10:52:00

Postanowienia noworoczne 2015 - rozliczenie

Mam jeszcze chwilę do końca roku ale usiadłam dzisiaj do rozliczenia samej siebie i...
usiąść i płakać :/

Jakie były moje postanowienia?
Jak się rozliczam?

czerwony komentarz - niezrealizowane
zielony komentarz - mogę zaliczyć


POSTANOWIENIA BLOGOWE
  1. Pisać regularnie i z jakimś ustalonym porządkiem tematycznym
    Jeśli przyporządkowanie wpisów do zakładek jest porządkiem tematycznym, to ok. Gorzej z regularnym pisaniem :(
  2. Uzbierać większe grono lubisiów – tak ze 2000 i zaliczyć 30tys wyświetleń na blogu
    Oj tu zaszalałam! A właściwie, to czytelnicy! Liczba lubisów przekroczyła 3500 a wyświetlenia 100tys.
  3. Opublikować 100 wpisów w roku 2015
    Udało się, przekroczyłam magiczną setkę.
  4. Regularnie odwiedzać i komentować Wasze blogi
    Gdyby tak tydzień miał 10 dni, a dobra 30 godzin to może by mi się udało :(
  5. Napisać Wam post z rajskiej plaży
    No tak, pół na pół - myślałam o bardziej rajskiej plaży ale Lazurowe Wybrzeże też jest piękne (i trochę rajskie)
POSTANOWIENIA OSOBISTE
  1. Nauczyć się gotować coś innego niż to co zwykle i w tym celu założyć przepiśnik
    Przepiśnika brak, a ostatnio Ślubny gotuje częściej niż ja (wstyd)
  2. Częściej jeździć autem - mam prawko a nie korzystam, wstyd :(
     Zaliczone!
  3. Wybrać się do Paryża!
     Nie udało się, a po ostatnich wydarzeniach odechciało mi się całkiem
  4. Być bardziej spontaniczną niż jestem i nie przejmować się głupotami
    Czy jestem bardziej spontaniczna? Ciężko powiedzieć ale na pewno mam więcej luzu
  5. Pójść na sesje zdjęciową
    A byłam i to dwa razy. Na jedną nawet zaciągnęłam Ślubnego
  6. Pić więcej czystej wody
    Jeśli miałaby smak i zapach kawy to pewnie by się udało
  7. Nadal pracować nad samooceną, przykładać więcej uwagi do swojej kobiecości (w końcu jestem nie tylko mamą ale także żoną i świetną babką ;)
    Pilnowałam by paznokcie były pomalowane, włosy uczesane a twarz promienna :P
  8. Ćwiczyć 3x w tygodniu (wydaje się mało ale wiem, że więcej może mi się nie uda) 
    Powinnam wykreślić to postanowienie 4ever - nigdy mi się nie udaje. Ale paskudny leń ze mnie
  9. Nauczyć się języka niemieckiego, chociaż podstaw do komunikacji
    Na kurs chodziłam, kurs zaliczyłam - nawet zaczęłam się odzywać do ludzi :)
  10. Rozwijać swoje zainteresowania i zdolności
    Tak pół na pół - rozwijam choć czasu za bardzo nie mam
POSTANOWIENIA ORGANIZACYJNE
  1. Wykorzystywać na bieżąco zapasy kosmetyków, jedzenia i innych produktów, aby nie marnotrawić pieniędzy na coś, co wyrzucam potem do kosza 
    Kosmetykom daję minus - nadal więcej kupuję niż zużywam. Pilnujemy natomiast by nie marnowało się jedzenie - wyrzucamy na prawdę znikome ilości.
  2. Pracować nad minimalizowaniem stanu posiadania. Przede wszystkim ogarnąć strych rodziców w Polsce z naszych rzeczy,ciuchów i innych pierdołów
    Ja i minimalizm? Nie, to nie działa - skąd ja wzięłam takie postanowienie, heloł?
  3. Być lepiej zorganizowaną, nie marnotrawić czasu na głupoty i przesiadywanie przy komputerze. Obowiązki traktować jeszcze poważniej, a wolny czas wykorzystywać efektywniej. Nie zostawiać tego, co i tak muszę zrobić do ostatniej chwili.
    Już nie zostawiam na ostatnią chwilę, raczej przedawniam :P
  4. Aktywnie spędzać czas z rodziną; nie siedzieć przed tv tylko wychodzić z domu
    Wypady na rower, piknik, na spacer nad rzekę i wycieczki za miasto - poproszę częściej
  5. Zrobić porządek w dokumentach, zakładkach, mailach i przyborach do rękodzieła
    Hmmmm chciałam nie komentować tego punktu bo właśnie tonę w 3 stosach papierów walniętych bezwładnie do szafy i 100GB zdjęć na dysku, które wiszą sobie luzem. HELP
POSTANOWIENIA RODZICIELSKIE
  1. Pozwolę dziecku być dzieckiem; krzyczeć, piszczeć i skakać po łóżku
    Choć męczy to czasem bardzo ale ostatecznie sprawia radość: i mi i Jemu
  2. Będę mądrze rozwijać umiejętności Olisia, wspierać Go i nie krytykować
    Staram się jak mogę, a Oliś w spielgruppie mówi po niemiecku, w domu liczy do 10, śpiewa piosenki i recytuje wierszyki (świetną ma pamięć!)
  3. Będziemy razem czytać (nie tylko oglądać obrazki) 
    Czytamy dużo w ciągu dnia i obowiązkowo wieczorem do podusi
  4. Zmontuję własnoręcznie tipi i urządzę super-pokój dziecinny
    Tipi się nie zmieściło w pokoju, ale on sam jest super więc zaliczam :)
  5. Przestanę krzyczeć!
    Się przyznam, że to tak pół na pół działa. Bez bicia oświadczam, że czasem krzyczę - nie będę się usprawiedliwiać - każda matka wie jak jest. 
    A Wy, robicie sobie postanowienia noworoczne?
    Zastanawiam się nad kolejnymi - czy jest sens.
    Choć jakby spojrzeć na to z drugiej strony to chyba warto, bo dzięki temu możemy na własne oczy zobaczyć ile jest do poprawienia.  

