08:00:00

On i ja, światy dwa...

... tak właśnie można powiedzieć o mnie i o Ślubnym.

Mimo, że chodziliśmy ze sobą do podstawówki jedno na drugie nie zwracało absolutnie żadnej uwagi.

ON dusza towarzystwa, głośny, zwariowany i niekoniecznie grzeczny
JA cicha, zamknięta w swoim świecie, marzycielka, słuchająca zawsze rodziców

Gdy się przeprowadziłam i zmieniłam szkołę nasz niewielki kontakt urwał się na 8 następnych lat. Do momentu kameralnej imprezki u wspólnego kolegi.

Nie miało nas tam być...

PRZEZNACZENIE
ON miał jechać na imprezę do miasta
JA miałam wkuwać matmę na fakultety

Zjawiliśmy się oboje i do dziś się śmiejemy, że połączył nas telefon - mieliśmy takie same :)
Śmiechy, chichy, spacer w środku nocy i pierwszy skradziony pocałunek

Od tego się zaczęło i zaczęły się schody gdy odkryliśmy jak wiele nas dzieli...

WYTRWAŁOŚĆ
Były spięcia, kryzysy i różnice zdań.
Był płacz w słuchawkę i krzyki w twarz.
Cały czas jednak staraliśmy się by te różnice nas nie rozdzieliły.
Każda sprawa musiała być wyjaśniona.

Po drodze ja zrezygnowałam z pracy w greckim hotelu, rok później on nie wyjechał do Holandii. Od początku sami przed sobą zakładaliśmy, że związek na odległość nas nie interesuje i skoro nie możemy razem wyjechać to żadne z nas się na wyjazd nie zdecydowało.

ZMIANY
JA stałam się bardziej otwarta i spontaniczna.
ON spoważniał i się uspokoił.

Właściwie dzisiaj niejeden młody mężczyzna mógłby się od niego uczyć jak można się tak bardzo zmienić dla ukochanej osoby. Przez te lata nauczyliśmy się być ze sobą przez co też oboje musieliśmy się zmienić. Oczywiście zostało sporo cech, które nas różnią ale w końcu przeciwieństwa się przyciągają, prawda? My jesteśmy najlepszym tego przykładem!

ZAUFANIE
JA właśnie zakończyłam związek pełen kontroli, telefonów, smsów i spowiedzi, ciągłych pretensji o wszystko.
ON został bezczelnie oszukany

Nigdy nie kontrolowaliśmy się nawzajem. Nigdy nie sprawdzałam mu telefonu (mam nadzieję, że On tez :) ). Oboje wiedzieliśmy jak boli nieszczerość drugiej osoby, jak trudno pogodzić się z przykrościami od kogoś na kim nam zależy. Kilka niepisanych zasad sprawiło, że byliśmy spokojni. Nie musiałam martwić się, że przyłapię go z kimś na mieście. Nie zrobiłby niczego co mogłoby mnie zranić.

SZCZEROŚĆ
Była jedna, jedyna zasada:
"Jeśli poczujesz, że to nie to że interesuje Cię ktoś inny - przyjdź i powiedz żebyśmy mogli się godnie rozstać, żeby żeby żadne z nas nie musiało oszukiwać drugiego i by to drugie nie zostało zdradzone."

Mieliśmy dopiero po 18 lat i mogłoby się to śmieszne wydawać ale każde ze swoim małym "bagażem" doświadczeń. Pewnie też dlatego od początku nie było między nami żadnych tajemnic, przemilczanych spraw czy niedomówień. 

MIŁOŚĆ
Kocham Go a on mnie
dlatego jesteśmy ze sobą prawie 10 lat.
Aby się zmienić, zbudować zaufanie czy być wobec siebie w pełni szczerym dwoje ludzi musi łączyć coś więcej, z czego może nie zdają sobie początkowo sprawy.

Zanim pojawiło się między nami otwarcie mówione "kocham Cię" byliśmy gotowi zrobić dla siebie nawzajem wiele i z wielu rzeczy zrezygnować by być razem.

Dziś 4 rocznica naszego ślubu.
Choć związek na papierze jest ważny to z rozczuleniem 9-tego dnia każdego miesiąca wspominamy nasze "pierwsze spotkanie" głowiąc się który to już miesiąc z kolei...

Dziękuję...

