust. Lubię takie akcje w sklepach, zawsze miły dodatek, prawda? I wcale nie musimy składać zamówienia za przysłowiowe "miliony monet" bo wystarczy już 79zł. Więcej info: klik w grafikę
http://www.e-glamour.pl/2k-Lip-Balm-Gratis-cinfo-pol-156.html
Bukiet przypraw 
Zawsze z dalekich podróży wożę ze sobą przyprawy i olejki w prezencie dla najbliższych. Takie niecodzienne prezenty mają kilka plusów: pozwalają zapoznać się z innym krajem, powąchać go i posmakować, są wyjątkowe i często niedrogie. Warto zajrzeć do sklepów internetowych oferujących orientalne produkty i właśnie tam rozejrzeć się za czymś niespotykanym. Nie mam tutaj na myśli jedynie produktów spożywczych; połączenia olejków, kadzidełka czy niespotykane na co dzień kosmetyki zachwycą każdą obdarowaną osobę.

17:00:00

Nowości w wyprawce maluszka

W tym roku nie czekam tylko na Święta Bożego Narodzenia; czekam na coś (kogoś) jeszcze ważniejszego dla mnie. Gdy już zaczęłam szykować wyprawkę okazało się, że dostępnych jest mnóstwo nowości, o których nie miałam pojęcia i których nie było (lub nie wiedziałam, że są) gdy na świat miał przyjść Oliwier! Pokusiłam się na zakup kilku rzeczy, więc mam okazję opowiedzieć o swoich wrażeniach.
Pieluszka bambusowa
Tkaniny bambusowe to nowość; wyróżniają się niesamowitą miękkością i przypominają w dotyku luksusowy jedwab. To tkanina w pełni hipoalergiczna posiadająca właściwości antybakteryjne.

Właściwości tego rodzaju tkanin:
- miękka i delikatna jak jedwab
- posiada właściwości termoregulacyjne
- nie powoduje podrażnień i alergii
- 60% bardziej chłonna od bawełny
- antybakteryjna i antygrzybiczna

Taka pielucha sprawdzi się zarówno jako letnie okrycie maluszka, chłonny ręcznik, przytulanka i materiał higieniczny - sprawuje się tak jak zwykła pielucha bawełniana - z tą różnicą, że komfort jej użytkowania jest zdecydowanie wyższy. Wbrew pozorom nie kosztuje majątku i spokojnie można sobie pozwolić na zakup kilku sztuk pełnowymiarowych pieluch lub mniejszych wersji, które mogą służyć jako ręczniczek lub myjka. Sporą ofertę produktów bambusowych znajdziecie np w sklepie Otuli, w którym ja zakupiłam swoje egzemplarze.
Modne ubranka
Kiedyś wędrowałam po sklepach i szukałam czegokolwiek, jakoś nie przywiązywałam uwagi do wzorów - ważne było aby ubranka były łatwe do założenia i wygodne. Teraz można połączyć łatwość "obsługi" z wygodą i świetnymi wzorami. Zauważyłam, że zaczęliśmy zwracać większą uwagę nie tylko na aspekty funkcjonalne ciuszków dziecięcych ale także na design. Powstało zatem wiele firm wychodzących na przeciw oczekiwaniom modnych matek :)
Pierwszymi portkami dla Gabrysia zaszczyciła nas firma NoFrames, których ubranka uwielbiam - nie są zbyt pstrokate, dziecięce i jednocześnie modne/ eleganckie. Oliwier swój zestaw z jaszczurkami nosi bardzo często i bardzo chętnie - niebawem pokażę te "jascury". Gabrysiowe portasy to cudowne gwiazdki na granatowym tle, wykonane ze 100% bawełny i posiadające certyfikat OEKO-Tex Standard 100. Portki są bardzo przemyślanie uszyte: obniżony krok sprawia, że ubierzemy je bez problemu małemu pampersiakowi. Dodatkowe ściągacze w kostkach można rozwinąć i spodenki stają się dłuższe, potem nawet mogą udawać krótkie letnie portki. Z pewnością mój maluszek tak szybko się ich nie pozbędzie. Do zestawu mamy czapeczkę (czapeczki powinnam gromadzić jako hobby, nie mogę się oprzeć supełkom, uszkom i pomponikom :P )
Zachęcam do wejścia na stronę sklepu z kilku powodów:
- wygodne i modne ubranka dla maluszków i starszaków
- dział z magicznym słowem "sale"
- aktualnie zestawy świąteczne w promocyjnych cenach
Personalizowane kocyki scandi
Moja mama zamawiała dla Oliwiera kocyk na osiedlowym targowisku - imię na tym kocyku można sobie było wydziergać za dodatkową opłatą i czasem oczekiwania 2 tygodnie. Jeszcze na koniec imię wyszyto z błędem, a i sama jakość kocyka nie była szałowa. Dzisiaj wiele jest firm czy rękodzielników, którzy proponują całą masę personalizowanych prezentów dla dzieci. Mój wybór padł na dość charakterystyczną markę Name me, która oferuje produkty w stylu scandi, wykonane z tkanin najwyższej jakości. 100% bawełna z certyfikatem OEKO-Tex klasa I oddycha, nie uczula i nie podrażnia delikatnej skóry dziecka, a minimalistyczne wzory sprawiają, że maluszek nie męczy się w ich towarzystwie nadmiarem kolorów i bodźców.

