22:34:00

Mamo, pokaż brzuch!

Jeszcze nie tak dawno temu ciążowe brzuszki chowało się pod sukienkami typu "wielki wór po ziemniakach". Moja mama przy okazji wielkiego sprzątania strychu znalazła jeszcze swoje ciążowe ubrania, których 90% stanowiły obszerne sukienki i płaszcze rodem z horroru. Mimo, że czas oczekiwania na maleństwo był czasem radosnym, to jakoś nie wypadało tego brzucha pokazywać, nie wypadało się afiszować. Dzisiaj wygląda to zupełnie inaczej; mamy z dumą prezentują krągłości i z dumą wypinają brzuszki. Jesienią i zimą sprawa ubioru w stanie błogosławionym jest nieco utrudniona ale znalazłam kilka cudownych ubrań, które chciałabym Wam pokazać i szczerze polecić.
Producenci odzieży zauważyli, że kobiety w ciąży nie chcą ubierać się w namioty i worki, a wręcz przeciwnie, z dumą chcą podkreślić brzuszek i ciążowe krągłości. Współczesna moda ciążowa to nie ukrywanie się pod obszernymi płachtami,to piękne wzory, eleganckie tkaniny i ciekawe kroje. Ciążowa garderoba powinna składać się ubrań uszytych z naturalnych, przyjemnych dla skóry materiałów. Warto też zwrócić uwagę by nie były to egzemplarze zbyt obcisłe, nie uwierające brzuszka czy biustu.
Przyszła mama nie musi jednak wymieniać całej swojej garderoby na ciążową. Moim największym problemem, który bardzo szybko się pojawił, były spodnie, których oczywiście za cara nie dało się dopiąć! Wystarczył mały trik na początek by nie kupować od razu ciążowych ubrań (nie wiedziałam w końcu ile finalnie przybiorę). Jeśli nie dopinasz już spodni, pomoże ci gumka, którą przeciągasz przez dziurkę i zaczepiasz o guzik. Do tego luźniejsza bluzka żeby nie było owej gumki widać i gotowe :) Pierwszą ciążę przechodziłam latem więc z ubiorem nie było żadnego problemu; wkładałam luźną sukienkę, japonki i byłam gotowa. Teraz jednak nadeszła jesień i w mroźne dni miałam problem z doborem garderoby. Uratował mnie pas ciążowy: noszony na brzuszku idealnie zamaskował zbyt krótkie ubranie. Sprawdzał się także w czasie gdy jeszcze nie miałam odpowiedniego okrycia wierzchniego; pas bowiem dodatkowo ogrzewał mój brzuszek. 
Raczej nie uda nam się uniknąć wydatków na odzież ciążową; najpóźniej w ósmym lub dziewiątym miesiącu trzeba będzie zaopatrzyć się w spodnie zespecjalnym elastycznym pasem, który rośnie razem z brzuszkiem. Takie spodnie to moim zdaniem podstawowy element mody ciążowej i nie wyobrażam sobie jesieni czy zimy bez nich! W cieplejsze dni ubierałam zwykłe dresy ale wyjście do sklepu czy na zwykły spacer w wietrzny dzień wymagało czegoś cieplejszego i bardziej odpowiedniego. Biorąc pod uwagę ceny odzieży ciążowej, zakup kilku egzemplarzy mógłby nas zrujnować, znalazłam więc jeden konkretny sklep, w którym zainwestowałam w ubrania wysokiej jakości.Nawet nie wyobrażacie sobie jaka byłam szczęśliwa, gdy okazało się, że zamówione przeze mnie spodnie idealnie pasowały! Zawsze problematyczna dla mnie jest długość nogawki, które zazwyczaj są za krótkie - jednak dzięki instrukcjom na stronie sklepu Pretty Maternity, idealnie dobrałam rozmiar. Do jeansów udało mi się dobrać cudowny, bezszwowy top, który z pewnością będę nosić i po ciąży. Tkanina, z której go wykonano jest przecudownie delikatna, miła w dotyku, elastyczna, świetnie dopasowuje się do sylwetki. Jeśli uda mi się wytrwać w postanowieniu, to będzie to jeden z elementów mojego stroju gimnastycznego - w końcu trzeba po ciąży coś ze sobą zrobić.
Nawet przyszła mama może eksperymentować z modą i różnymi stylami, a sklepy z odzieżą ciążową dają takie możliwości. Ja niestety miałam problem wybrać coś stacjonarnie, albo nie było mojego rozmiaru albo cena mi nie odpowiadała. Dlatego też lubię sklepy internetowe; towar występuje w wielu rozmiarach i nawet jeśli jest chwilowo niedostępny, to można go zamówić i po prostu poczekać kilka dni dłużej na dostawę. Warto jednak popytać koleżanki który sklep ma odpowiednią rozmiarówkę, dobrze opisane produkty i wymiary. Mogę się pochwalić i polecić sklep, który udało mi się znaleźć - dzięki dokładnym opisom skompletowałam cudowny outfit i niczego nie musiałam zwracać bo każdy ciuszek idealnie na mnie pasował. Zdecydowanie najbardziej zadowolona jestem z długiego wiązanego swetra, który nazwany ciążowym, może stać się elementem codziennej garderoby już po narodzinach dziecka. Nawet Ślubny był nim zachwycony i komplementuje mnie za każdym razem gdy go ubiorę. Sweterek ma wiązanie pod biustem i pięknie podkreśla odcięcie biust - ciążowy brzuszek. Ciekawa jestem jak będę w nim wyglądać gdy już "rozpakuję" zawartość brzucha :)
W pierwszej ciąży letnie bluzeczki i sukienki umożliwiły mi podkreślenie sylwetki i rosnącego brzucha - teraz także znalazłam kilka cudownych ubrań (nie tylko typowo ciążowych), które sprawiły, że mogłam się pochwalić moim odmiennym stanem. Przyszłe mamy powinny pamiętać, że rosnące krągłości to nie powód do wstydu i ukrywania się pod kilometrami materiału. Pokażmy wszystkim (zwłaszcza wścibskim paniom wszystko wiedzącym z autobusu czy sklepowej kolejki), że jesteśmy szczęśliwe bo za chwilę powiększy się nasza rodzina, że jesteśmy dumne z każdego dodatkowego kilograma ciałka. Ciąża to piękny stan, choć czasem trudny i ciężki ale niewątpliwie wywołujący u nas wiele pozytywnych uczuć i emocji.
Będziesz MAMĄ - jak to dumnie brzmi! Ciesz się z każdego dnia i nie chowaj brzuszka pod płachtą. Moje krągłości szybko zostały zauważone przez sąsiadów i wszyscy jak jeden mąż - zarówno panowie jak i panie - gratulowały, pytały o termin, płeć i imię. Wszyscy cieszą się razem ze mną, zaczepiają i pytają o samopoczucie, zagadują Oliwiera o rodzeństwo - to bardzo miłe i pokazało mi, że Szwajcarzy nie są wcale tacy sztywni i zamknięci. Ludzka życzliwość, uśmiech i dzielona z nami radość sprawiają, że ciąża to magiczny czas, a podkreślenie tego stanu odpowiednim, kobiecym (i nawet sexy!) ubraniem sprawi, że poczujemy się wyjątkowe w tym wspaniałym dla nas czasie.

