10:40:00

Śniadanie dla przedszkolaka

Zdrowe śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia - niewątpliwie ten slogan znają wszyscy.
Dietetycy zwracają uwagę, że na śniadanie zawsze powinniśmy znaleźć czas, i wcale nie chodzi tutaj o słodką drożdżówkę ale pożywny, zdrowy posiłek. Dorośli często mają z tym kłopot; ja osobiście najczęściej ograniczam się do jogurtu z płatkami, a Ślubny kończy na kawie. Dlatego też zwracam uwagę by Oliwier nabył nawyk jedzenia śniadań przez wyjściem z domu.

Podstawowym celem tego posiłku jest dostarczenie energii potrzebnej do porannego rozruszania organizmu. Warto zacząć od odpowiedniej dawki witamin by ciało dostało kopa energetycznego i weszło na obroty. Część dzieci jada posiłki przygotowane w przedszkolu, część w domu, jeszcze inne zabierają prowiant ze sobą. Tak właśnie jest u nas; Oliwier je przed wyjściem z domu ale drugie śniadanie zabiera ze sobą. W Szwajcarii mam nieco ułatwioną sprawę: w naszej placówce obowiązuje zakaz przynoszenia słodyczy i słodzonych napojów. Bardzo ten system chwalę bo wyrabia nawyk zdrowego jedzenia, żadne dziecko się nie wyróżnia zawartością śniadaniówki.  Słyszy się bowiem o sytuacjach, gdy jeden rodzic daje dziecku owoc, a inny batonik - dziecko z owocem często czuje się pokrzywdzone (mało tego, często podjada, częstowane przez kolegów) i nasze wysiłki idą na marne. Zatem zakaz przynoszenia słodkości mi osobiście bardzo odpowiada.

Z czego jednak powinno składać się śniadanko przedszkolaka by dać mu "kopa" na cały dzień wariacji w przedszkolu?

Śniadanie na wynos
Kanapka -  której bazą powinno być pełnoziarniste pieczywo + dobrej jakości wędlina, ser, twarożek, jajko, pasta rybna, pasty z roślin strączkowych.
Owoc lub warzywo - pełna dowolność, w zależności od tego co dziecko lubi. Zwłaszcza z warzywem rodzice mają problem: bo nie wiadomo co podać, jak podać i ile. My najczęściej zaopatrujemy plecak Oliwiera w surowiznę: marchewkę pokrojoną w słupki, paprykę w paskach, rzodkiewka, pomidorki koktajlowe, kalarepa w kółeczkach, różyczki kalafiora, ogórek kiszony.
Napój - woda lub sok dobrej jakości.
Dodatki - często oprócz wyżej wymienionych podstaw podaję jeszcze garść bakalii (ulubione: orzechy różnego rodzaju, rodzynki, żurawina, morele, suszone jabłko, migdały, pistacje) oraz mus owocowy w saszetce. Saszetka to też wyjście dla rodziców, których dzieci są niejadkami i nie zmieszczą kanapki wraz z owocem. Należy jednak pamiętać by zerknąć na skład i unikać "oszukanych" musów i soków, w których prym wiedzie cukier.
Śniadanie domowe
Talerz lub miska -  kanapka której bazą powinno być pełnoziarniste pieczywo, od czasu do czasu możesz zaszaleć i zrobić tosty, ułożyć fantazyjny obrazek na kanapce czy udekorować talerz. Co do miski? Owsianka, jogurt naturalny z naturalnymi płatkami (np. owsiane, jaglane, amarantus, granola), kasza.
Owoc lub warzywo - pełna dowolność, w zależności od tego co dziecko lubi. W domu mamy większe pole do popisu, jeśli tylko znajdziemy chwilę! Wystarczy powycinać różne kształty, ułożyć warzywa i owoce w konkretny wzór lub nawet poprosić dziecko by wymyśliło co ma się na tym talerzu znaleźć (choć ta opcja jest nieco zgubna :) Oliwier wymyśla czasem trudne rzeczy i muszę się solidnie produkować by odtworzyć jego wizję).
Napój - woda, woda z miodem i/lub cytryną, sok, herbata owocowa, szklanka mleko lub kakao.
Dodatki - garść bakalii albo ciasteczko, które jest deserem po zjedzonym śniadaniu. Ciasteczka najczęściej piekę sama, unikając cukru. Gdy czas goni, zaśpimy albo Oli nie ma ochoty na konkrety wówczas sięgam po saszetkę z musem owocowym, którą mój mały przedszkolaczek pochłania w locie do szkoły.  

15 komentarzy:

  1. Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia! Najprawdziwsza prawda :) trzeba uczyć dzieci od początku zdrowych nawyków :) u nas jeszcze trochę minie zanim mała pójdzie do przedszkola ale śniadań bd pilnować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z domu wynosimy przyzwyczajenia, prawda? Więc warto zwracać uwagę na takie "szczegóły" od samego początku.

      Usuń
  2. Moja mama zawsze mi powtarzała, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia i tak oto nigdy nie wychodzę z domu bez śniadanka. Teraz to samo staram się wpoić moim dzieciom.
    P.S. Domek - kanapke jest cudny! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich cudów na talerzu u nas sporo się pojawia - może przygotuję jakiś wpis z inspiracjami :)

      Usuń
  3. Tak bym chciała, żeby w przedszkolu mojego dziecka było coś poza kanapkami....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają gotowe podawane śniadanka? Może da się coś z tym zrobić?

      Usuń
  4. Tak bym chciała, żeby w przedszkolu mojego dziecka było coś poza kanapkami....

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna kompozycja na talerzu:) u nas idą platki owsiane z jaglanymi z rodzynkami.i żurawiną. Zjogurtem naturalnym:) czasami goja zamiast żurawiny

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna kompozycja na talerzu:) u nas idą platki owsiane z jaglanymi z rodzynkami.i żurawiną. Zjogurtem naturalnym:) czasami goja zamiast żurawiny

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety bardzo często widzę nieodpowiednio przygotowane śniadanie dla maluchów. Zwracam na to uwagę odkąd zainteresowałam się zdrowym stylem życia. I nie chodzi o bycie bio czy eko tylko zdrowy rozsądek. Można przeczytać etykietę, można bardzo szybko i w bardzo prosty sposób przygotować smaczną i zdrową przekąskę dla dziecka, tylko trzeba temu poświęcić chwilkę, żeby się tego nauczyć, a kiedy stanie sie to naszym dobrym nawykiem jest już łatwiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam każde słowo; z początku musiałam kombinować i wymyślać co zrobić - teraz otwieram lodówkę i śniadanie gotowe :)

      Usuń
  8. Super pomysły na śniadania ��
    Ja również nie jestem za całkowitym zakazem drożdżówek itp w szkole. Dziekco jeśli chce kupi choćby po drodze do szkoły. To problemu nie rozwiązuje a rodzice nie wszyscy wiedzą że śniadanie to podstawa i musi dawać energię na cały dzień. Przykład idzie z góry, sami często omijamy śniadanie w biegu, sama tak robię.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak. Sniadanie jest najwazniejszym posiłkiem, a u nas z nim najwiekszy problem , bo córka nicnjesc praktycznie niechce

    OdpowiedzUsuń

TOP