Top 5 prezentów dla starszaka

Share This
Wybór prezentów dla starszaka, który ma już wyrobione konkretne zainteresowania, który zwraca uwagę czy na zabawce pojawia się konkretny bohater jest bardzo trudny. Ciężko jest dziecko zaskoczyć bo wiele gier widziało już w przedszkolu, a popularniejsze zabawki ma "przerobione". Przygotowałam jednak nasze top 5 prezentów dla starszaka, które spokojnie można wsunąć pod choinkę czy podarować jako upominek urodzinowy.

Magiczne puzzle
Puzzle świecące w ciemności to totalny hit! Amerykańska marka Mudpuppy nadała tej prozaicznej układance zupełnie nowy wymiar i zaproponowała rodzicom genialne rozwiązanie. 100 elementowe puzzle są dość trudne dla młodszych dzieci ale z pomocą rodziców powstanie obraz przedstawiający 4 gatunki dinozaurów w prehistorycznym świecie; z wulkanem i ogromnymi roślinami. Gdy zapada zmrok grafika ożywa! Elementy krajobrazu i dinozaury, a właściwie ich szkielety, świecą! Oliwier był nimi oczarowany, choć pierwszego dnia po ułożeniu (a było to późne popołudnie) puzzle nie zdążyły się "naładować" więc dopiero kolejnego dnia mogliśmy podziwiać jak wyglądają w zupełnej ciemności. Układanie puzzli to cudowna zabawa, która stymuluje pamięć, koncentrację, sprawność manualną, a także rozwija relacje na linii rodzic-dziecko jeśli układamy je razem. Dzięki ciekawej grafice i świecącym szkieletom propozycje Mudpuppy zachęca także do zagłębienia się temat prehistorii, wymarłych gatunków i historii świata.
Uwaga: puzzle proponuje się dzieciom od 5 roku życia ze względu na dużą ilość elementó
Klasyka w nowym wydaniu
Pamiętasz kultową wręcz grę w statki? U nas cała rodzina w to grała, grałam też w szkole; na zajęciach i przerwach - zaraz obok "państwa-miasta" była to najfajniejsza gra mojego dzieciństwa. Tradycyjną grę w całkiem nowej odsłonie proponuje bardzo znana marka Janod. Zamiast kartki i długopisu mamy do dyspozycji ilustrowane plansze z obrazkami statków, które przytwierdza się na magnes. Możemy podjąć się rozgrywki na dwa sposoby, a właściwie stopnie trudności: mając do dyspozycji 24 pola i 5 małych statków (wersja dla początkujących) lub 64 pola i 10 statków różnych rozmiarów. Każdy z graczy ma swoją planszę z magnesowymi statkami oraz ścieralne markery i kartę do oznaczania strzałów. Fajnie zaprojektowanie pudełko układa się w odwrócone "V" dzięki czemu gracze nie mają szansy na podglądanie floty przeciwnika. Gra w statki jest totalnie rewelacyjna, pięknie wykonana i warta swojej ceny - zapewnia rozrywkę na długie chwile niezależnie od wieku graczy. Z pewnością wciągnie każdego małego odkrywcę :)
Uwaga: zabawka przeznaczona dla dzieci powyżej 4 roku życia ze względu na obecność małych elementów.
A może bajkę?
Moje dziecko ogląda bajki, co mam kłamać, że nie - jest już na tyle duży, że chce. W ograniczonym, ustalonym czasie pozwalamy obejrzeć coś co wspólnie wybieramy; bez mordowni, niecenzuralnych słów czy kwestii niezrozumiałych dla 5-latka. Od czasu do czasu sięgam po bajki na DVD; może trochę z sentymentu - pamiętam jak z siostrą kolekcjonowałyśmy dumnie na półce kasety VHS z ulubionymi bajkami, wyszukanymi na targu. Teraz już i Oli może pochwalić się małą kolekcją :) Tym razem zdecydowałam się na lubianą przez niego bajeczkę Bing, która opowiada o energicznym, totalnie rozbrykanym króliczku bardzo ciekawym świata. Oliwier oglądał tą bajkę jakiś czas temu, potem długo nie mogliśmy jej namierzyć w tv - szkoda bo uważam, że to jeden z bardziej przyjaznych filmów animowanych dla dzieci. Każdy odcinek bajki opowiada o przygodach króliczka i jego przyjaciół, z którymi bawi się, odkrywa świat i uczy się radzić sobie z emocjami. Jedną z ważniejszych wartości przekazywanych przez postaci jest obraz przyjaźni szczęśliwej i trwałej; zwierzątka są cierpliwe, kochające siebie nawzajem i pomagające sobie.
Każda płyta składa się z kilkunastu odcinków o sprawach ważnych i ważniejszych małych ludzi - wspólne gotowanie, odkrywanie okolicy, małe-wielkie przygody słodkich bohaterów. Binga polecam rodzicom małych dzieci i przedszkolaków, którzy zdecydowanie wyniosą z treści same pozytywy. Z pewnością nie będziesz żałować, że króliczek zamieszkał u Was na stałe.
Uwaga: osobiście polecam dzieciom od 3 roku życia, lub od 2 r.ż jeśli pozwalasz na oglądanie telewizji