 Za to przepiękne zdjęcie dziękuję niezwykle zdolnej fotograf:
Agata Wojtala Fotografia

08:00:00

Urodzinowy konkurs!

Kochani!
Mam przyjemność zaprosić Was na konkurs podwójnie urodzinowy :)
 URODZINOWE  ŻYCZENIA 2w1
Świętują:
Choć właściwie jeszcze my z czwartą rocznicą ślubu byśmy się mogli dołączyć :)
REGULAMIN:
1. Konkurs trwa od 24 sierpnia do 6 września 2015 r. i odbywa się na facebook oraz na blogu.
2. Praca konkursowa powinna być zgodna z tematem: "Urodzinowe życzenia 2w1"
Forma pracy dowolna: zdjęcie, kolaż (max 3 zdjęcia), kartka, rysunek. Proszę przemycić do pracy konkursowej napis "Oli Loli" na kartce, tablicy, na piasku :)  Najchętniej prace wykonane przez dzieci ale przy współpracy z rodzicami tez może być :)
3. Zachęcam gorąco do:
- polubienia nas i wszystkich rewelacyjnych sponsorów
- udostępnienia plakatu (plakat)
- zaproszenia znajomych

4. Zgłoszenie należy wysłać na paulina88g@wp.pl do 6 września (godz 23:59) w tytule wpisując "konkurs"

5. Zgłoszenie musi zawierać:
- imię i nazwisko osoby zgłaszającej oraz link do profilu na fb
- imię i wiek dziecka
- oświadczenie: Wyrażam zgodę na rozpowszechnianie wizerunku osób znajdujących się na materiałach zgłoszonych w konkursie i przetwarzanie danych osobowych na potrzeby konkursu.

6. Prace konkursowe zostaną opublikowane w galerii konkursowej (zachęcam do polubienia swoich zdjęć i zasugerowania nagrody) => tutaj

7. Wyniki ogłoszę w ciągu 7 dni od zakończenia konkursu.

8. Zwycięzca zgłasza się bezpośrednio do sponsora w ciągu 5 dni roboczych - po tym czasie wybieramy inną osobę. Sponsor ma 30 dni na wysyłkę nagrody.



SPONSORZY

Tomasz Meble
Proste i eleganckie meble do każdego domu!
Firma wyróżnia się dbałością o każdy szczegół i troską o środowisko (do wykańczania mebli stosowane są wyłącznie lakiery, farby i woski bezpieczne dla środowiska naturalnego i człowieka).
Dla najbardziej wymagającego klienta.
 www
facebook

Nagroda:
stolik "szpulka" o wartości 390zł!

Danielki
Producent bucików z naturalnej skóry i materiałów najwyższej jakości w trosce o prawidłowy rozwój stópek naszych dzieci.Każda para wykonana jest ręcznie z najwyższą dbałością o szczegóły.
www
facebook

Nagroda:
para bucików dla Twojego dziecka - dowolny model i rozmiar

Wool & Wood
Połączenie pasji i pięknych materiałów.
Znajdziecie u nich zarówno ubranka jak i przesłodkie akcesoria.
facebook

Nagroda:
ogrodniczki w dowolnym rozmiarze (z zakresu 62-92)

Hand Made Ewa Gala
 Pasja i miłość sprawiły, że Ewa tworzy prawdziwe cudeńka.
Zajrzyjcie do niej koniecznie i uraczcie oczy łapaczami, podkładkami i innymi cudami z kordonka
facebook

Nagroda:
Cztery serwetki z kordonka o średnicy 26 cm oraz
serduszko wysokość 12 cm
Gatki Spod Igły Patki
Patka tworzy nie tylko gatki ale też bluzeczki, czapeczki, chusty czy inne cudowności.
Same modne wzory dla naszych maluchów!
facebook

Nagroda:
komplet czapka i komin (tkanina i rozmiar do wyboru)
zdjęcie przykładowe

Lalanna
Lalanna to niezwykła lalka szyta z najwyższą starannością i dbałością o szczegóły. Każda z nich posiada certyfikat CE 0+ i są bezpieczne dla dzieci już od dnia narodzin.
Lalanna to, poza lalkami, także ubranka, akcesoria i książeczki o przygodach lalki.
www
facebook

Nagroda:
komplet trzech książek o przygodach Lalanki

Magiczna Igiełka
 Ręcznie wykonane ozdoby do dziecięcych pokoików i na dziecięce główki.
Zabawki, krawaciki, opaski czy tutu - znajdziecie tu wszystko!
facebook

