Najnowsze wpisy

22:50:00

Szalony ananas na Halloween

Tego jeszcze nie było, co? Szalony ananas, który udaje straszną dynię na Halloween. Jak się okazało i on może być oryginalną ozdobą, równie prostą w wykonaniu jak lampion z dyni. Ten zwyczaj jest dla nas jedynie dobrą zabawą, nie szukamy w nim ukrytego dna, godnie obchodzimy tradycyjny Dzień Wszystkich Świętych. Chcę jednak dać Oliwierowi szansę na kolejną fajną zabawę więc przy każdej okazji (i bez okazji tym bardziej) wymyślamy razem fajne, kreatywne rzeczy do zrobienia.

Jak przygotować ananasa na Halloween?


Potrzebne ci będą:
- ananas
- ostry nóż
- duża łyżka
- ręczniki kuchenne
- miska na miąższ
- świeczka

Sposób wykonania:
1. Odetnij czubek ananasa wraz z liśćmi (nie wyrzucaj!)
2. Za pomocą noża i łyżki wydrąż miąższ ze środka - możesz także użyć specjalnego narzędzia do ananasa. Następnie wytnij oczy i usta według własnych upodobań

3. Wnętrze osusz ręcznikami papierowymi i włóż świeczkę
4. Po zapaleniu świeczki nałóż ponownie czubek "głowy" szalonemu ananasowi

Szaleniec za dnia

Potwór w nocy!

Z miąższu zrób koktajl albo po prostu wszamaj :)
To co, postraszymy?

01:15:00

Jak urządzić kącik biurowy w domu?

Idealne miejsce do pracy w domu powinno znajdować się w osobnym pomieszczeniu, gdzie w ciszy i spokoju moglibyśmy zająć się pracą. Niestety w naszym domu wszystkie pokoje rozdzielone, więc pozostał mi kącik w salonie, który od dawna stał pusty i kusił.

22:49:00

30 kalendarzy do druku na 2018 rok za darmo

Kalendarz do druku na 2018 rok, w dodatku całkowicie za darmo, to coś, czego spora część z moich czytelników z pewnością będzie niebawem szukać. Ja sama wędrując po sklepach już w październiku czy listopadzie rozglądam się za kalendarzem czy plannerem żeby spisać sobie ważne terminy i projekty na kolejny rok. Przez ostatni czas siedziałam po nocach by przygotować dla Ciebie aż 30 kalendarzy; zarówno tradycyjnych, jak i z miejscem na drobne notatki! Jestem przekonana, że znajdziesz tutaj coś dla siebie!

09:08:00

4 zalety życia ideą DIY

DIY, kiedyś zwane mniej popularnie „Zrób to sam”, święci triumfy na wszystkich płaszczyznach działania. Powstają blogi poświęconej tej tematyce, w każdym czasopiśmie można znaleźć przynajmniej jedną poradę dla domowego majsterkowicza. Coraz więcej mamy programów, książek, spotkań stacjonarnych. Jednym słowem, nastała moda na samodzielnie robione akcesoria. Rzeczy, które wielokrotnie stają się prawdziwymi dziełami sztuki, designerskimi perełkami. Są wysokiej jakości, niepowtarzalne, a przy tym idealnie dopasowane do potrzeb, bez powielania znanych z sieciówek modeli.

Czy DIY jest hitem ostatnich lat?

Śledząc artykuły i blogi ,można by przypuszczać, że DIY jest dziedziną młodą i wciąż rozwijającą się. O ile z drugim stwierdzeniem można się zgodzić, o tyle początki powstania działań oceniamy na lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte.
W Polsce prekursorem majsterkowania był, znany szczególnie starszemu pokoleniu, Adam Słodowy. Prowadził on swój program nieustannie przez 24 lata, pokazując wszystkim, jak z tanich i ogólnodostępnych materiałów zrobić zabawki czy produkty, nawet zaawansowane technologicznie. Zawsze wprowadzał widza w tajniki techniki, fizyki, chemii czy matematyki ufając, że przez zabawę nauka szybciej wchodzi, szczególnie do młodych głów.
Podobne podejście miał Arvin Gupta. Jego powiedzenie, że "Najlepszą rzeczą, jaką dziecko może zrobić z zabawką, to ją zepsuć!" zyskało wielu zwolenników. On również propagował naukę, tworząc niesamowite, edukacyjne zabawki dla dzieci w każdym wieku. Dzięki temu nie tylko uczył wykorzystywania tanich i dostępnych materiałów, ale również zastosowania ścisłej wiedzy w codziennych pracach. Do tworzenia używał słomek, gazet, kawałków dętki. Było to szczególnie istotne w dobie kryzysu.
Za „ojców” ruchu DIY można również uznać grupy hippy i punk, które swoje działania oparły na samowystarczalności, sprzeciwieniu się rządowi i konsumpcjonizmowi, oraz kreowaniu własnego otoczenia. Żyli dzięki pracy swoich rąk. Cenili wyjątkowość i niebanalność.
DIY, jak widać, nie jest więc wytworem ostatnich lat. Raczej rozwija się od dawna, wykorzystując teraz modę na home made i rękodzieło.