Dla małego konstruktora
Od czasu gdy w naszym domu pojawiły się pierwsze klocki do konstruowania według własnej wizji, w Oliwierze obudził się prawdziwy wynalazca. Z pomocą taty budował najróżniejsze konstrukcje - niestety, klocki wykonane z plastiku szybko się powyginały i połamały od nadmiaru "pracy" (wiadomo, że Oli niekoniecznie delikatnie się z nimi obchodził). Zestaw spisałam na straty w czeluściach piwnicy do momentu zakupu kolejnego pudełka klocków. Wpadłam jednak na pomysł by tym razem zainwestować w coś solidniejszego, co wytrzyma dłużej niż pół roku. Mistrz konstruowania od HAPE to świetny zestaw składający się z 62 elementów, w którego skład wchodzą śruby różnych wielkości, nakrętki, elementy trójkątne i prostokątne o różnej wielkości i kolorach, klocki i obręcze, śrubokręt, klucz francuski i kilka innych ciekawych gadżetów. To zabawka, która zachęci niejednego małego konstruktora do tworzenia skomplikowanej maszynerii latającej i jeżdżącej. Poszczególne elementy można dołączyć korzystając z mini przewodnika dołączonego do zestawu lub zdać się na własną wyobraźnię. Zabawki HAPE są wykonane z najwyższej jakości materiałów, a ich wzory i kolory inspirują do odkrywania świata, zachęcają do nauki, zabawy i rozwoju. Mistrz konstruowania z pewnością zajmie Oliwiera i pobudzi jego fantazję, kto wie być może zatrudni małego pomagiera Gabrysia do podawania elementów i tatę do nadzorowania prac (oraz wszystkożernych zapędów małego pomocnika). Jeśli chcesz sprawić dziecku zabawkę, która pozwala bawić się zarówno w pojedynkę, jak i we dwoje, która rozwija, uczy i jest bezpieczna dla dziecka - polecam Ci HAPE. To moim zdaniem jedne z lepszych drewnianych zabawek na rynku.
Uwaga: Mistrz konstruowania przeznaczony jest dla dzieci od 3 roku życia.
Pomyśl i poćwicz
Jeśli Twoje dziecko lubi labirynty koniecznie spójrz na tą zabawkę! Oliwier przerabiał już labirynty na kartkach; mniej i bardziej skomplikowane, ma nawet kilka takich mini labiryncików z kulką zamkniętą w drewnianym pudełeczku :) Znalazłam coś podobnego w większej wersji - jakby porównać jedno do drugiego, to można powiedzieć, że to XXL. Zakręcony labirynt to dwustronna plansza składająca się z 4 drewnianych elementów, 4 szklane kulki oraz 4 plastikowe kubeczki. Po złożeniu plansza labiryntu ma wymiary 41x27cm; przy pomocy kubeczka należy poprowadzić szklaną kulkę przez labirynt tak, by nie wpadła ona do żadnego z otworów znajdujących się po drodze. Labirynt jest śliczny, kolorowy i przedstawia misie podczas rodzinnego wypadu nad jezioro - z drugiej strony mamy wesołe kotki bawiące się włóczką. Właśnie strona z kotkami mnie osobiście przypadłą do gustu; na planszy widnieją dwa koszyki i rozwinięte kłębki wełny, a labirynt prowadzi po przysłowiowej "nitce do kłębka". Zabawka ćwiczy motorykę małą; zręczność i zdolności manualne ale także wymusza koncentrację na zadaniu. Jeden niewinny ruch i bęc! Kulka ucieknie nam w jedną z kilkunastu dziurek.Zakręcony labirynt trafi do mojego małego łobuza już na Mikołaja, jestem pewna, że będzie miał przy nim tyle radochy co ja (tak przyznaję się grałam, w końcu musiałam sprawdzić o co chodzi ;) ).
Uwaga: zabawka przeznaczona dla dzieci od 3 roku życia ze względu na obecność małych elementów!

 Która z propozycji najbardziej przypadła Ci do gustu?

20 komentarzy:

  1. czytałam ten wpis kilka dni temu i za namową kupiłam grę w statki - jest super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne propozycje :) i dobry poradnik, aby w gąszczu ofert znaleźć coś wartościowe i cieszącego nasze pociechy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nasz synek ma teraz niesamowitą fazę na dinozaury - także te puzzle by go zachwyciły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Propozycje jak najbardziej ciekawe, zwłaszcza magiczne puzzle. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. WOW! Świetne te świecące puzzle. Tosia, choć puzzli nie lubi, na pewno byłaby nimi zafascynowana.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie widziałam jeszcze takich fajnych puzzli, które świecą w ciemności.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gracw statki wymiata :) Na szczęście mam już prezenty dla chłopaków bo kto wie czy bym się nie skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Statki mnie absolutnie zachwyciły, no i Bing :) super!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Statki - wow, ile godzin się w to grało! Tak jak w państwa-miasta. Ostatnio w Andrzejki odświeżaliśmy sobie właśnie te gry! Mega. A puzzle - szkoda, że na foto nie widać tego o czym piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo, może skorzystam, akurat muszę coś kupić dla mojego siostrzeńca :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Same dobre i mądre pomysły :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gra w statki szczególnie zwróciła moją uwagę ❤

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale świetne pomysły na prezent! ❤️

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie takowe te propozycje. Nasz Bartuś uwielbia oglądać przygody Binga

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja to zawsze mam problem z kupowaniem prezentów, nawet dla własnych dzieci :) lubię takie posty, zawsze coś fajnego w nich można wynaleźć

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajne prezenty, puzzle dinozaury coś dla mojego szkraba.

    OdpowiedzUsuń
  17. Duzo fajnych pomysłów i inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne propozycje przedstawiłaś, któraś z mam zainspiruje się na pewno :)

    OdpowiedzUsuń

instagram

Obsługiwane przez usługę Blogger.