Nagroda:
 Pan kocurek w zestawie z opaską dla małej elegantki

Mamalubi
 Rewelacyjne ciuszki i dodatki to jej specjalność!
Ja już się zakochałam w eleganckich ubrankach - teraz Wy zajrzyjcie
facebook

Nagroda:
 Mucha dla małego gentelmena w wybranym wzorze

Matka Szyje
Uszytki dla dzieci; maskotki, pościele i dodatki - co tylko dusza zapragnie.
Masz własny pomysł? Pisz!
facebook

Nagroda:
żyrafka w wybranym kolorze (z dostępnych materiałów)

Poom Pouf
Pompony w każdej postaci: od pojedynczych kulek, przez literki na wyrazach kończąc.
Pomponiasty raj! 
facebook

Nagroda:
jedna duża literka lub dowolny wyraz z 5 mniejszych liter
zdjęcie przykładowe


Pszczela Dolinka
znajdziecie tu mydła naturalne, bez sztucznych czy syntetycznych dodatków, wzbogacone naturalnymi składnikami pochodzenia roślinnego. Kosmetyki z Pszczelej Dolinki to 100% natury!
www
facebook

Nagroda:
Kwiatowy zestaw kąpielowy z Pszczelej Dolinki: 
Mydła kwiatowe "Jaśmin", Sól kąpielowa "Jaśmin i ylang", Zioła kąpielowe "Lilia"



 Paula Makes Wonders

Uszytki dla dzieci powstałe z miłości do szmacianych zabawek.
Personalizowane metkowce i przytulanki

Nagroda:
Przytulaśny potworzak "dziadek Edmund"


ZAPRASZAMY!

10:49:00

My jesteśmy Głodni Zmian, a Wy?

Wielki Pan sapiąc wdrapuje się po schodach.
Wielka Pani chyrla nad Tobą w autobusie byś ustąpiła miejsca.
Słodkie, "pulchniutkie" dziecko ledwo pokonuje drabinki na placu zabaw.
Wróć!
Ono wcale nie jest pulchne!
Jest Wielkie!
Znacie to?

Nie chcę nikogo obrażać  (nie o to chodzi) ale otyłość to Wielki problem, który dotyka coraz więcej osób i w coraz młodszym wieku. To właśnie rodziców powinno się zacząć uświadamiać by mogli pilnować diety swoich dzieci od samego początku.

Jako blogująca mama skrupulatnie dbająca o zdrowie syna swego razem z Głodnymi Zmian będę walczyć o opiekę dietetyczną dla kobiet w ciąży i dzieci do 3 roku życia. Jest to inicjatywa i szansa na zdrowe żywienie dla najmłodszych nie tylko w domach, ale również w szpitalach, szkołach i innych miejscach. Celem akcji jest budowanie świadomości dotyczącej prawidłowego odżywiania i zapobiegania otyłości wśród kobiet w ciąży, rodziców i małych dzieci, budowania zaangażowania rodziców w internecie i budowania poparcia społecznego poprzez działania internautów.


Kojarzycie stronę "Posiłki w szpitalach"?
Nie wyobrażam sobie by paćka udająca jedzenie została zaserwowana mojemu dziecku w szpitalu albo kobiecie w ciąży, która przecież potrzebuje witamin i dobrze skomponowanej porcji składników odżywczych!

Nie chodzi też o to by zabronić wszystkich przyjemności; małej czarnej czy batonika!
Ważne by przemyśleć jak z umiarem sobie pozwolić na takie rarytasy.

Danonki dla dzieci, Kubusie czy super parówki - niby fajne, zachwalane i reklamowane jako "dla dzieci" - ale czy któraś z Was przeczytała skład? Czy sprawdziła czy to na prawdę taki super produkt? W końcu skoro wszyscy mówią, że jest super to jakże mogłoby być inaczej?

Ano niestety może...

