10:12:00

Księga tysiąca pomyłek. Recenzja

Księga tysiąca pomyłek
Wydawnictwo: Debit
Autor: Silke Moritz
Rok wydania: 2015
Stron: 120
Cena w sklepie Debit:  25,40 zł
Przedział wiekowy: od 3 lat
 
"Księga tysiąca pomyłek" to zaskakująca publikacja z bajecznymi ilustracjami.Cała książka składa się z czterech odrębnych opowieści:
1. Mag Zachariasz i pechowy piątek
2. Mag Zachariasz i pogoń za dżinem
3. Mag Zachariasz ratuje krainę baśni
4. Mag Zachariasz szuka krasnoludków Świętego Mikołaja
Każda z części opowiada o wyprawie czarodzieja w poszukiwaniu psotnika, który sieje spustoszenie w świecie. Każda strona składa się z krótkiego tekstu i ilustracji pokrywającej całą kartkę. 

W pierwszym opowiadaniu dwa skrzaty maga Zachariasza ukradły magiczną różdżkę i zniknęły. Oczywiście jak to skrzaty, narozrabiały strasznie - mag wyrusza naprawić wszystkie psikusy.
W drugiej części te same skrzaty wypuściły z butelki dżina, który z radości rzucał zaklęciami gdzie popadnie. Oczywiście Zachariasz miał pełne ręce roboty by wszystko doprowadzić do porządku. 
Trzecie opowiadanie to historia o krainie baśni, w której niewiadomy sprawca pomieszał popularne ze sobą bajki. Mag nieźle się napracował by wszyscy i wszystko wróciło na właściwe miejsce.
Ostatnia część przenosi nas do krainy świętego Mikołaja, który prosi Zachariasza o pomoc w odnalezieniu krasnoludków. Co roku pomagały one Mikołajowi w przygotowywaniu prezentów, niestety niespodziewanie ogłosiły bunt i uciekły robiąc za sobą ogromny bałagan.

Opowiadania są zabawne i wciągające, a ilustracje po prostu hipnotyzują małego czytelnika. Zadaniem dziecka jest odnalezienie wszystkich niepasujących do siebie rzeczy. W całej książce jest aż 1000 pomyłek i faktycznie tyle jest ich do odnalezienia! Trzeba się solidnie napracować by zauważyć niektóre z nich. Spodnie z trzema nogawkami, kaczka na rolkach, koń z kocim ogonem czy smok z wymionami to tylko cztery z wielkiej ilości anomalii z książki :)

Oliwierowi najbardziej podobały się renifery na nartach ( nie widział w nich nic dziwnego) oraz małpy z telefonem i colą ( bo przecież czarne picie jest dla dorosłych!).  Książka na prawdę wciąga więc zawczasu przygotuj coś do picia i przekąskę - bo na obiad na pewno zbraknie czasu :)
Publikacja tętni kolorami, a ilustracje to mistrzostwo świata! Wszystkie wzbudziły i we mnie, i u Oliwiera wielkie zainteresowanie. Oboje szukaliśmy tytułowych pomyłek i bawiliśmy się przy tym rewelacyjnie. Książka posiada twardą oprawę i solidne kartki z grubszego papieru - przy wielokrotnym przeglądaniu to na prawdę ważne.
PS. Dla ułatwienia na końcu książki znajdują się ilustracje z odpowiedziami - nie zaglądajcie tam! Dajcie sobie i dziecku szansę na wiele godzin świetnej zabawy!

1 komentarz:

  1. Ale świetna! Trochę przypomina nam takie gazetki kiedyś wydawane ,,Gdzie jest Wally", ale to jest jeszcze ciekawsze. Świetna zabawa dla dużych i małych.

    OdpowiedzUsuń

TOP