Zabawki kontrastowe dla niemowląt – na czym polega tajemnica ich sukcesu?

Share This
Doskonale wiemy, że świat jest pełen różnych barw. By się o tym przekonać, wystarczy obejrzeć paletę kolorów farb do wnętrz wybranego producenta. Dla niemowląt sprawa wygląda tutaj jednak trochę inaczej. Wiedzę tę wykorzystuje się natomiast do produkcji tzw. zabawek kontrastowych oraz do aranżacji wnętrza w pokoju dziecięcym. Po co to? Wszystko to dla wspierania zdrowego rozwoju naszych maluszków. Niemowlę nie ma jeszcze w pełni wykształconego zmysłu wzroku, więc odbieranie przez niego świata w ten sposób jest mocno ograniczone – o wiele ważniejsze w tym okresie są dotyk i słuch. Kiedy jednak minie rok, dziecko takie widzi już tak samo dobrze, jak osoba dorosła. Natomiast w okolicach końca trzeciego miesiąca oczy niemowlęcia odbierają już wystarczająco dużo bodźców, co też wykorzystują zabawki kontrastowe.

Nim minie rok – etapy rozwoju wzroku noworodkaBy zrozumieć praktyczny udział zabawek kontrastowych w życiu niemowlęcia, należy najpierw ugruntować wiedzę na temat tego, jak przez pierwsze miesiące jego życia, kształtuje się funkcjonalność zmysłu wzroku. Mamy tu do czynienia z kilkoma etapami, które wymieniając kolejno, polegają na:
- reakcji na bodźce świetlne i ruchy głową w ich kierunku,
- dostrzeganie (choć jeszcze niezbyt wyraźnie) twarzy rodziców,
- wyostrzenie wzroku i zwracanie uwagi na kontrastujące ze sobą przedmioty,
- wodzenie oczami za blisko znajdującymi się obiektami,
- świadome wybory obiektów obserwowanych (twarzy i ust rodziców oraz przedmiotów kontrastujących z innymi elementami otoczenia),
- uwrażliwienie na różne kolory i dostrzeganie małych elementów, jak np. kryształki cukru na stole kuchennym.

Pastele... są dla rodziców
Noworodek nie odróżnia barw. Aranżując jego otoczenie i wybierając kolory pastelowe – róż, błękit, biel i beż – mniej lub bardziej świadomie stawiamy na odcienie obojętne dla jego oczu, a bardziej na takie, jakie sami lubimy. Co to oznacza? Stymulacja rozwoju jest tu mniejsza, a więc może się okazać, że maluch o wiele później zacznie zwracać uwagę na niektóre przedmioty. Można temu jednak zaradzić i tu na scenę wkraczają między innymi tzw. zabawki kontrastowe. Naukowo udowodniono, że najbardziej pobudzające dla oczu niemowlaka są zestawienia wykorzystujące czerń, biel i czerwień. Nie trzeba jednak projektować tak całego otoczenia maluszka, gdyż bodźce te nie muszą płynąć przez całą dobę, nim dziecko skończy roczek.

Kontrasty mocno angażujące
Gdy dziecko poczuje się zmęczone, powinno móc odwrócić głowę od obiektu, który skupiał jego uwagę. Nie uda mu się to jednak, jeśli cały jego pokój będzie reprezentował zbiór kontrastów. O wiele prościej jest ograniczyć się do kilku kluczowych elementów wystroju – wykorzystując biel, czerwień i czerń, a czasem również zieleń – a resztę urządzić wyciszająco i obojętnie. Wybierając zabawki i elementy kontrastowe, można zdecydować się na szmaciane produkty, które noworodek łatwo chwyci, a także na maty do zabawy (gdy dziecko leży na pleckach lub brzuszku), które będą utrzymane w tego typu kolorystyce. Wiele z tego typu zabawek można zrobić samodzielnie, jednak czasem warto zafundować swojemu maluchowi profesjonalnie wykonany produkt – ze względów bezpieczeństwa oraz dużą oszczędność czasu.

Tematem zabawek kontrastowych zajęliśmy się dzięki inspiracji, wiedzy i doświadczeniu sklepu Mampo.pl

6 komentarzy:

  1. Nasz Maks niestety musiał poradzić sobie bez takich zabawek. Wyrodni rodzice za późno przeczytali o nich. Ale pamiętam, że zadziałałem intuicyjnie. Wieszałem na łóżeczko taką materiałową taśmę, na której z dwóch stron były rysunku. Z jednej czarno-białe, z drugiej kolorowe. Wybrałem te pierwsze, właśnie takie kontrastowe.

    OdpowiedzUsuń
  2. u nas w żłobku bardzo często korzystamy z kart kontrastowych zwłaszcza w grupie maluszków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety przy pierwsze j córce, a ma dziś 7 lat za późno się dowiedziałam o takich zabawkach, ale przy drugiej byłam już mądrzejsza :) Mieliśmy kostkę sensoryczną i ksiązeczki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chwilowo nie planuję pociech, ale zapamiętam przydatne rady na przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
  5. To wszystko prawda - potwierdzam - moj synek od poczatku najbardziej lubił zabawki kontrastowe. Książeczkę czarno-białą tak wymęczył ze mało z niej zostało :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja Synkowi uszyłam takie "karty" kontrastowe. Inne mamy cały czas o nie pytały i tym sposobem częściej siadałam do maszyny. Lepsze od papierowych, bo zaślinione można uprać ;)

    OdpowiedzUsuń

instagram

Obsługiwane przez usługę Blogger.