11:05:00

Postanowienia noworoczne 2016

Oj długo jakoś zeszło mi spisanie postanowień, nie mogłam się za nie zabrać.
Zastanawiałam się czy w ogóle je formułować czy dać sobie spokój.
Jednak doszłam do wniosku, że jest to dobra motywacja - w końcu to z całym tłumem ludzi będę się rozliczać potem :)


POSTANOWIENIA BLOGOWE
  1. Pisać regularnie!
  2. Zadbać o wysoki poziom zdjęć i wizerunek bloga
  3. Opublikować 100 wpisów w roku 2016
  4. Regularnie odwiedzać i komentować Wasze blogi
  5. Napisać Wam post z dziczy :)
POSTANOWIENIA OSOBISTE
  1. Nauczyć się gotować coś innego niż to co zwykle i w tym celu założyć przepiśnik (powtórka z zeszłego roku - no tym razem to mus!)
  2. Częściej jeździć autem i nie być uzależnioną od mojego szofera
  3. Podjąć jakąś aktywność (nie ważne czy będę ćwiczyć, biegać czy jeździć rowerem - jedno jest pewne, muszę się ruszyć!)
  4. Zadbać bardziej o swój wygląd
  5. Wrzucić na większy luz
POSTANOWIENIA ORGANIZACYJNE
  1. Regularnie ogarniać zasoby komputerowe, zdjęcia i korespondencję
  2. Stworzyć sensowny system przepływu dokumentów, rachunków, itp w naszym domu - bo póki co wszystko leży na jednej wielkiej stercie, którą ogarniam 2 razy w roku.
  3. Zrobić totalny remanent w szafach i potem trzymać się porządku!
  4. Zakumplować się z nawykiem robienia list zakupowych żeby ograniczyć bezsensowne wydatki
  5. Stworzyć listę obowiązków poszczególnych domowników i pilnować jej wypełniania
POSTANOWIENIA RODZICIELSKIE
  1. Pozwolę Oliwierowi na większą samodzielność, nawet jeśli jego pomysły przyprawią mnie o dreszcze
  2. Będę mądrze rozwijać umiejętności Olisia, wspierać Go i nie krytykować
  3. Znajdę więcej czasu dla syna
  4. Będziemy celebrować pozornie zwyczajne czynności - wspólne mycie zębów, gotowanie czy sprzątanie to świetna okazja by pobyć z własnym dzieckiem
  5. Pozwolę synusiowi się czasem ponudzić - nic tak nie rozwija jak nuda!


    A Wy, macie swoje postanowienia?
    Może któreś z moich przypadły Wam do gustu?

60 komentarzy:

  1. Moje postanowienia: gotowanie, jazda samochodem i fotografia - ale się zgrałyśmy! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tego co wyczytałam, to też mam wiele podobnych do Ciebie postanowień noworocznych :). Trzymam moooooooocno kciuki za ich realizację! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i trzymam kciukasy za Ciebie!

      Usuń
  3. Bardzo ciekawe plany, trzymamy kciuki za ich realizację! My byśmy chciały rozwinąć bloga, znaleźć dobrze płatną pracę.

    OdpowiedzUsuń
  4. O super, ja odnalazłam coś dla siebie "Częściej jeździć autem i nie być uzależnioną od mojego szofera" :) aa i wrzucić bardziej na luz bo czasami niepotrzebnie za bardzo się wszystkim przejmuję, a w ciąży to przecież niewskazane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kochana w ciąży to luz nawet obowiązkowy! :*

      Usuń
    2. No kochana w ciąży to luz nawet obowiązkowy! :*

      Usuń
  5. Ja nie mam postanowień. Niech się samo dzieje!

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje postanowienia na ten rok dopiero spisuję, ale jestem bliska Twoich. Na bank chcę wprowadzić więcej spokoju w swojej głowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, spokój przyda się chyba każdemu. Taki towar deficytowy

      Usuń
  7. Powodzenia. :) Ja muszę odświeżyć umiejętności prowadzenia samochodu, bo - podobnie jak Ty - nie chcę być zdana tylko na mężą-szofera. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na prawdę dobrze jest się przełamać, nie muszę czekać na łaskę "Pana" tylko wsiadam i jadę - luksus :)

      Usuń
  8. Powodzenia w realizacji postanowień! Moje postanowienia dopiero się tworzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki i powodzenia w spisaniu Twoich!

