11:47:00

Co blogowanie zmieniło w moim życiu



Od momentu gdy założyłam bloga zmieniło się wiele!
Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że pisanie może tak namieszać w życiu.
Dziś jestem przekonana, że dzięki blogowaniu można tylko zyskać 
(i wcale nie chodzi mi o zyski materialne - te są w tym momencie najmniej ważne!)

Przestałam chodzić na zwyczajne spacery i zakupy.
Gdy wychodzę namierzam miejsca na zdjęcia, szukam tematów, koduję wszystko co widzę.
Rozglądam się; widzę każdy kamyczek i słyszę każdy dźwięk.
Nie jestem bezmyślną cząstką tłumu, myślę i myślę.

Zanim cokolwiek wystukam na klawiaturze sporo się zastanawiam, analizuję i szukam rozwiązań.
Jak potraktować popularny temat by stał się oryginalny, by był inny niż wszystkie?
Nie piszę na siłę a materiałów na teksty szukam w codziennym życiu.
Cały czas pracuję nad poprawnością swojej polszczyzny, cały czas uczę się pisać dobrze.
Spośród wielu wydarzeń i myśli wybieram te najważniejsze i najbardziej mnie interesujące.
 To na prawdę trudne w natłoku informacji wyselekcjonować te, którymi warto podzielić się z innymi.

Stając się częścią blogosfery poznałam masę fantastycznych ludzi!
Mam stały kontakt z czytelnikami, twórcami rękodzieła i innymi blogerami.
Na swej drodze spotkałam osoby z różnych zakątków Polski, Europy a nawet świata!
To zaskakujące, że ludzie których nigdy nie spotkałam w realu są tak życzliwi, otwarci i tak mi bliscy!

Sama mam wpływ na to, co publikuję i oferuję swoim czytelnikom.
 Mogę pisać o swoich przekonaniach i spostrzeżeniach, przekonywać ludzi do takich czy innych rozwiązań. Otworzyłam się na świat!
Zupełnie bezinteresownie dzielę się swoimi pasjami, pokazuję piękne rzeczy i zachęcam do własnej twórczości. Jako matka skupiam się zwłaszcza na aktywnościach do zrealizowania z dzieckiem.
Ciągle szukam nowości, nietypowych rozwiązań dla zwykłych rzeczy i inspiracji do kreatywnej pracy. Zyskał na tym także mój syn; poświęcam mu dzięki temu sporo uwagi a nasz wspólny czas jest dla obojga interesujący :)

39 komentarzy:

  1. Masz rację we wszystkim, co napisałaś. Ja mimo, że bloguję od początku roku, poznałam masę cudownych i życzliwych ludzi. Wychodząc na spacer, jadąc na zakupy z dzieckiem obmyślam taki plan, aby zrobić kilka fotek lub wymyślić ciekawy temat na bloga. Zatraciłam się w tym zupełnie. Dzięki blogowaniu odprężam się i traktuję go jako taki mój osobisty pamiętnik, pamiątkę dla ważnych wydarzeń, które tak szybko umykają z naszej głowy

    OdpowiedzUsuń
  2. I właśnie za to wszystko wyżej wymienione lubię tutaj wpadać i czytać. :*
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się w 100% Świetna sprawa to blogowanie, kiedyś myślałam inaczej, a po co mi to? co ja tam będę pisac? Teraz to bardzo lubię i tak jak napisałaś życie się trochę odmieniło. Tez szukam tematów z życia codziennego, szukam inspiracji, robię więcej zdjęć synkowi, czytam inne blogi i staram się rozwijać. Blog dużo zmienił i to na pewno na plus.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Czytam inne blogi; jest to nie tylko inspiracja na kolejne tematy ale ogrom wiedzy i inne spojrzenie na różne sprawy. Każdemu polecam blogowanie - tak jak Ty kiedyś myślałam "po co mi to" - teraz już wiem po co:)

      Usuń
  4. Chyba lepiej bym tego nie opisała!
    Miałam taką samą koncepcję, ale.. w ostatniej chwili ją zmieniłam :)
    Naprawdę Megaśny post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie. Lecę zatem do Ciebie poczytać!

      Usuń
  5. Ciekawe do poczytania, zwłaszcza przy kawce :) pozdrawiam i jest czego pogratulować :) Monika M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, właśnie dla takich komentarzy warto pisać.