Zalety DIY przekonują coraz więcej osób do tworzenia.

DIY to tworzenie, które ma przynajmniej cztery, najważniejsze zalety.

Dzięki DIY możesz być modny

Za prawdziwą modę trzeba słono płacić. W czasach, kiedy tanie produkty Made in China zalewają rynek, rzeczy modne można mieć za bezcen, ale nie zawsze są wysokiej jakości. To typowe podróbki. Dlatego coraz więcej osób ceni sobie prace hand made, home made, czy wykonywane samodzielnie. Rękodzieło stwarza możliwość dowolnej kreacji, stworzenia produktu wyjątkowego, odkrywczego i oryginalnego, a przy tym modnego.

DIY urozmaica czas

Szczególnie w dużych miastach popularne są wszelkiego rodzaju warsztaty rękodzielnicze. Są one odskocznią od zapracowania, domu, nudy. Pozwalają odkryć własne umiejętności i możliwości, pobudzić kreatywność oraz stworzyć rzeczy wyjątkowe.
Dzięki takim działaniom można również zerwać z nudą otoczenia. Zrezygnować z tanich np. mebli, kupowanych w znanych sklepach sieciowych, na rzecz własnoręcznie wykonanego siedziska w opony, zestawu na balkon wykonanego z palet itd.

Dzięki DIY zaoszczędzisz

Przerabiana odzież, ubrania szyte z materiałów z odzysku, torebki z płyt winylowych, to tylko niektóre przykłady domowego recyklingu i upcyklingu, dzięki którym w portfelu zostaje nam spora kwota. Konieczność zakupu nowych ubrań generuje bowiem dla budżetu domowego kolejne straty. Upodabnia nas do innych osób, naraża na bylejakość. DIY wychodzi temu naprzeciw i promuje domowe przeróbki, dzięki którym zawartość szafy modnie ubranej osoby będzie indywidualna, wyjątkowa i wysokiej jakości.

DIY pobudza kreatywność

Czwartą zaletą działania w myśl zasad „Zrób to sam”, szczególnie istotną dla dzieci i młodzieży jest pobudzanie kreatywności i otwartość na możliwości. Tworzenie zachęca do włączenia wyobraźni, pracy nad motoryką, nauki cierpliwości, doskonalenia umiejętności i wiary we własne możliwości. DIY otwiera, wielokrotnie nieznane, obszary naszych działań. Pokazuje, jak wielkie możliwości drzemią w zwykłych, ogólnodostępnych materiałach, które, dzięki kreatywności, mogą być perełkami designu.
A ty masz już na koncie jakieś działania kreatorskie, prace DIY?
Autor artykułu:
Artykuł przygotowała Hurtownia Tapicerska Akces ze Strażowa w woj. podkarpackim.

17:46:00

Zadbaj o ciepłe, jesienne spacery

Jesień pełną parą zawładnęła naszym światem. Poranki stały się zimne, dni często deszczowe i krótkie. Uwielbiam gdy świeci słońce, wtedy ta pora roku jest najpiękniejsza. Niestety nie zawsze aura sprzyja, zwłaszcza gdy muszę o świcie odprowadzić Oliwiera do szkoły. On wiecznie w ruchu ale Gabryś w wózku zaczął marznąć więc musiałam pomyśleć o jakiejś jesiennej wyprawce.

15:00:00

Plakaty na jesień z cytatami. Do pobrania i wydruku

Z kalendarza jestem co najmniej kiepska. Nigdy nie wiem, czy jesień zaczyna się 21, czy 22 września. A może 23? A pozostałe pory roku? Wstyd bo jestem po maturze z geografii ale uznajmy, że tego nie wiecie. Mam kilka wytycznych, dzięki którym wiem, że to już czas.

