22:33:00

Pij zielone, na zdrowie!

Od kiedy zaszłam w drugą ciążę praktycznie porzuciłam mięso na rzecz warzyw i owoców - nie z jakiś przekonań czy innych wizji, po prostu mięso przestało mnie kręcić. Trzeba jednak jakoś wspomóc Berbecia sporą dawką witamin w innej postaci; tutaj swoje pole do popisu zyskuje blender, który pracując na pełnych obrotach szykuje mi koktajle i inne cuda z warzyw i owoców. Gdy jednak kończą się pomysły, na pomoc przychodzą również książki!

Pij zielone
Soki, koktajle i smoothies 
Wydawnictwo: Buchmann
Autor: opracowanie zbiorowe
Rok wydania: 2015
Stron: 128
Cena w sklepie online:  34,99zł
 
Książka podzielona jest na 4 rozdziały, gdzie składniki podzielono ze względu na właściwości: oczyszczanie, odtruwanie, wygładzanie, zdrowie. Na wstępie umieszczono informacje jak wybierać składniki na koktajle, gdzie je kupować i jak przygotowywać; także jaki sprzęt będzie niezbędny. 
 
"Zielone koktajle to:
  • naturalna dawka energii, witamin, fitozwiązków i błonnika
  • znakomite źródło przeciwutleniaczy
  • prosty sposób na oczyszczenie organizmu i wzmocnienie odporności
  • zdrowy i skuteczny środek odchudzający
  • wzmocnienie dla serca" [od wydawcy]
Okazuje się, że taka niepozorna zielenina może dostarczyć organizmowi niezbędnych witamin i mikroelementów w naturalnej postaci. Przepisy są tak skomponowane, że niczego nie trzeba dosładzać i doprawiać - nasze kubki smakowe połechce sama natura.

Książkę dopełniają cudowne ilustracje, ciekawostki i drobne porady dotyczące przygotowania oraz właściwości składników. Przedstawiono w niej również kilkanaście dodatków,  które dopełniają przygotowywane propozycje - opisano również ich właściwości. Książka jest idealną propozycją dla osób dbających o zdrowie, chcących wprowadzić do codziennego menu coś nowego. Nadaje się także świetnie na prezent, nie tylko dla miłośników zdrowego odżywiania!

Ja się przekonałam zarówno do książki, jak i zielonych koktajli ze składników, które do tej pory znałam z programów o tematyce fit. Testuję kolejne przepisy i jeszcze nie zdarzyło się by coś mi nie smakowało. Mało tego! Najczęściej robię podwójną porcję bo Oliwier dobiera się do "szrekowego shake" - mi to pasuje! Legalny przemyt ogromnej porcji witamin i minerałów do diety 4-latka!

1 komentarz:

  1. Mam w planach przejście na wegetarianizm (na razie ciężko mi to idzie) i jeszcze bardziej "wkręcić się" w koktajle i sałatki/surówki... Tyle tego dobrodziejstwa wkoło.

    OdpowiedzUsuń

TOP