Najczęstsze błędy popełniane w żywieniu niemowląt i małych dzieci:
  1. zbyt duża liczba posiłków w ciągu dnia (norma to 5-6 posiłków łącznie z przekąskami)
  2. za dużo soków w diecie (dziecko powinno jak najdłużej pić samą wodę - czystą, nie smakową!)
  3. jedzenie przed telewizorem lub tabletem (dziecko powinno się skoncentrować na tym co je i ile - to nie kurczak, którego należy wypchać i utuczyć do uboju)
  4. za dużo słodyczy (zmora! A usprawiedliwianie się "od czasu do czasu nie zaszkodzi" doprowadza mnie do obłędu! Uwierzcie mi; da się wprowadzić zdrowe nawyki - Oliwier sięga po marchewkę lub jabłko na przekąskę bo kinderki "są za słodkie, nie lubię" - ale po każdej wizycie u babci, kuzynki czy znajomych muszę go uczyć od nowa)
  5. podjadanie między posiłkami (skoro dziecko zjadło po co mu pakować kolejną porcję czegoś niby małego ale jednak. Moja teściowa sama proponuje chipsy "bo ładnie zjadł obiad, bo paczka otwarta, bo nie skończył poprzednim razem, bo coś, bo coś). Jeśli dziecko samo się dopomina dajmy mu warzywo lub owoc zamiast kolejnych pustych kalorii
  6. monotonia - chcesz droga mamo jeść codziennie przez 5 dni ziemniaczki z kalafiorem? Najwytrwalszy głodomor nie da rady. Przygotowanie atrakcyjnego posiłku dla dziecka na prawdę nie jest wielką filozofią i nie zabiera tyle czasu ile mogłoby się wydawać.
  7. zbyt wczesne wprowadzanie mleka krowiego do diety (może prowadzić do alergii)
  8. źle skomponowane posiłki (brak w diecie ciemnego pieczywa, kaszy, nasion strączkowych, czerwonego mięsa czy warzyw i owoców - przyczyniają się do powstania niedoborów magnezu, cynku, żelaza czy witaminy C i kwasu foliowego)
  9. nieregularne posiłki (przerwa między posiłkami powinna wynosić 3-4 godziny a kolacja powinna być zdecydowanie lżejsza od śniadania - zwykle jest odwrotnie)
  10. przyzwyczajenie do cukru i soli - duuuuży błąd! Dziecko, które posmakowało doprawionego posiłku niezbyt chętnie sięgnie po coś "naturalnego". Czy Wy wiecie jak słodka jest marchew albo buraczki bez soli? Ja sama te smaki odkryłam gdy gotowałam dla Oliwiera!
Wraz z Oliwierem apelujemy do Was, do rodziców, dziadków, do tych, którzy dzieci się spodziewają lub dopiero planują: potrzebne są Wasze głosy – zachęcamy więc do zabrania głosu w e-petycji, możesz zrobić to klikając tutaj KLIK. Im więcej osób się pod nią podpisze, tym większa szansa na doinformowanie społeczeństwa. W końcu to wczesna edukacja jest uznana za najskuteczniejsze i efektywne kosztowo narzędzie. Wprowadzenie takiego rozwiązania jest jednocześnie elementem wdrażania programu zwalczania problemu otyłości i nadwagi, obecnym jako priorytet w projekcie Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020 (www.legislacja.rcl.gov.pl).

 

Jak nie popełniać powyższych błędów?
Co zrobić by naprawić błędne nawyki?
  1. karm piersią jak najdłużej, jeśli tylko to możliwe
  2. wyeliminuj z diety fast-foody, słodkie napoje i przekąski, chipsy i wysoko przetworzone produkty
  3. podawaj posiłki systematycznie - może zrób sobie plan dnia/posiłków?
  4. ogranicz przesiadywanie przed laptopem/ telewizorem czy tabeltem
  5. bądź przykładem - nie sięgaj przy dziecku po produkty, których mu zabraniach, unikaj chipsów i słodyczy
  6. nie kupuj awaryjnych słodkości (na plac zabaw, długą podróż czy w razie marudzenia)
  7. dbaj o to by posiłki były kolorowe i składały się ze zróżnicowanych produktów
  8. dbaj o aktywność fizyczną dziecka (wybierzcie się razem na rower, hulajnogę albo pobiegajcie po parku)
  9. zakupy zakończ np rodzinnym piknikiem (a nie przesiadywaniem w Mc Donalds!)
  10. NIGDY nie krytykuj wyglądu swojego dziecka - czy za chude czy za grube - kochaj je jakie jest! A jeśli chcesz coś zmienić to zrób to delikatnie, przede wszystkim swoimi czynami (nie słowami, które bolą małego człowieka)
Nawet jeśli Ty wiesz co robić i jak by Twoje dziecko (przyszłość świata!) było zdrowe - PROSZĘ - podpisz petycję by i inni dowiedzieli się tych na pozór oczywistych rzeczy!