Na kocyku możemy nadrukować imię dziecka, datę urodzenia i ważne informacje (waga, godzina narodzin, wzrost) czy krótką dedykację. Najbardziej popularne są kocyki i to one zawładnęły moim sercem. Wzorów niby nie jest dużo ale gdy zaczęłam oglądać, nie mogłam się zdecydować na jeden konkretny - każdy bowiem ma sobie jakiś urok i magię. Name me proponuje na stronie zakup vouchera prezentowego, który można wręczyć przyszłym rodzicom - sami wówczas mogą zdecydować co ma się znaleźć na produkcie i jak ma finalnie wyglądać. Muszę teraz zamówić jeszcze jeden z dedykacją dla Oliwiera - mojemu małemu podróżnikowi bardzo spodobały się samoloty i pytał czy Gabryś pożyczy mu kocyk do tulenia :)
Wielofunkcyjna zabawka
Miałam kiedyś pozytywkę dla maluszka; okrągłą, plastikową, odczepioną od karuzeli (której Oli nie lubił) - teraz zawitała do nas lampko - zabawko - pozytywka w jednym i do tego projektor. Tyle funkcji w jednej, małej żabie :) Zabawki ze sklepu Dumel miałam przyjemność testować gdy Oli był mały; mieliśmy owieczkę, świnkę i krowę, którym kręciły się główki. To były egzemplarze nie do zdarcia i nie do popsucia. 

Żabcia z Bright Starts to projektor/lampka z muzyką to niewątpliwie produkt 3w1. Dzięki owalnej konstrukcji i wolnostojącej podstawce, zabawkę można ustawić w różnym stopniu nachylenia - dzięki temu gwiazdy z projektora pojawiają się na ścianie, suficie czy każdym innym miejscy, które nam odpowiada. Mamy tu też funkcję lampki nocnej z delikatnym, żółtym światłem co może starszakowi ułatwić nocne wędrówki do toalety oraz ułatwić ponowne zasypianie. Możemy ustawić dźwięk morskich fal, kumkania żab lub delikatne melodyjki. Nawet Oliwier był nią zachwycony i nieszczególnie chętny by oddać żabę na przechowanie - ostatecznie spędziła u niego kilka dni :)

Główne cechy żabki:
- emituje światło i dźwięk
- można ją ustawić pod różnym kątem nachylenia, dzięki czemu projekcja wyświetli się na ścianie lub suficie
- posiada wygodną rączkę do przenoszenia i przyjemny okrągły kształt, dzięki któremu nawet maluszek nic sobie nie zrobi obsługując produkt,
- gwiazdy wyświetlają się w 3 kolorach (bursztynowym, niebieskim i zielonym),
- możliwość wyboru z 3 rodzajów muzyki: kołysanki, szum oceanu oraz dźwięki natury,
- posiada 2-stopniową regulację głośności
- możliwość ustawienia czasu działania na 15 lub 30 minut,
- uruchamia się ponownie poprzez naciśnięcie oczu żabki od góry,
- może służyć jako lampka nocna dzięki przyjemnemu oświetleniu
- to produkt funkcjonalny dla dzieci od narodzin do kilku lat: pomaga maluszkom wyciszyć się i zasnąć, uspokaja starszaka i ułatwia nocne wędrówki do toalety. 

