3 pyszne sposoby na upały

Share This
Wiecznie chodzę głodna.
Zaczynam podejrzewać czy nie mam aby pasażera na gapę.
Nie ma się jednak co oszukiwać - w takie ukropy marzę tylko o szklance schłodzonej wody.
No dobra o czymś słodszym niż woda :)


MROŻONA KAWA

Moja w wersji "wypas": ostudzoną kawę mrozimy w woreczku albo foremce do lodu. Ja do przygotowania swojej użyłam mleka skondensowanego, odrobiny miodu oraz owoc granatu i bitą śmietankę do ozdoby. Granat świetnie kontrastuje ze słodkim napojem.

Wersja lżejsza, szybsza i mniej słodka: kostki kawy zalej mlekiem i gotowe :)
Popijaj powoli delektując się delikatnym smakiem kawy.




LODY DLA OCHŁODY 

A właściwie miksowane i mrożone owoce.
Swoje foremki kupiłam w Primarku i szczerze mówiąc okazały się zbyt duże.
Porcje jak dla solidnego chłopa bo i ja po połowie nie dawałam rady.
Polecam coś mniejszego jeśli lody mają wcinać dzieci (najlepiej kubek po małym jogurcie:) )

Gościnnie występują banan z czekoladą, borówka amerykańska i cytryna (bez cukru - ma moc!).
Do banana dodałam nieco mleka bo przy miksowaniu robi się z niego kluska, pozostałe owoce mają tyle soku, że nie potrzebują wspomagaczy.

Wcisnęło mi się też jabłko i powiem Wam: nie róbcie tego. Ten owoc nie jest dobrym materiałem na lody (a może ja trafiłam na trudny egzemplarz?)




TAKI OBIAD TO JA LUBIĘ!

Gdy skala na termometrze się kończy nie mam siły na gotowanie, jedzenie ani wędrowanie po spożywczakach. Wcale nie mam też ochoty na ciepłe jedzenie - miałabym się ogrzać jeszcze od wewnątrz? Oj nie, dziękuję!

Najlepszy obiad z dzieciństwa, prosto z rąk babci Tereski: truskawki ze śmietaną i makaron (tak, makaron to tylko dodatek żeby jakoś żołądek zapchać :)

Polecam jogurt naturalny a jeśli jest zbyt mdły dla Was - dorzućcie łyżeczkę cukru pudru.

Całe 5 minut szykowania i cała rodzina zadowolona. Ja schładzam miksturę przed polaniem makaronu by był to mimo wszystko zimny obiad.




Bon Apetit!

Jeśli macie swoje "pyszne" sposoby na upały chętnie przygarnę każdy z nich!
Linki, z których korzystacie także mile widziane - a nóż, widelec się czegoś nowego nauczę.

38 komentarzy:

  1. A mam pytanko, te kolorowe podstawki-patyczki do lodów były w komplecie z foremkami? Gdzie takie można kupić ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, były w komplecie. Na allegro pełno tego, nawet w biedronce kiedyś widziałam.

      Usuń
  2. Też miałam pytać o foremki do lodów- swietne :) Kawę bym wypiłą, chociaż mi sama woda wystraczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogłabym cysternę pod domem postawić ale taka mrożona kawa mmm delicje :)

      Usuń
  3. Ostatnio wpadłam w lodowy szał. W tym miesiącu zrobiłam już bananowe, jeżynowe x2 i malinowe. Jeżynowe są tak fioletowe jak Twoje z borówki a malinowe to prawdziwy pink. Fajnie wyglądają jak układa się je naprzemiennie w wafelku. 3 piętra i do buzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maliny w Szwajcarii są tak paskudnie drogie! Mam nadzieję, że gdy zjawię się za tydzień u babci w pl będą jeszcze na mnie na krzaczkach czekać :)

      Usuń
    2. U nas teraz wszystko usycha. Jak Twojej babci nie zwiędną to powinna mieć je do pierwszych mrozów. Oczywiście jeśli chodzi o późniejszą odmianę (którą ma większość osób), bo wcześniejsza się już skończyła.