      Usuń
  6. Pięknie zilustrowany I napisany post. Zgadzam się z Tobą w wielu kwestiach. Wolność w prowadzeniu bloga jest dla mnie bardzo ważna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze chyba dla mnie jest to, że nie muszę robić nic na siłę. To mój mały świat i to ja go kreuję :)

      Usuń
  7. Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś. Blogowanie naprawdę zmienia sposób patrzenia na świat. Ja często się przyłapuje nawet na tym, że tworze w głowie wersje przyszłych postów. Takie rozpoczęcie tematu.... :D No i mam bzika na punkcie fotografowania. Wszędzie biorę aparat. W końcu nie wiadomo, które zdjęcie trafi do kolejnego posta. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo! Aparat jest ze mną wszędzie. A jeśli jest zbyt problematyczny (w końcu gabaryt spory) zawsze mam komórkę i ostatecznie jestem gotowa nią pstrykać.

      Usuń
  8. świetnie to opisałaś i zilustrowałaś :) super !

    OdpowiedzUsuń
  9. Blogowanie daje mi radość i to jest niezmienne od kilku lat blogowania :) Za to wciąż rozwijającą się rzeczą jest sieć nowych znajomości i bardzo wartościowych miejsc w sieci, do których trafiam. I to jest zdecydowania najlepsza rzecz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja lista zakładek i stron "do przeczytania" pęka w szwach :) Nie nadążam a ciągle dodaję nowe :)

      Usuń
  10. Czy to co zyskałaś można nazwać uważnością? Byciem tu i teraz - a może nawet bardziej, docenianiem tu i teraz, żeby napisać o tym fajny post?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że otworzyłam się bardziej na otaczający mnie świat. Kontakty wirtualne nastawiły mnie pozytywnie do ludzi spotykanych na ulicy. Inspiracje wyszukane u innych motywują do pracy a ciekawe teksty do poważnych przemyśleń. I chyba faktycznie można powiedzieć, że jestem bardziej uważna.

      Usuń
  11. O Tak! mamy blogujace szukają wszędzie inspiracji :) utożsamiam się z tym wpisem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dzieci na tym tylko zyskują! Oliwier skacze z radości na "mam pomysł, świetny mam" - gdy mu mówię, że popracujemy. Dokładnie wie jaką "pracę" mam na myśli :)

      Usuń
  12. Jestem tutaj od niedawna więc ciężko mi się wypowiedzieć czy jakoś się zmieniłaś. Jednak myślę, że fajnie jest tak usiąść i zastanowić się nad tym co blogowanie zmieniło w moim życiu. Żałuję, że nie wiedziałam wcześniej o tym wyzwaniu bo chętnie bym się go podjęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic straconego! Możesz jeszcze zasiąść do komputera i wziąć udział. Poczytaj o szczegółach na Blog Sen Mai. Powodzenia! :*

      Usuń
    2. Teraz to już trochę późno ale następnym razem na pewno się na to pisze ;)

      Usuń
  13. Aż chciałoby się rzec: Święte słowa! ;)
    Ja co prawda od niedawna bloguję, ale daje mi to dużo radość, spełnienia i relaksu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od niedawna to ja piszę :P
      A u Ciebie pełna profeska - bardzo lubię zaglądać!

      Usuń
  14. Poznawanie ciekawych ludzi z blogosfery! To jest dla mnie coś niesamowitego :) Blogowanie mnie wciągnęło, na tyle, że już mam 2 blogi :) Zapraszam: http://naszmalycud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój drugi (fotograficzny) leży w zapomnieniu aż wstyd się przyznać. Chyba go odkurzę. A teraz pędzę do Ciebie!

      Usuń
  15. Doskonale to ujęłaś!
    A przede wszystkim te znajomości. Kontakt z otoczeniem chociaż wirtualny ale jest :-)
    Pozdrawiam
    www.rodzinka2plus2.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, grono znajomych baaardzo urosło!

      Usuń
  16. Mam podobne odczucia ;) blogowanie zmieniło moje życie na lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. zgadzam się z tobą jak najbardziej! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajnie, że pisanie tak łączy ludzi i tak wiele wnosi w szarą codzienność. Coś o tym wiem. :) Pozdrawiam serdecznie wszystkie Mamy! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. blogowanie to fajna sprawa, aż żałuję, że "na serio" wzięłam się za to dopiero niedawno! blogosfera jest kopalnią inspiracji i daje mnóstwo radości :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś :). Moje życie od czasu rozpoczęcia pisania bloga też bardzo się zmieniło. Nauczyłam się 1000 nowych rzeczy, mam 1000000 milion nowych pomysłów, bo czytając inne blogi znajduję nowe inspiracje, poznałam ciekawych i sympatycznych ludzi... no same plusy :) A do tego pisząc regularnie - piszę lepiej (usłyszałam pochwałę od swojej prywatnej korektorki ;)). Jednym słowem: cieszę się, że odkryłam i odważyłam się na blogowanie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Ja jeszcze dzisiaj doszłam do wniosku, że i mój dom zyskał - kupuję piękne przedmioty i nie rzucam kanapką na śniadanie a przykładam wagę do tego jak podaję posiłki :)

      Usuń

TOP