Zerknijcie też w nowy, zimowy katalog, w którym można znaleźć całe mnóstwo zabawek wielofunkcyjnych dla maluszków i starszaków, renomowanych firm.


Konkurs Mikołajkowy
02.12 - 08.12.2016

Regulamin konkursu
1. Organizatorem i sponsorem konkursu jest właścicielka bloga Oli Loli New Life
2. Nagrodami w konkursie są ubranka w rozmiarze na 3/4 lata (2 pary spodni, bluzeczka, skarpetki), książki (wskazane na grafice) oraz 3 nagrody niespodzianki.
3. Czas trwania konkursu 02.12 - 08.12.2016 do godziny 23:59
4. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 5 dni od zakończenia konkursu
5. Zadanie: należy w komentarzu wpisać imię dziecka i numer wybranej nagrody
6. Każdy uczestnik może wziąć udział jeden raz
7. Wyboru zwycięzcy dokona właścicielka bloga
8. Uczestnikiem konkursu może być osoba, która ukończyła 18 lat, posiada profil w serwisie facebook.com. Warunkiem bezwzględnym do uczestnictwa w konkursie i otrzymania nagrody jest posiadanie profilu z danymi zgodnymi z prawdą.
9.  Uczestnik, który zwycięży, w celu uzyskania nagrody powinien podać dane do wysyłki.
10. Nie ma możliwości wymiany nagrody rzeczowej na jej wartość pieniężną u Organizatora.
11. Serwis Facebook.com udostępnia infrastrukturę, dzięki której możliwa jest organizacja konkursu. Facebook nie sponsoruje i nie uczestniczy w organizacji konkursu, a tym samym nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania Organizatora i konsekwencji przeprowadzenia konkursu na łamach serwisu.
12. Uczestnik konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych tylko do celów związanych z konkursem.
13.  Jeżeli zwycięzca konkursu w ciągu trzech dni od ogłoszenia wyników konkursu nie przekaże swoich danych do wysyłki nagrody Organizatorowi konkursu, na jego miejsce zostanie wybrana inna osoba wyłoniona z pozostałych uczestników konkursu.



08:00:00

24 świąteczne DIY dla dzieci

Uwielbiam przedświąteczny bajzel w domu; wiadomo wówczas, że coś się dzieje, że dziecko dobrze się bawi, a dom nabiera klimatu. W tym roku postanowiłam nieco szybciej zabrać się za przygotowanie ozdób - przyznaję, że jestem już troszkę zmęczona i chciałabym by Gabryś zaszczycił nas swą obecnością przed planowanym terminem.

Cóż, Oliwier z tego lekkiego pośpiechu był bardzo zadowolony; do woli mógł kleić, ciąć i malować - spędziliśmy w kuchni bardzo kreatywny czas, nawet nie sprzątając ze stołu (bo się nie opłacało). Nawet Ślubny przyzwyczaił się, że obiad trzeba jeść na kolanie między farbami i ścinkami kolorowego papieru.

Dzięki naszym zapędom artystycznym powstały 24 cudowne ozdoby, które i Wy możecie wykonać w zaciszu własnego domu ze swoimi dziećmi - wszystkie bowiem banalnie proste i nie wymagające żadnych skomplikowanych materiałów.