Wiem, że to na pewno jesień jeśli:
1. Piękne kolory liści aż zachęcają do dziecinnych zabaw :) Niestety w Szwajcarii ani się nie obejrzysz, a już liście posprzątane co do jednego. Panowie z dmuchawami od bladego świtu robią porządki.
2. Nie wiem jak to jest ale na ostatnią chwilę trwają remonty dróg - i w Polsce, i Szwajcarii. Ryją cały rok, a potem na jesień i tak zaczynają z czymś nowym. Akurat Szwajcarów zrozumiem: mają tu taką dziką pogodę, że śniegu to niekoniecznie należy się spodziewać (wbrew panującym przekonaniom np. w Bazylei śniegu w zeszłym roku brak)
3. Pogoda zaczyna sugerować, że należy schować rower przed dzieckiem bo zmarznie na nim bardzo. I tak siedzi tylko, pedałować nie chce, a kierować tym bardziej bo ręce chowa do kieszeni albo ma zajęte kasztanami.
4. Czas się pożegnać z dziecięcymi skarpetkami-stópkami, które uwielbiam!
5. W kuchni nie powinno być miejsca na zakupy. Miejsce półeczek i blatów powinny zająć przetwory i liście znoszone ze spaceru.
6. Jestem ospała, nic mi się nie chce, a w dzieci jakby wstępowały kosmiczne siły!
7. Pachnie wilgocią i liśćmi - taaaak, to jest na pewno jesień! Rosa błyszczy w porannym słońcu, liście kleją się do butów.
8. Podstawowym elementem ubioru stają się kalosze i płaszczyk - dzieciaki zachwycone tylko matka musi kupić sobie parasolkę bo moknie gdy synek się bawi.
9. Dzień staje się przytłaczająco krótki i jak nie pójdę na spacer rano to potem mogę zapomnieć.
10. Podobno zwiększa się zainteresowanie czytelników blogami - nie wiem, cały czas chętnie nas odwiedzacie - i oby tak zostało :)

22:28:00

Zupa z dyni Hokkaido

Dynię Hokkaido kupiłam przez przypadek i udało mi się z niej zrobić aż dwa obiady plus przekąski (Chipsy z dyniowej skórki właśnie tu). Jesień bez aromatycznej dyniowej zupy nie ma dla mnie prawa bycia, uwielbiam ją bo rozgrzewa i syci. Delikatna, kremowa i łagodna; przełamana cytrynowo-imbirową nutą. Mniam! Sprawdź koniecznie :)

Zupa z dyni Hokkaido

Potrzebne składniki:
- pół dyni Hokkaido (moja bez skórki ale możesz ją zostawić)
- 1 litr bulionu warzywnego
- 2 ziemniaki
- 2 marchewki
- 1 mała cebula
- kawałek imbiru (ja dałam jakieś 2-3cm)
- sól, pieprz i odrobina cukru
- sok z połowy cytryny
(u mnie wyszły 4 porcje zupy)

Sposób przygotowania:
1. Dynię umyj, przekrój na pół, oczyść z pestek i włókien. Pokrój w kostkę lub jeśli chcesz zrobić później chipsy obierz skórkę - ale uważaj bo to trudna walka!
2. Ziemniaki, marchewkę, cebulę i imbir pokrój w kostkę
3. Zagotuj bulion, dodaj warzywa i gotuj do miękkości
4. Odstaw na chwilę garnek z palnika, a następnie zmiksuj blenderem
5. Dopraw zupę sokiem z cytryny, solą, pieprzem i szczyptą cukru.

Smacznego!

21:52:00

Chipsy z dyniowej skórki

Chipsy z dyniowej skórki to nasz tegoroczny hit i wierz mi, musisz ich spróbować. Mają przyjemny słodkawy smak, przykryty pierzynką przypraw. Ta niepozorna przekąska spokojnie może wylądować także w śniadaniówce małego przedszkolaka. Pamiętaj, że na chipsy nadaje się skórka z dyni Hokkaido, właśnie ze względu na jej słodkawy posmak.

Dynia Hokkaido jest nieco słodsza od swej popularnej kuzynki i można ją spożywać razem ze skórką. Trzeba jednak pamiętać, że jej pestki nie nadają się do spożycia - ot, takie całkiem odmienne te siostry. Skóra jest bardzo twarda i właściwie się jej nie obiera ale ja pokusiłam się o tą nierówną walkę. Właśnie z tych skórkowych ścinków zrobiłam potem chipsy. Ta odmiana nie rozpada się w czasie gotowania więc nadaje się świetnie na kompot, gulasz czy tartę.

 Chipsy z dyniowej skórki

Potrzebne składniki :
- skórka z dyni Hokkaido
- papryka chili
- oliwa z oliwek
- odrobina rozmarynu
- odrobina soli

Sposób przygotowania:
1. Skórki rozłóż na blasze tak by nie leżały jedna na drugiej
2. Posyp dynię przyprawami i spryskaj oliwą
3. Piecz w piekarniku około 15-20 minut w temperaturze 200 stopni (termoobieg), po tym czasie przewróć chipsy na drugą stronę i zostaw do ostudzenia w piekarniku.

Smacznego!
TOP