W moim magicznym domu... świątecznie

Share This

W moim magicznym domu zawsze coś się dzieje...

Wczoraj były jajka a dziś cała reszta pięknych i łatwych do zrobienia ozdobników :)
Wystarczy rozejrzeć się wokół siebie i z niczego stworzyć coś..

BAZIE INACZEJ

Niestety "kotków" żadnych nie dorwałam więc nazbieraliśmy gałęzi i zrobiliśmy z nich "ozdobajne patyczki". Kolejny pretekst do malowania farbami i dziecko szczęśliwe bo może się pobabrać w farbie. Słoik po kawie stał się wazonem a na gałązkach zawiesiliśmy (niestety) kupne zajce.


RZEŻUCHA

Co roku sieję ją za późno! 
Omiń szerokim łukiem talerzyk a sięgnij po coś zupełnie innego!
U nas w tym roku filiżanka i durszlak z kuchni Oliwiera.
Do tego malusi ozdobnik - królicza rodzinka i kwiatek.
Korzystnie prawda?



NIECODZIENNY ZAJĄCZEK

Wszystkie papierowe zajączki w domu to moje dzieło, serio - serio.
Origami to dla mnie czarna magia więc gdy znalazłam coś prostego postanowiłam spróbować :)
A skoro wyszło to muszę się z Wami podzielić tą wiedzą.


NASZE SKROMNE PROGI

Na koniec zapraszamy do nas, dzieląc się oczywiście rzeżuchą i jajeczkiem.
Po małym napadzie na Ikeę wreszcie zapanował u nas wiosenno-świąteczny klimat.
Orchidee otrzymały ubranko na doniczkę (serwetka i wstążka) a w sypialni pilnuje nas zajączek :)
Nawet Olisiowy króliczek dostał wiosenny wianek - zgodnie z donośną prośbą właściciela.





A to taki mały wiosenny akcent dla mojej mamy.

Kamloty Oliwier przyniósł ze spaceru a ja metodą decoupage przyozdobiłam je i wręczę mojej mamie. Ma sporo kwiatów w dużych donicach więc na pewno się ucieszy na prezent od zająca :)

Jak u Was przygotowania?
Już wszystko sprzątnięte, okna umyte a jedzonko zaplanowane?

Życzymy Wam kochani spokojnych Świąt w gronie rodziny 
oraz  radości i słońca!

25 komentarzy:

  1. zające w kropki skradły moje serce :)
    pozdrawiam i zapraszam do nas
    Agata - mama Donka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      a ja dziś u Was już byłam i czytałam wpis o lego - sami się wybieramy więc temat na czasie :)

      Usuń
  2. :D U MNIE TOTALNY BURDEL :P
    Piękne ozdoby, zazdroszczę. Za rok z Olkiem będziemy tworzyć :) !!!
    Piszesz "nasze skromne progi", a ja dłuugo czytałam pierogi :D
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha jak Ci się pierogi marza to zerknij na wpis o wściekłych pierogach i do dzieła :)

      Usuń
    2. Ta, gdybym jeszcze mogła takie rzeczy jeść :P Ja od kilku tygodni jem gotowanego kurczaka z marchewką i porą :P pierogi odpadają póki co :((((
      Ale, jak tyko będę mogła to zadziałam :)

      Usuń
  3. te króliki z papieru są the best :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wzajemnie :* Wszystkiego dobrego!
    U nas kwiatki, palemka i kurczaczek. W tym roku nic więcej nie robie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałości.... Uwielbiam przedświąteczne przygotowania do świąt w postaci dekorowania domu - właśnie po to by poczuć tą magię... bez dekoracji to nie jest to samo :)

    Wspaniałe inspiracje - pozdrawiam www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez Lubie stroić dom na każdą okazję. Nastrój wtedy taki przyjemny :)

      Usuń
  6. Ale u Was pięknie.
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne mieliście dekoracje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Boskie te dekoracje, filiżanka z rzeżuchą wygląda trochę jak z Alicji w Krainie Czarów. Szkoda, że ja w tym roku nie robiłam żadnych dekoracji, zbrakło czasu, weny i nastroju świątecznego, ale tak to jest jak całe święta spędza się w rozjazdach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas nastrój zapanował jakieś półtora tygodnia wcześniej, potem nastąpiły rozjazdy :) Filiżanką sama byłam zauroczona gdy rzeżucha urosła - pewnie w przyszłym roku też ją wykorzystam.

      Usuń
  9. U nas w tym roku zabraklo swiatecznej aury, przygotowan i ozdob. Przed swietami wyladowalismy w szpitalu. Wyszlismy dopiero w piatek przed swietami. Mimo tego czuc bylo swiateczna, rodzinna atmosfere :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że na Święta byliście razem w domu!

      Usuń
  10. Bardzo ciekawy i kolorowy pomysł z malowaniem gałązek :)
    Co do rzeżuchy ja tez zawsze sieję ja za późno - mi dzisiaj wyrosła idealna do kanapek :)
    Mój synek powoli wchodzi w " mój" kreatywny świat :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze obudzę się na ostatnią minutę z rzeżuchą :) Żeby zrobić zdjęcia grzałam ją na grzejniku hihi szybciej wyrosła :)

      Usuń

instagram

Obsługiwane przez usługę Blogger.