1. Zawieszki z masy solnej
Przepis macie np. tutaj klik. Z rozwałkowanej masy wycinamy dowolne kształty wykrawaczkami do ciasteczek, szklanką, nożykiem, narzędziami od ciastoliny itd - pełna dowolność. Jeśli chcecie by wycięte kształty stały się zawieszkami na choinkę, za pomocą słomki do napojów robimy otwór, przez który później przeciągniemy tasiemkę lub nitkę. Gdy wszystko dobrze wyschnie zabieramy się do malowania (pełna samowolka, jak widać) - jeśli macie w domu lakier, można pokryć nim ozdoby dla utrwalenia koloru.
2. Makaronowa kartka
Kartka - blankiet z życzeniami. Nasza będzie stać na szafce przed wejściem do mieszkania i witać gości iście świątecznym "Merry Christmas". Pomalowaliśmy najpierw makaron i na jeszcze wilgotną farbę nasypaliśmy brokat. Gdy wszystko wyschło, ułożyliśmy okrąg z  makaronu i przykleiliśmy go do kartki ozdabiając napisem i kokardą.
3. Ludzik z piernika
Nooo dobra ludzika z piernika nie ma ale za to jest Pan Ciastek z tektury - Oliwier ubrał go w guziczki i szaliczek. Dłużej trwało mieszanie i wybieranie guzików niż ich klejenie do tektury ale zabawa była przednia!
4. Świąteczny zastęp z patyczków
Mikołaj, Elf, Renifer i Dziadek do orzechów? Nie wiem jak tego pana nazwać :) Patyczki malujemy, a gdy wyschną doklejamy do nich dodatkowe elementy; czapeczki, szaliczki czy buciki oraz oczywiście kawałek nitki lub sznurka do zawieszenia.
5. Kolędnicy
Uroczy kolędnicy z rurek po papierze toaletowym. Rurki malujemy, a następnie doklejamy buźki i śpiewniki. Czapeczki powstały ze starych skarpetek Oliwiera: odcięłam stópki, sznureczkiem związaliśmy czubek i ubraliśmy kolędników żeby im zimno nie było :)
6. Reniferki
Opakowania po jajkach to jeden z naszych ulubionych materiałów (zaraz obok rurek po papierze) - da się z nich wyczarować cuda! Oliniu pilnie malował, naklejał oczka i rogi - reniferki wraz z patyczkowym Mikołajem rządzą na biurku Oliwiera.
7. Zawieszki do prezentów
Kawałek kartonika ze wstążeczką i urocza choineczka z guzików - oczywiście jak już wcześniej najlepszą zabawą było wybieranie guzików (bo przecież muszą być małe i pasować do siebie), samo klejenie to 3 minuty + dedykacja i niebanalne zawieszki gotowe.
8. Aniołki z makaronu
Śmieszne trochę i takie jakieś niewyraźne ale Oliwier prawie sam je zrobił więc pękam z dumy. Malował skrzydełka, kleił włosy i malował buźki - mama ukręciła tylko główki z papieru :)
9. Szopka z patyczków
Patyczki po lodach zbieramy cały rok i zawsze się przydają do prac kreatywnych. Zmontowaliśmy więc szopkę i bardzo skromne postaci do niej. Może w przyszłym roku uda nam się stworzyć coś w większym formacie...
10. Mikołaje dwa
W masie solnej odcisnęliśmy swoje dłonie, następnie wycięłam je i zostawiłam do wysuszenia. Na koniec Oliś za moimi drobnymi instrukcjami malował - codziennie teraz przymierzamy nasze dłonie by sprawdzić czy Mikołaje nie utyły przed świętami.
11. Pingwiny prosto z bieguna
No i moje ulubione pudełko po jajkach! Malujemy, doklejamy dzioby i duże pomarańczowe stopy - pingwinki w towarzystwie reniferów pilnują dobytku na Olisiowym biurku
12. Fistaszkowa familia
Orzeszki malujemy na biało lub czerwono, w zależności od tego, które postaci chcemy stworzyć. Wystarczy potem dodać oczka i kilka detali: Mikołaje dostały bródki z kawałków chusteczki, bałwanki ubraliśmy w szaliczki ze skrawków tkaniny, a renifery zostały obdarzone wspaniałym porożem. Słodkie są i wcale nie chce się ich jeść!
13. Gwiazda betlejemska