By być na bieżąco z postępami akcji zapraszamy do polubienia Głodni Zmian na facebook.
Chcesz się zapoznać z pełną wersją pisma do Ministra Zdrowia?  Kliknij tutaj 
Fundacja My Pacjenci wspiera akcję z całych swoich sił - tutaj
Bliska jest memu sercu ze względu na to, że cały program i akcje są realizowane przy wsparciu Szwajcarii w ramach szwajcarskiego programu współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej.
Skoro już Szwajcarzy włączyli się w ochronę zdrowia naszych dzieci to i my weźmy się za to!


Chcesz dołączyć do akcji?
Zrób zdjęcie i oznacz je hashtagiem #marchefka



11:40:00

Cała prawda o tramwajach

Wyobraź sobie: jesteś tramwajem.
Wstajesz o świcie i ścigasz się po błyszczących torach.
Masz swoją pracę - musisz zatrzymać się na przystanku i pozwolić wsiąść pasażerom.
Pozostaje Ci potem zasuwać dalej.


Cała prawda o tramwajach

Zabawna i kolorowa książeczka rodzi uśmiech na ustach Oliwiera.
Rymowany wierszyk przedwojennego poety Światopełka Karpińskiego (ur. 27 marca 1909 r.) sprawia, że o szalonych pojazdach czytamy codziennie.

Tramwaje w tej książeczce mają oczy, są uśmiechnięte lub przeciwnie - mają smutne minki - dzięki ilustracjom Macieja Łazowskiego. Sama Warszawa, która jest tłem wierszyka jest dość realistyczna; napisy na murach, ogłoszenia, most czy Pałac Kultury nie pozostawiają złudzeń, że jest to stolica.


Książeczka Wydawnictwa Muchomor przeznaczona jest dla dzieci od 3 roku życia więc stała się idealnym towarzyszem mojego małego podróżnika. Pociąg czy tramwaj to Jego ulubione środki transportu :)

W związku z tym, że mój tatko a dziadek Olisia pracuje przy montażu różnych dziwnych części tramwajowych my też napisaliśmy wspólnie krótki wierszyk:

Nowe tramwaje dziadek buduje
wygodne i szybkie - sam tego pilnuje!

Jeżdżą w Bydgoszczy i nawet w Berlinie
w każdej je spotkasz dużej mieścinie.

Zawsze gdy jadę z mamą na wycieczkę
biorę szarego kocura w teczkę

Pilnie się obaj w drodze zastanawiamy
który to tramwaj został przez dziadka zbudowany :)


Światopełk Karpiński
Prawda o tramwajach
ilustracje: Maciej Łazowski
wydawnictwo Muchomor, Warszawa 2015
liczba stron: 20

08:00:00

3 pyszne sposoby na upały

Wiecznie chodzę głodna.
Zaczynam podejrzewać czy nie mam aby pasażera na gapę.
Nie ma się jednak co oszukiwać - w takie ukropy marzę tylko o szklance schłodzonej wody.
No dobra o czymś słodszym niż woda :)


MROŻONA KAWA

Moja w wersji "wypas": ostudzoną kawę mrozimy w woreczku albo foremce do lodu. Ja do przygotowania swojej użyłam mleka skondensowanego, odrobiny miodu oraz owoc granatu i bitą śmietankę do ozdoby. Granat świetnie kontrastuje ze słodkim napojem.

Wersja lżejsza, szybsza i mniej słodka: kostki kawy zalej mlekiem i gotowe :)
Popijaj powoli delektując się delikatnym smakiem kawy.




LODY DLA OCHŁODY 

A właściwie miksowane i mrożone owoce.
Swoje foremki kupiłam w Primarku i szczerze mówiąc okazały się zbyt duże.
Porcje jak dla solidnego chłopa bo i ja po połowie nie dawałam rady.
Polecam coś mniejszego jeśli lody mają wcinać dzieci (najlepiej kubek po małym jogurcie:) )

Gościnnie występują banan z czekoladą, borówka amerykańska i cytryna (bez cukru - ma moc!).
Do banana dodałam nieco mleka bo przy miksowaniu robi się z niego kluska, pozostałe owoce mają tyle soku, że nie potrzebują wspomagaczy.