      Usuń
  9. Bardzo ambitne plany. Porządek w papierach , właśnie za to zabieram się od kilku lat. Nic się ładu u mnie nie trzyma. Może w końcu ogarne to. Będę trzymać kciuki za twoje plany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki i ja trzymam za Twoje sprzątanie w papierach :)

      Usuń
  10. Bardzo ambitne plany. Porządek w papierach , właśnie za to zabieram się od kilku lat. Nic się ładu u mnie nie trzyma. Może w końcu ogarne to. Będę trzymać kciuki za twoje plany.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja w tym roku odpuscilam sobie te wszystkie postanowienia. Jestem zdania, ze skoro chce sie cos realizowac nie trzeba koniecznie czekac na specjalna okazje.
    Oczywiscie zycze powodzenia w trwaniu i realizacji postanowien. :)

    kasia-kate1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam swoj 100-dniowy plan zmiany stylu zycia. Przede wszystkim dla zdrowia, ale i dla sylwetki. Poza tym tez probuje ogarnac nielad w moim komputerze. Na razie udaje mi sie na biezaco usuwac korespondencje ;)
    Probuje tez robic listy zakupow, ale.. no, poki co kupuje zawsze cos ekstra ;)
    Powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 100- dniowy plan? Brzmi ciekawie, muszę do Ciebie zajrzeć!

      Usuń
  13. Nie robię postanowień,ale trzymam kciuki za realizację twoich. Zresztą, komu ma się udać jak nie Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, dzięki - teraz mam dodatkową motywację :*

      Usuń
  14. Ja nie mam postanowień w tym roku ;) ale życzę Ci by Tobie udało się wszystkie spełnić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak ich dużo! Powodzenia w realizacji :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś specjalnie nie robię postanowień noworocznych, zdaję się na żywioł i uśmiechy od losu. Staram się oczywiście żyć w zgodzie z wewnętrznym ja, swoimi zainteresowaniami i pasją, tylko, że w taki intuicyjny sposób. :) Masz mnóstwo bardzo znaczących postanowień, powodzenia w ich realizacji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę sobie spisywać, inaczej bym większości nie zrealizowała :(

      Usuń
  17. Mam postanowienia, ale nazwę je marzeniami, bo wszyscy wiemy jak to bywa z postanowieniami noworocznymi. Jednego dnia są, drugiego już ich nie ma, tzw. słomiany zapał. W 2016 chciałabym więcej czytać - to takie marzenie blogowe ;) Chciałabym poświęcić więcej czasu na naukę języków obcych. Oczywiście tych marzeń jest więcej, a jak bedzie z ich realizacją, to się wkrótce okaże ;)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiana "postanowienia" na "marzenia" to faktycznie trafny pomysł! Pouczymy się razem!

      Usuń
  18. Nie robię postanowień noworocznych, ale ustalam sobie cele, które chcę osiągnąć poprzez konkretne działania umieszczając je na osi czasu w kalendarzu. Choć zawsze narzucam sobie wiele, staram się oszacowywać swoje możliwości tak, żeby zrobić to co sobie założyłam i mieć satysfakcję z tego co udało mi się zrobić i wcale nie musi to być koniec roku ;-)
    Życzę powodzenia w realizacji Twoich postanowień. Odważyłaś się podzielić nimi z nami, więc masz dodatkową motywację do działania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego się dzielę - inni patrzą mi na ręce więc bardziej się muszę starać :)

      Usuń
  19. Powodzenia w spełnianiu tych postanowień. Osobiście pożółciałam tą formę na rzecz One Little Word. :) Mam obecnie raczej plany i kilka się nawet zgrywa z Twoimi. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. plany dotyczące bloga mam praktycznie takie same, nie kumam tylko o co chodzi z tą dziczą :D ale zakładam, że dlatego, że jestem u Ciebie pierwszy raz. nadrobię zaległości, może zrozumiem. ja swoje "postanowienia" wolę nazywać PLANAMI bądź CELAMI, bo plan trzeba zrealizować, a z postanowieniami, to kazdy doskonale wie, jak to bywa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 2015 chciałam napisać post z rajskiej plaży - i napisałam z Lazurowego Wybrzeża (http://www.oliloli-newlife.com/2015/12/postanowienia-noworoczne-2015.html). Teraz wybrałam dzicz :)

      Usuń
  21. Postanowienia blogowe mamy podobne. :)
    Życzę powodzenia w realizacji celów!