Zrobiona z... makaronu - tych dużych muszli. Zazwyczaj używam ich do nadziewania jakimś farszem i traktuję jako przystawkę - tym razem skleiłam kilka "płatków" (trzeba poczekać aż bardzo dobrze wyschnie!) i dałam do pomalowania mojemu małemu artyście. Posypaliśmy też kwiatek brokatem by nabrał świątecznego blasku :)
14. Gwiazda w wersji guzikowej
Na kartce narysowałam gwiazdę i położyłam na niej folię spożywczą, a Oli we wskazanym kształcie dobierał i układał guziki - które potem zalałam klejem. Gdy wszystko wyschło, oderwałam nadmiar folii i mamy cudną guzikową gwiazdę.
15. Świąteczna donica
Do tej pracy najlepiej nada się ceramiczna lub gliniana doniczka, choć plastik pewnie też podoła - malujemy całość na czerwono, a gdy wyschnie dodajemy detale: pasek, futerko i guziki. Świąteczne wdzianko dla zwykłych doniczek gotowe :)
16. Choinka last minute
Szybszej choinki nie da się zrobić. Wycinamy po dwa trójkąty tej samej wielkości, następnie jeden z nich nacinamy od dołu do połowy, a drugi od czubka do połowy - wkładamy jeden w drugi i koniec pracy. Prawda, że ekspres?
17. Renifery opanowały dom!
Oli je uwielbia więc wykonaliśmy reniferki w kilku wersjach; także z rurek po papierze. Wcześniej przygotuj elementy i daj dziecku do naklejenia na rurkę. Polecam plastikowe oczka - ja niestety nie zdążyłam się takich dorobić :(
18. Świąteczne puzzle
Patyczków nigdy dość - pamiętajcie! Będę musiała chyba zainwestować w jakiś patyczkowy pakiet bo Oliwier zakochał się w tych puzzlach i prosi o więcej. Patyczki układamy obok siebie, malujemy (farbami lub pisakiem) dowolny kształt, wzór czy co tam chcecie. Najlepiej jak jest to kilka wzorów, które można wymieszać - gwarantuję, że Wasze dzieci będą zachwycone!
19. Kartki świąteczne
Jeśli są jeszcze nie gotowe, to czas najwyższy - 10 fajnych i prostych do wykonania propozycji pokazywałam tutaj klik.
20. Zima zamknięta w słoiku
Na ten pomysł wpadł Oliwier, przytaczając wspomnienie zamkniętych duszków z Halloween. Zamknęliśmy więc także zimę w słoiku; sztuczny śnieg (można go zamienić na watę), mini choinki (u nas gotowe ale można wyciąć z papieru), bałwanek (znaleziona w czeluściach piwnicy figurka, można ją zastąpić postacią z plasteliny) + padający śnieg przyklejony do słoikowego dekla.
21. Las w domu
Uzbierane jesienią szyszki malujemy na zielono (lub inny dowolny kolor, jak kto lubi) - najlepiej w większej ilości. Taka namiastka lasu może służyć za ozdobę świątecznego stołu.
22. Ups, Mikołaj chyba utknął
U nas skończyły się rurki po papierze więc ratowałam sytuację czerwoną tekturką - Wy możecie pomalować gotowce, dorysować cegły i wpakkować Mikołaja w komin :) Tylko nie zapomnijcie o worku z prezentami :)
23. Lizak gigant!
Noooo takiego lizaka byśmy wszamali, a jakże! Skręciłam laskę z gazet, obwiązaliśmy ją taśmą malarską żeby uzyskać odpowiedni kształt, a następie doklejaliśmy przygotwane wcześniej "strzępy" białego i czerwonego papieru. Najlepsza byłaby bibuła ale nie mieliśmy więc okazało się, że i wycinanka w towarzystwie papieru do pakowani też starczy :)
24. Wesoły Mikołaj
Wesoły Mikołajek zawiśnie za parę dni na naszych drzwiach. Do jego wykonania potrzebny był papierowy talerzyk, waciki (lub wata), kawałek wycinanki i klej. Świetna zabawa i uroczy efekt końcowy!
Mam nadzieję, że dobrze się bawiliście oglądając nasze propozycje - a jeszcze więcej radochy sprawi Wam stworzenie czegoś z powyższych propozycji. Z przyjemnością obejrzę Wasze cudeńka - wrzucajcie je więc na naszym fanpage.
TOP