23:38:00

Kandyzowane pomarańcze w czekoladzie

Uwielbiam kandyzowane owoce ale koniecznie w czekoladzie. W grudniu nie może u mnie zabraknąć pomarańczy w tej wersji - mogłabym nie odchodzić od kuchenki i produkować je w ilościach hurtowych - znikają bowiem w mgnieniu oka. Ciężko się przyznać ale ani Oli, ani Ślubny mi nie pomagają w ich jedzeniu. Przyznaję zatem bez bicia: sama pochłaniam ten niebiański smakołyk!
Kandyzowane pomarańcze w czekoladzie
Potrzebne składniki:
- 2-3 pomarańcze
- 300g cukru
- szklanka wody
- tabliczka czekolady (polecam gorzką!)

Sposób przygotowania:
1. Pomarańcze dokładnie myjemy i kroimy w plastry grubości około 0,5cm.
2. W garnku zagotowujemy wodę z cukrem, zmniejszamy ogień i dodajemy pomarańcze.
3. Gotujemy na małym ogniu do momentu aż staną się przezroczyste (u mnie trwało to prawie 1,5 godziny).
4. Pomarańcze wyciągamy i osuszamy na kratce lub papierze do pieczenia. 
Ja swoje zostawiłam na 24 godziny.
5. Czekoladę łamiemy na kawałki i rozpuszczamy w kąpieli wodnej lub idziemy na łatwiznę (polecam - zdecydowanie szybciej!) i wkładamy ją do piekarnika. Podczas gdy w kąpieli wodnej łatwo czekoladę "zepsuć", w piekarniku już po 10 minutach jest cudownie lejąca.
6. Plastry pomarańczy maczać w czekoladzie, nabijać na patyk do szaszłyków i zostawić do osuszenia (ja zrobiłam sobie stojak z dwóch wysokich szklanek, na których oparłam patyk).
7. Gołą, klejącą się część pomarańczy możemy obtoczyć w cukrze.

Mniam!

12 komentarzy:

  1. kurdę, plasterków nigdy nie kandyzowałam, muszę to rozważyć - zawsze tniemy skórę w paski i cukrzymy takie pomarańczowe paluszki ;) i w czekoladzie też robię, dobre na prezent razem z pierniczkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam i "paluszki" ale plasterki są zdecydowanie wygodniejsze w obróbce :)

      Usuń
  2. Bardzo fajny pomysł na święta!

    OdpowiedzUsuń
  3. Już sama nazwa brzmi niesamowicie apetyczne! Smaku mogę się jedynie domyślić ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to cudownie brzmi. :) U mnie ostatnio była konfitura, to może teraz spróbuję w takiej wersji. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam, brzmi i wygląda cudownie. ja robię kandyzowane skórki w czekoladzie (też do połowy! ;) ) oraz plasterki - do dekoracji mazurka / tarty pomarańczowej. muszę spróbować kandyzowanych plasterków z czekoladą, szczególnie, że sezon na pomarańcze właśnie w pełni... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam Twój blog! Ostatnio miałam jakoś mało czasu, muszę chyba nadrobić zaległości!

      Usuń
  6. No i robisz smaka takiego, że samemu mus je zrobić w domciu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę przypomina delicje - może dorzucić biszkopta? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne, bardzo oryginalne - no i ciekawy patent na rozpuszczanie czekolady w piekarniku, muszę spróbować. :)

    OdpowiedzUsuń

TOP