Wielka sztuka w małych rączkach, porady

Share This
Jako, że malowanie farbami to technika bardzo przyjazna dziecku stosujemy ją często. Technika jest atrakcyjna głównie ze względu na to, że kartka szybko się zapełnia, a kolorowanie kredkami to długa i mozolna praca. Oliś wytrzymuje z kredką w ręku kilka minut. Szybko mu się nudzą także kolorowanki. Farbami maluje tak długo aż wypaćka wszystkie z pojemniczka :)

Jak przyjemnie spędzić chwilę z dzieckiem bez wizji pomalowanych ścian i mebli?

Mam kilka rad:
  1. przygotuj w odpowiedni sposób miejsce pracy
    • kuchnia: sprzątnij wszystko ze stołu by uniknąć pomalowania elementów dekoracyjnych czy jedzenia
    • łazienka: idealne miejsce jeśli malujemy rączki i stópki - z łazienkowych płytek wszystko elegancko schodzi, z paneli czy parkietu gorzej (niestety sprawdzałam)
    • pokój dziecięcy: pochowaj z zasięgu ręki zabawki bo oczywiście dziecko sobie o nich przypomni gdy będzie umorusane farbą
    • balkon: łączy w sobie kreatywne spędzanie czasu + czas na powietrzu. Często malujemy nawet gdy pada, dzięki temu Oli się dotlenia i bawi nie wychodząc z domu. Trzeba jednak pamiętać by przygotować podłoże (często zbyt zimne dla pupy dziecka) - ja poduszkę pakuję do reklamówki by się nie zabrudziła i daję pod pupę albo po prostu wystawiam stoliczek do malowania.
  1. towarzysz dziecku, siedząc przy nim i obserwując je
  2. wspomagaj, jeśli tylko poprosi Cię o pomoc ale nie wyręczaj!
  3. nie karć dziecka za brudzenie siebie i miejsca pracy (my mamy specjalne robocze ubranko do malowania)
  4. chwal dziecko za chęć do malowania i postępy pracy, nawet jeśli to totalne bohomazy
  5. nie narzucaj dziecku sposobu malowania i nie wyręczaj go na siłę
  6. bądź cierpliwa i ciesz się, że masz małego artystę we własnym domu
  7. ciesz się z tych małych chwil - za chwilę Twoje dziecko urośnie i skończy się beztroskie ciapanie łapkami w farbie
  8. wrzuć na luz nawet jeśli za chwilę czeka Cię sprzątanie i szorowanie malarza
  9. spróbuj wprowadzić element edukacyjny do zabawy
    • łączymy barwy tak by powstały kolejne (np. niebieski + żółty = zielony)
    • pozwól dziecku dotknąć farby i malować paluszkami; dzięki temu poczuje konsystencję
    • przygotuj kilka kształtów z ziemniaka lub różnych przedmiotów, którymi można malować; dzięki temu dziecko pozna różne tekstury (np. gąbka, liście, sznurek)
    • farba to też dobry materiał do trenowania motoryki małej: poćwiczcie jak maluje się koła, proste linie czy inne kształty.
Ja zawsze jestem pomalowana, Oliwier pomalowany, stolik, krzesełka, a ostatnio nawet aparat :)
Często malujemy ręce lub stopy (z salwą śmiechu w tle!). Oczywiście po zakończonej pracy sprzątamy razem żeby mojego Picassa uczyć poprawnych zachowań. Testowałam fartuszek ale Oliwier nie za bardzo chciał go nosić więc wybrałam z garderoby tzw. ciuszki robocze do brudnych zabaw. Najważniejsze to nie spinać się i pozwolić dziecku trochę pobałaganić; nie malujemy codziennie więc spokojnie ten mały nieporządek możemy ogarnąć i cieszyć się radością małego artysty z ambitnego dzieła :)

Brak komentarzy

instagram

Obsługiwane przez usługę Blogger.