Zimowy śpiworek, czy faktycznie trzeba go mieć?

Share This
Gdy tylko zrobiło się chłodno w internetach pojawiły się zapytania, wręcz wołanie gdzie, jaki i za ile kupić śpiworek do wózka. Przyznam się szczerze, że Oliwier takiego śpiworka nigdy nie miał, zimą wychodziliśmy na spacery koło południa więc chłodek nie był nam straszny. Bardzo długo byłam przekonana, że śpiworek jest całkowicie zbędny... do czasu.

Codzienna poranna gonitwa do Kindergarten - bez względu na pogodę - zmusiła mnie do myślenia. Czy faktycznie jest mi ten gadżet taki zbędny? Przecież można owinąć dziecko kocykiem! Ok jesienią owinę ale gdy trzaskającą zimą będę musiała zaprowadzić Oliwiera na 8:00 do szkoły już tak wesoło mi nie będzie. Co innego wybrać się na zimowy spacerek w południe gdy słonko grzeje i mimo mrozu jest całkiem przyjemnie - a co innego dreptać skoro świt 2km w mrozie. Brrrrr! Gdy w końcu zapadła decyzja, zaczęły się też poszukiwania - dołączyłam do grona matek rozpaczliwie szukających produktu, który będzie pasował do wózka, do dziecka, będzie ładny i w sensownej cenie.

Mam go! Kupiłam śpiworek Belisima Baby; totalnie uniwersalny i piękny. Nie wiem jak mogłam wcześniej funkcjonować bez niego. Właściwie to wiem: ubierałam Oliwiera w body, koszulkę lub bluzę, kombinezon i zawijałam kocykiem gdy było bardzo zimno. Teraz wiem, że nie będę musiała robić z Gabrysia małego ludzika Michelin, będzie się czuł swobodnie i lekko.
  • śpiworek nadaje się do wózka głębokiego, spacerówki, na sanki i do fotelika samochodowego 
  • posiada szereg otworów na 5-punktowe pasy bezpieczeństwa. Nie jest to tylko 5 otworów, a właściwie 10, dzięki czemu możemy bez kłopotu przeciągnąć pasy w swoim wózku bez obaw, że śpiworek nie będzie nam pasować.
  • suwak znajduje się po całym obwodzie śpiworka, dzięki czemu można swobodnie włożyć i wyjąć dziecko
  • kaptur ma doczepiany kołnierz z futerka oraz posiada sznurek do regulacji
  • świetny wysokiej jakości, cudownie kolorowy, wodoodporny materiał na zewnątrz i cieplusi polar w środku
  • wymiary 100x55cm


Śpiworek posiada także sprytną kieszonkę w górnej tylnej części - dzięki czemu można go zahaczyć o oparcie w wózku. Tej funkcji nie miałam okazji przetestować, bowiem Joie Mytrax jest dość zabudowany ale przed nami jeszcze test z Elodie Details - typowym wózkiem parasolką.

Sama tkanina zasługuje na pochwały do niebios; cudowny deseń, w którym jestem totalnie zakochana. Kolorowy, może dla niektórych dość pstrokaty ale póki co wywoływał same pozytywne reakcje u osób, które spotykaliśmy na swojej drodze. Jedna starsza pani nawet mi powiedziała, że z chęcią by nas widywała częściej co rano bo aż się jej weselej zrobiło po spojrzeniu na kolorowe papugi. A nie wspomnę, że było to ok. 8.15 rano w dość szary, dżdżysty poranek. No i Gabi! Wygląda jak milion dolarów opatulony tymi kolorami, w puszystej czapusi z uśmiechem na ustach. Spryciarz wyciąga ręce na wierzch, bawi się, po czym zwija zabawki i chowa wraz z rączkami we wnętrzu śpiworka :) Sama bym się z chęcią w nim schowała raz na jakiś czas.

Czy warto zainwestować w zimowy śpiworek do wózka? Zdecydowanie tak!
My póki co dzięki niemu mamy szansę prędzej wygrzebać się do wyjścia; nie muszę ubierać Gabrysiowi 10 warstw ubranek - ba! nawet czasem w samych rajstopkach pakuję go do śpiworka i po 2km wędrówki wychodzi z niego cieplusi, że aż miło. Pewnie zmieni się to gdy spadnie śnieg, zaskoczy nas mróz itd - wiadomo, że dziecko trzeba ubrać z głową ale dzięki temu gadżetowi nie będę musiała opatulać go jak małego Eskimosa. Śpiworek jest wodoodporny więc nawet jeśli spotka nas nieprzewidziany deszcz nie będę się bała, że mały wróci ze spaceru przemoczony czy zmarznięty.

Co sądzisz o naszym śpiworku od Belisima Baby? Deseń jest w Twoim stylu czy wręcz przeciwnie?
Może nie używasz takich gadżetów?



14 komentarzy:

  1. zaglądam do Pani od pewnego czasu i zawsze znajdę coś dla siebie/ Edyta

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio właśnie zastanawiałam się nad spiworkiem, ale kiedy nasz mały dostał od dziadków 3 kombinezony to spauzowałam. Brzdąc szybko nam różnie a Winter is coming więc wracam do tematu. Co do wzoru to niestety nie nasz gust ale cała reszta mnie przekonuje :) zastanowię się nad nim. Ps. Twój Gabryś to faktycznie slodziak, piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. W taki piekny kwiatowy to sama bym się otuliła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śpiworki są fantastycznym wynalazkiem, świetnie się sprawdziły, nie tylko zimą, ale też i w innych porach roku, nawet latem podczas wieczornych spacerów po plaży. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zaprezentowane tu kwiatowe wzory są bardzo praktyczne, a przy tym ładnie się prezentują. :)

      Usuń
  5. W Polsce rodzice uwielbiają przegrzewać dzieci nawet w lecie. Zimą osiąga to swoje apogeum.

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie śpiworki, w większym rozmiarze stosuję do dziś - na sanki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas było dokładnie tak samo jak pojawiła się Karina śpiworek nie miał racji bytu, ale przy pojawieniu się brata to już był mus od początku. Bo nie dość że grudniowy chłopak to i zaprowadzał i odbierał siostrę z przedszkola :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas za to odwrotnie. Kuba był wózkowy i śpiworek był przydatny, Agata nie znosi za to wózka 😂

      Usuń
  8. Piękny i praktyczny.My mamy taką osłonkę na spacerówce, jednak ona nie chroni tak dobrze. Śpiworek to fantastyczna opcja.Wzór, który wybrałaś jest po prostu ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny! Mój syn urodził się w sierpniu, a że mieliśmy ogromną gondolę, to swoją pierwszą zimę spędził właśnie w niej i śpiworek nie był potrzebny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Spiworek- super sprawa. Nie mam dzieci, ale w rodzinie kuzynki owijaly/owijają maluchy w koce lub właśnie w śpiworki. Dodatkowo super wygląda, kolorowy, widać że synkowi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Temat jeszcze przede mną, ale dzięki za wskazówki. ;)

    OdpowiedzUsuń

instagram

Obsługiwane przez usługę Blogger.