      Usuń
    3. Niestety nie wiem jaka to odmiana ale trzymam kciuki za tą późniejszą :)
      Miałam ambitne plany co do mięty i też już wyschła na wiór :(

      Usuń
    4. Miętę polecam w doniczce na oknie posadzić i będzie świeża przez całą zimę. A co do malin - letnie są długie i zaplatane np. o druty, jesienne rosną w górę bez podparcia :) Pozdrawiam! ;)

      Usuń
    5. Mam maliny! Obłowiłam się u babci!

      Usuń
  4. w okresie truskawkowym mój mąż co drugi dzień chciał jadać na obiad makaron z truskawkami ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najszybszy obiad z możliwych chyba (poza zupka z proszku - ale akurat jej za obiad nie uznaję :) )

      Usuń
  5. Bierzemy wszystko. I to w ilościach hurtowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapraszam! Kawa w zamrażalniku juz czeka ;)

      Usuń
  6. Kawa już się mrozi, zaraz będę się schładzać :) Natomiast na obiad mieliśmy dziś chłodnik z pieczonej papryki, mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje chłodniki warzywne jakieś nieciekawe - masz sprawdzony przepis?

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Hihih to zapraszam! Dziś w zestawie jeszcze ciasto z jabłkami i bitą śmietaną :)

      Usuń
    2. Tylko dlaczego do Ciebie tak daleko :-/

      Usuń
    3. Cóż ja Ci poradzę:( Teraz jestem w Bydgoszczy więc i tak bliżej niż do Szwajcarii :P

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. A proszę bardzo. Blender + zamrażarka i gotowe :)

      Usuń
  9. Na lody bym wpadła ale makaronu z truskawkami nie znoszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Czemu? W mojej rodzinie to przysmak :)

      Usuń
    2. Jak byłam mała (może tak z 12 lat miałam) to pojechałam do dziadka na wakacje. Jego zona wtedy codziennie robiła makaron z truskawkami na obiad, bo oni tak lubili i to był sezon truskawkowy. Jak wiadomo u starszych ludzi nic nie może się zmarnować, a na zakładanie słoików nie mieli siły... Przejadłam się i nie mogę patrzeć na makaron z truskawkami.

      Usuń
    3. hahah ok - teraz rozumiem :)

      Usuń
  10. Ja ostatnio zamroziłam zmiksowane banany i to nie wyszło za dobre ;( bo zamrożeniu się zrobiły igiełki i strasznie źle się to je. Muszę spróbować z mlekiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomieszaj z mlekiem. Moje wyszły na prawdę pyszne!

      Usuń
  11. Pyszne sposoby na upał :) Moi ulubieńcy ... tylko makaron bym ryżem u siebie zastąpiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z ryżem nigdy nie robiłam ale chyba warto spróbować

      Usuń
  12. Kawa mrożona super.
    Ja niedawno wrzuciłem na fejsika swój przepis. Może nie tyle mrożona, ale na pewno zimna :)

    Przepis na mrożoną kawę w domu.
    1. Zaparzamy czajniczek zajebiście mocnej kawy naturalnej lub lepiej rozpuszczalnej (konsystencja może być wręcz mazista).
    2. Czekamy aż wystygnie i wstawiamy do lodówki.
    3. Kiedy trzeba, wyjmujemy i rozrabiamy z mlekiem (również z lodówki) w proporcjach 1 / 10 lub innych (byleby nie przesadzić z kawą bo serce padnie).
    4. Delektujemy się zimnym pićkiem od ręki przez cały dzień.
    5. Wieczorem, po pracy, zamiast kawy bierzemy z lodówki zimne piwo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super przepis, muszę wypróbować! Mojemu mężowi najbardziej przypadł do gustu punkt 5 :)

      Usuń
  13. Jakie masz czaderskie foremki do lodów! :) Banan i czekolada to coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Choć dla mnie chyba trochę za duże, rozglądam się za mniejszymi

      Usuń
    2. W takim razie te z Ikei mogą Ci spasować :)

      Usuń
  14. Ja chłodzę się wodą z miętą, cytryną i limonką :) uwielbiam to połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę też się skusić na foremki do lodów ... mam kulka przepisów na lody do przetestowania :) .... my zaś lubimy ryż z truskawkami albo zupę owocową z makaronem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow same pyszności :-) super pomysł z tą kawą :-)

    OdpowiedzUsuń

instagram

Obsługiwane przez usługę Blogger.