Wcisnęło mi się też jabłko i powiem Wam: nie róbcie tego. Ten owoc nie jest dobrym materiałem na lody (a może ja trafiłam na trudny egzemplarz?)




TAKI OBIAD TO JA LUBIĘ!

Gdy skala na termometrze się kończy nie mam siły na gotowanie, jedzenie ani wędrowanie po spożywczakach. Wcale nie mam też ochoty na ciepłe jedzenie - miałabym się ogrzać jeszcze od wewnątrz? Oj nie, dziękuję!

Najlepszy obiad z dzieciństwa, prosto z rąk babci Tereski: truskawki ze śmietaną i makaron (tak, makaron to tylko dodatek żeby jakoś żołądek zapchać :)

Polecam jogurt naturalny a jeśli jest zbyt mdły dla Was - dorzućcie łyżeczkę cukru pudru.

Całe 5 minut szykowania i cała rodzina zadowolona. Ja schładzam miksturę przed polaniem makaronu by był to mimo wszystko zimny obiad.




Bon Apetit!

Jeśli macie swoje "pyszne" sposoby na upały chętnie przygarnę każdy z nich!
Linki, z których korzystacie także mile widziane - a nóż, widelec się czegoś nowego nauczę.

10:37:00

TIR pełen prezentów BlogoweLove

Nie da się ukryć, że każde spotkanie blogerek niesie za sobą granty, nie tylko w postaci wiedzy ale także materialne. Dwoiłyśmy się i troiłyśmy z Asią by każda z uczestniczek otrzymała pakunek pełen niespodzianek i trochę przegięłyśmy bo o mały włos trzeba by było tira zamawiać (choć dostawczak by się przydał).

Nie chciałam by był to kolejny wpis zawalony jedynie fotkami więc o każdym prezencie, który mieliśmy już okazję użyć napiszę Wam kilka słów.


W pierwszej kolejności (mimo, że nie będzie mi dane skorzystać) muszę wspomnieć o naszych partnerach, którzy zasponsorowali nagrody specjalne.

Pensjonat Kaszubianka w Ustroniu Morskim oraz Villa Wenel w Ustce - wielkie dzięki za wspaniały i serdeczny kontakt oraz wielkie zaufanie dla blogerek! Mam nadzieję, że szczęściary którym trafiły się vouchery zakochają się w tych miejscach tak jak ja!



zakochałam się od pierwszego wejrzenia! Pełen profesjonalizm i idealne odzwierciedlenie naszego logo. Dwoiłam się nad nim i troiłam by było odpowiednich parametrów ale udało się i mam nadzieję, że uczestniczkom torby podobały się tak bardzo jak mi. Pomijam już fakt, że w ogóle uwielbiam torby tego rodzaju i mam ich w domu całą kolekcję :)

Moją przypinkę nosi aktualnie Oliwier mówiąc, że to odznaka super zucha. 
No świetna jest, nikt nie zaprzeczy!
 
Przedstawicielki Semilac nie tylko przybliżyły nam plusy i innowacyjność swoich produktów ale zostawiły także spersonalizowane prezenty. Pozostaje mi teraz kupić lampę i cieszyć się pięknymi pazurkami!

Uwielbiam naturalne kosmetyki pachnące jaśminem czy migdałami!
Miałam okazję użyć olejku na mojej suchej jak wiór skórze (tak, tak wychodzi opalanie) i jestem bardzo zadowolona. Piękny zapach i nawilżenie przez cały dzień - serio! 
Cały zestaw maseczek czeka w kosmetyczce - najbardziej interesuje mnie składnik "śluz ślimaka" ale póki co nie odważyłam się jej użyć :)

Konfiturka stoi i czeka w Polsce bo nie zmieściła mi się w bagaż ale samym widokiem i pięknym opakowaniem zachęca w wszamania. A soki? Udało mi się posmakować (bardzo dobry) i to cudem bo zostały wypite przez Oliwiera. 3-latek pijący sok pomidorowy z chili? Najlepsza rekomendacja :)

Kosmetyki Oillan znam od dawna. Z powodu problemów skórnych syna używam ich właściwie od jego narodzin i jestem zadowolona z poziomu nawilżenia skóry. Od Dabur sięgnął mi się szampon z kaktusem - ślicznie pachnie a włosy (póki co) są miłe w dotyku i dobrze się układają. Sylveco podarowało nam masę próbek produktów, o których nie miałam okazji wcześniej słyszeć więc i one niecierpliwie czekają na swoją "chwilę prawdy"


Obie maskotki przypadły Oliwierowi do gustu choć ta od Tulinkowo szczególnie.
Właściciel doszedł do wniosku, że jest to dino o imieniu "dinozarrr bim bara bum witam was"
Tak, to jego pełne imię :) 
Ze swoim nowym kumplem właściciel się nie rozstaje.