34 komentarze:

  1. Kochana, ty to wszystko zamierzasz spełnić? Jeśli tak, to ja jestem największym leniem na świecie :P. Ja jedyne co mogę obiecać, to to, że nie zabije swoich domowników, nawet jak już będzie krytycznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie miałam plany na 2015 i jak widać nie wszystko udało mi się zrealizować :P

      Usuń
  2. Tu mnie masz, bo ja często robiłam sobie plany i założenia, ale nigdy się z nich nie rozliczałam. Ale podoba mi się Twoje podejście, zdecydowanie jest bardziej motywujące. Spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze się rozliczam bo to motywuje do dalszego działania - choć akurat minimalizm i ćwiczenia w moim przypadku odpadają :P

      Usuń
  3. Generalnie to całkiem nieźle, nie ma co narzekać. Gdybym ja przygotował taką listę, wyglądałaby jak wielkie światło STOP ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W depresję nie wpadnę ale rozczarowałam się samą sobą w pewnych kwestiach - do nadrobienia :)

      Usuń
  4. My postanowień jakichś wielkich nie mamy i nie zamierzamy ich robić. I tak sporo udało Ci się zrealizować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe postanowienia w większości zrealizowane więc super :)

    Ja nie wyznaczam sobie celów bo nie potrafię ich osiągać :P

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze daję ciała z aktywnością fizyczną - nigdy nie udało mi się zrealizować tego celu

      Usuń
  6. Ile Ty masz postanowień, ja sobie rzucam jedno góra dwa :-P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ile postanowień! Jestem pod wrażeniem!
    Gratuluję wszystkiego co udało się zrobić :)
    I życzę powodzenia w spełnieniu postanowień na 2016r. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! 2016 już spisane, rok rozpoczęty więc trzeba brać się do pracy :)

      Usuń
  8. Ojejku! Sporo tych postanowień, jestem pod wrażeniem. Może i ja powinnam jakieś zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób, to świetny motywator do działania!