15 komentarzy:

  1. Jaka piłeczka <3 i pomyśleć, że Gabryś jest już na świecie, a jeszcze nie tak dawno był w brzuszku <3 :* Pięknie wyglądałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie wyglądałam jakbym połknęła spory balon :)

      Usuń
  2. Piękny brzuszek :-) A jak starszy syn pozował!!! Ja w ciąży z bliźniakami miałam spory problem pod koniec z ubraniami. Niemal wszystko nie pozwalało mi zakryć brzucha, nie mylić z ukrywaniem go! I zmuszona byłam nosić jakieś wielkie rozmiary, przy czym w ciąży przybył m,i tylko sam brzuch a nic więcej i wyglądałam jak w przysłowiowym worku po ziemniakach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z bliźniakami sprawa ma się chyba inaczej, prawda? W końcu upakować w brzuchu trzeba dwójeczkę więc faktycznie odpowiedni ubiór może być problematyczny.

      Usuń
  3. Ja w zasadzie miałam jedne spodnie ciążowe, poza nimi nosiłam legginsy i tuniki, w były mi dobre te sprzed. Problem miałam tylko z kurtką, płaszczem bo finał przypadał na zimę. Aczkolwiek trzeba przyznać, że ubrań ciazowych jest coraz większy wybór - to dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi na szczęście udało się na pchlim targu kupić płaszcz, który okazał się bardzo uniwersalny. Niby to rozmiar 40 a pasował na brzuszek, pasuje i teraz.

      Usuń
  4. W pierwszej ciąży miałam typowo ciążowe tylko jedne spodnie. Natomiast w drugiej było już tego więcej. Uwielbiałam pozywać mój ciążowy brzuszek. Ty w ciąży wyglądasz cudnie <3 Najbardziej podoba mi się sweter który prezentujesz, bo jest uniwersalny jedne wydatek a można wykorzystać i w czasie ciąży i już po :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, sweter to mój ulubiony element tych zakupów. Tkanina jest cudowna i sweter bardzo dobrze wpasował się w moją garderobę.

      Usuń
  5. Piękny brzuszek. Ciąża to cudowny stan i bardzo dobrze, ze czasu zmieniły się. W ciąży też możemy być piękne i modne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Też bardzo lubiłam podkreślać brzuch w ciąży - choć mój należał raczej do mniejszych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna mamusia, a brzuszek wprost idealny.

    OdpowiedzUsuń
  8. I pomyśleć, że po brzuszku zostały wspomnienia a Gabryś już na świecie ;) Teraz ciuszki zostaną na trzeciego maluszka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, nie Kasiu - trzeciej ciąży nie planuję więc proszę nie krakać :P

      Usuń

TOP