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi się podoba: napisać post z dziczy :) Znaczy będziesz w dziczy pisać? :D Podobają mi się jeszcze postanowienia rodzicielskie :) I pomysł na nudę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, z dziczy. Mam nadzieję, że się uda :)

      Usuń
  23. Dołączam się do Twojej akcji ogarniania zasobów komputerów i innych urządzeń tego typu. Chcę opracować system, aby nie zagracić wszystkich urządzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju! Jeśli opracujesz taki system przede mną - daj znać proszę!

      Usuń
  24. Blogowe biorę wszystkie i zapisuje do mojego plannera:) Bardzo dobrze jest robić takie plany, ja zawsze na początku roku siadam z Mężem i razem spisujemy taki plan. Wpisujemy doń wszystko remonty, wakacje,które umiejscawiamy w czasie i przestrzeni, planujemy też przy okazji budżet domowy na cały rok. Daje mi to poczucie bezpieczeństwa i łatwiej jest mi zareagować, gdy wydarzy się coś niespodziewanego. Nie robię noworoczynch postanowień, bo nigdy ich nie spełniałam...:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Postanowień zawsze cała masa. Dlatego w tym roku mam dwa hasła przewodnie :) i ich się będę trzymała :) nawet napisałam u siebie, jak wytrwać w postanowieniach, by pod koniec roku nie czuć się jak looozer :P
    Pozdrawiam!
    I życzę spełnienia postanowień!

    OdpowiedzUsuń
  26. Czekam na post z dziczy :) a co :D

    OdpowiedzUsuń
  27. trzymam kciuki! mam nadzieje, że sie wszystko uda!

    OdpowiedzUsuń
  28. trzymam kciuki za realizację i chyba tez skuszę się, żeby sobie to wszystko spisać, wtedy na pewno bedzie łatwiej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej wpisać w kalendarz - ja co miesiąc przeglądam listę i sprawdzam co do zrobienia :)

      Usuń
  29. Najpierw muszę zrobić prawo jazdy , a w zasadzie dokończyć ;) rachunki ? O tak ... Wlasnie mi przypomniałaś , ze pora na porządek w tej stercie papierów ;( no i większa samodzielność dzieci ...ko, ko, ko... Miedzy nami kurami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za prawko! Teraz podobno strasznie ciężko je zdać :(

      Usuń
  30. Powodzenia:-) Warto mieć cele do których się dąży :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja nie mam postanowień, jeżeli coś mnie natchnie, postaram się to zrobić jak najszybciej, nie tylko przy okazji nowego roku. :) Życie weryfikuje nasze plany, nie lubię planować do przodu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planowania nauczyłam się w pracy i tak mi zostało - lubię się zorganizować. Niestety nie zawsze się to udaje

      Usuń
  32. Hmm trzymam kciuki w postanowieniach :D
    U mnie postanowienia koncza sie na pomysleniu o nich :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja w tym roku postanowień nie robię i na razie dobrze na ty wychodzę :) Samo się, jakoś tak naturalnie, wszystko teraz toczy - bez spiny, bez powtarzania sobie, że może jednak powinna się ruszyć,bo rok mi zleci a ja czegoś nie zrealizuję.
    A tak, już coś robię, bo palenie rzuciłam, bo do diety wróciłam, teraz do do góry nogami przewracam :)

    Jedno postanowienie na dzisiaj mam: muszę wytrzepać laptopa, bo i się "M" zacina :D

    Za Ciebie trzymam kciuki i życzę spełnienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję rzucenia papierosów - wiem jaka to ciężka praca nad sobą. Mój mąż rzucił prawie rok temu i pierwsze miesiące były bardzo trudne. Trzymam kciuki!

      Usuń
  34. Trzymam mocno kciuki i życzę powodzenia w realizacji celów na ten rok. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. "Nauczyć się gotować coś innego niż to co zwykle i w tym celu założyć przepiśnik (powtórka z zeszłego roku - no tym razem to mus!)" - chętnie pomogę ;) Pozdrawiam cieplutko! Daria

    OdpowiedzUsuń

TOP