      Usuń
  9. Fajnie, że zrobiłaś sobie takie rozliczenie postanowień. Jest to świetny sposób na wyciągnięcie wniosków i sprawdzenie jak nam poszło i co przydałoby się poprawić. Zaciekawił mnie przepiśnik. W jakiej formie myślałaś go prowadzić? Bo ja ostatnio myślę, jak zorganizować swoje przepisy i nie mam dobrego pomysłu :-)

    P.S.
    Twoim celom przydałoby się S.M.A.R.T. Skuteczność na pewno miałabyś większą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem zadowolona z tej "spowiedzi" - widać gołym okiem nad czym trzeba popracować.
      Lubię trzymać przepis w ręce więc myślałam o przepiśniku w formie zeszytu - tak jak prowadziła swoje zapiski też moja mama. Taki zeszyt z czasem nabiera "doświadczenia" i duszy w zderzeniu w brudnymi rękoma, ciastem, itd :)

      S.M.A.R.T robiłam na studiach, nie cierpię tego ale faktycznie mogło by się przydać - kto wie, może pójdę za Twoją radą :)

      Usuń
  10. Swietnie. Ja na kolejny rok juz polowe mam podobnie jak Ty tutaj a z tego ... Cóz wielu sie nie udało spełnić inne sie udały. Zobaczymy jak przyszły rok. 👍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały rok 2016 mamy na poprawki postanowień z 2015 i realizację nowych - damy radę!

      Usuń
  11. Wcale nie tak źle z Twoimi zrealizowanymi postanowieniami noworocznymi. A poza tym nawet, jeżeli jakieś jeszcze nie jest ogarnięte to dlaczego by tego nie zrobić? Jeszcze 10 dni do końca roku. Uda się na pewno! Spróbuj! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widze, ze zdecydowanie wiekszosc postanowien udalo Ci sie zrealizowac! Gratulacje!
    Zachecona Twoim sukcesem chetnie stworze swoja liste postanowien na nadchodzacy rok :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na święta będę zabierać się za takie postanowienia na 2016 rok, ale REALNE :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde postanowienie jest realne jeśli nam zależy

      Usuń
  14. Lista Twoich postanowień może stanowić dla wielu inspiracje. Podobno tylko 8% ludzi realizuje swoje postanowienia noworoczne. Ty zrealizowałaś całkiem sporo ważnych punktów, więc myślę, że masz powody do zadowolenia. Ja swoje noworoczne postanowienia mam w głowie, a to co jest dla mnie ważne to realizacja większych i mniejszych zadań każdego dnia, w każdym tygodniu i miesiącu. Spisuję je na bieżąco w dwóch kalendarzach i specjalnie przeznaczonych do tego notesach. Dzięki temu, nie zapominam o tym na czym zależy mi najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, świetny system - może pochwalisz się szczegółami. Swoją drogą chyba też tak zrobię i będę się systematycznie pilnować.

      Usuń
  15. Czeka mnie takie podsumowanie :) Mam nadzieję, że do sylwestra uda mi się zamknąć jeszcze kilka projektów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już pewnie masz swoje rozliczenie - pędzę czytać!

      Usuń
  16. Na mnie również czeka takie podsumowanie i szczerze, to nawet nie pamiętam jakie miałam cele, bo niezbyt często zaglądałam na tę listę, ale myślę, że część mimo wszystko została zrealizowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja spisuję postanowienia by nie uciekły w międzyczasie :)

      Usuń

TOP