 NUK
Bidon od NUK to cudowny wynalazek i bardzo modny :)
Mój mały podróżnik porzucił swój dotychczasowy sprzęt na korzyść flachy z rycerzem. 
Do tej pory kupowałam Waterki, wypijałam zawartość i dolewałam Olisiowi wodę - niekapek gotowy. Teraz ma tak rewelacyjny sprzęt, że mogłabym się rozpływać w pochwałach na jego temat.

Firma z niezwykle profesjonalnym podejściem do klienta. W paczuszce znalazłam musztardę (mój tato twierdzi, że rewelacyjna (a to stary smakosz więc ja mu wierzę)) i chałwę lnianą. Chałwa dołączyła do butelki różowego wina i wraz z siostrą zajadałyśmy się nią podczas babskich pogaduszek. Minus - za małe opakowanie, zbyt szybko się skończyła - taka była dobra :)

Wszystko ze zdjęcia (i więcej) zabrałam na nasze wakacje na wsi. Plakat do kolorowania z krową Matyldą bardzo spodobał się dzieciakom a sama krowa przybrała wszystkie kolory tęczy. Naklejki robiły za odznaki małych zuchów a magazyn nt. Angry Birds stał się tajemniczą instrukcją małych agentów :)  

Mi osobiście podobają się mini książeczki z możliwością wpisania imienia właściciela.
Notesik od Handmade od mamy został już zapisany - Oliwier "notował" na nim zadania super zucha.

Śliczna książka o jeżach została przeczytana przez nas już ze 100 razy - nie kłamię - rymowana opowieść o jeżach i szczotkach bardzo przypadła nam do gustu :)
Książeczka o tramwajach czeka na oddzielny wpis więc spodziewajcie się niebawem recenzji.



Dzięki Vit Woman może wreszcie poznam tajniki sztuki makijażu bo mój ogranicza się do kreski i tuszu. Broszki mam w planie podarować kobietom bliskim sercu memu bo ja sama ich raczej nie noszę. A śliczne są więc zasługują na odpowiedniego właściciela.

Nad pięknymi plakatami od Posterilla rozpływałam się już jakiś czas temu (Olisiowy pokój).
Uwielbiam ich!Ten plakat zapewne nie będzie ostatni bo już w planie mam zdecydować się na kolejny. Mucha mojego małego eleganta robiła szał na mieście bo panicz zażyczył sobie by ją założyć na spacer :)

Tych prezentów nie będę miała okazji osobiście wypróbować. Oliwier różowego kubka do rąk nie weźmie bo "on jest taki dziewczynkowy", pudełeczko niewysypek dla mojego żarłocznego 3-latka jest trochę za małe (no dobra nawet bardzo za małe - Oli lubi zjeść i przekąski nosi w przedszkolnej śniadaniówce). Przewijak od Ceba Baby jest na prawdę super - aż mi przez myśl przeszło drugie dziecko (hi hi) ale szybko sobie ten pomysł z głowy wybiłam.

Śliczna! Piękny, wakacyjny kolor i detal nawiązujący do naszego logo.
Bardzo mi ten prezent przypadł do gustu! 

O tej firmie można pisać elaboraty; od zawsze w naszym domu jest pełno zabawek z logo Wadera :)
Świetnej jakości i w atrakcyjnych cenach a do tego właściwie niezniszczalne zabawki.
Przy okazji odkryłam, że mamy już taką wywrotkę ale w innych kolorach (więc nie było szans by Oli którąś oddał - inne kolory = dwie różne zabawki)

Świecące kule zawsze wprawiały mnie w zachwyt - tym bardziej się cieszę, że niebawem zostanę właścicielką kompletu takich cudeniek.
zdjęcie przykładowe ze sklepu


Pomijając moje prezenty uczestniczki otrzymały także upominki od:

Przy okazji ma dla Was niespodziankę, wśród osób które udostępnią ten wpis na facebook wylosujemy szczęśliwca (a szczęśliwiec zgarnie poniższy zestaw)
link: udostępnij

TOP