BlogoweLove wersja Mikołajki lipiec 2018

Share This

Kolejne spotkanie pod szyldem Blogowe Love marzyło mi się od dawna. Po ostatniej edycji zrobiłam długą przerwę i zaczęło mnie już nieco nosić. Gdy tylko pojawiła się okazja; postanowiłyśmy z Emilią spróbować swoich sił w organizacji spotkania 3-dniowego i to w sezonie wakacyjnym!
Wyjątkowe miejsce
Pierwszym partnerem naszego spotkania został Folwark Łuknajno, który postanowił udostępnić nie tylko wnętrza do odpoczynku i zabawy, ale także napełnił nasze brzuchy pysznym domowym jedzonkiem i dusze cudowną rodzinną atmosferą obiektu. Co ciekawe w pokojach nie ma telewizorów, z pewnością sprzyja to odpoczynkowi na łonie natury i wśród najbliższych – a dzięki wielu sezonowym akcjom organizowanym przez obiekt, można poznać także nowych ludzi, wyżyć się kreatywnie, kulinarnie i fizycznie. Bajeczne położenie obiektu pomiędzy dwoma jeziorami zachęca i mobilizuje do wycieczek pieszych czy rowerowych; a pomost i wieża widokowa robią wrażenie. Ja osobiście uwielbiam wszelkie kameralne miejsca, w których nad jeziorem mam do dyspozycji pomost; zaraz zaczynam snuć marzenia na przyszłość o małym domku nad wodą z takim właśnie pomostem.


Folwark Łuknajno może pochwalić się rewelacyjnym jedzeniem; obsługa obiektu uraczyła nas przepysznymi potrawami i deserami. Miałyśmy nawet okazję samodzielnie przygotować ziemniaczaną babę, którą potem wszamałyśmy na obiad w towarzystwie zupy szczawiowo-pokrzywowej. To był dopiero hit! Mimo, że brzmi dość hmmm dziwnie dla co niektórych, to był to przepyszny, pełen smaku posiłek. Tradycyjny mazurski kociołek, gotowany na wolnym ogniu płonącego ogniska zakończył dzień pełen wrażeń i kulinarnych doznań.

Uczestniczki
Zapisy przeprowadziłyśmy na długo przed spotkaniem, a zainteresowanie przekroczyło nasze oczekiwania. Dziewczyny postanowiły część wakacyjnych urlopów przeznaczyć na spotkanie z nami, często przemierzając pół Polski. Długa lista rezerwowa nie doczekała się wiadomości z informacją, że ktoś zrezygnował – ten fakt cieszy podwójnie! Dzisiaj, będąc już po spotkaniu mogę z całym przekonaniem stwierdzić, że miałyśmy szczęście; wybrałyśmy rewelacyjne grono kobiet blogosfery, które po kilku godzinach stały się sobie prawdziwymi koleżankami.
Uczestnicy:
1.       Mamik pisze
2.       Wysmakowane.pl
3.       Kobiecamama
4.       Niezłe ziółko
5.       Mamatrójki
6.       CoverBaby
7.       Mama do sześcianu
8.       Pielęgnacyjna rewolucja
9.       Nieleniwa Pani domu
10.   Birginsen


Atrakcje
W pierwszym momencie chciałyśmy napakować w program warsztaty, prelekcje, inne atrakcje – jednak po kilku rozmowach doszłyśmy do wniosku, że jednak nie. Każde tego typu spotkanie jest przeładowane nadmiarem atrakcji, a my chciałyśmy by Uczestniczki miały okazję wypocząć, odetchnąć od nauki, pogadać, wymienić się doświadczeniami i po prostu wziąć małą przerwę od codzienności. Atrakcje wymagające zaangażowania zostały okrojone do minimum, a zaplanowane działania… trochę pokrzyżowała pogoda ALE nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło! Deszcz okazał się zbawienny, zmusił nas do rozmów przy kawie i aromatycznej herbacie, pozwolił rozwinąć i pogłębić znajomości. 
Zaplanowane zawody w wiejskim klimacie odbyły się w deszczu, a my miałyśmy ubaw po pachy – okazało się, że to podejście Uczestników jest najważniejsze. Tak oto quiz z lokalnej gwary, wyścig z taczkami i rzut ziemniakiem rozluźniły nas na maxa, a cudowne medale przypieczętowały te aktywności pamiątkowym zdjęciem. Dla chętnych była także możliwość spróbowania swoich sił przy koszeniu trawy kosą – noooo co niektórzy to mieli rozmach ;)
Na naturę postawiła także Pani Ania z pracowni Cuda Wianki, która przygotowała dla nas warsztaty kreatywne. Za zadanie dostałyśmy przygotowanie świeczników z naturalnych składników, w których jedynym „sztucznym” pomocnikiem był pistolet z klejem na ciepło. Symboliczne walki o najpiękniejszy kawałek drewna, puszysty mech i ozdobne kamyki zaowocowały prawdziwymi arcydziełami, które oczywiście mogłyśmy zabrać ze sobą.  

Wolne popołudnie poświęciłyśmy na spacery, pamiątkowe polowanie z aparatem (także na zwierzęta mieszkające w Folwarku) oraz wycieczkę do Mikołajek. Zmienna aura nie przeszkodziła w zjedzeniu pysznych gofrów, zakupach i wędrówkach po miasteczku. Wieczorne rozgrywki przy planszówkach uwolniły emocje, wyzwoliły salwy śmiechu i pobudziły wyobraźnię do kreowania niecodziennych odpowiedzi na pytania z quizu. Z restauracji wychodziłyśmy ostatnie gasząc za sobą światło… tak być powinno przy każdej dobrej imprezie!

Ludzie są najważniejsi
Po tym spotkaniu utwierdziłam się w przekonaniu, że to ludzie ZAWSZE są najważniejsi. Ludzie sprawili, że czułyśmy się jak w domu, jak na wakacjach u ukochanej babci. To ludzie zadbali o dopracowane w szczegółach, przepyszne jedzenie. To ludzie – nasze Uczestniczki – okazały się iście doborowym towarzystwem do rozmów luźnych i bardziej poważnych, do zabawy i wymiany biznesowych doświadczeń. Tak pozytywnego grona kobiet nie spotkałam dawno więc tym bardziej mam nadzieję na kolejne spotkanie.
A jedzenie musi być nie tylko dobre, ale i ładne
Obsługa Folwarku zadbała o pięknie podane, obfite śniadania, podczas których każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Delikatne jak puch naleśniki ze świeżymi owocami, soczyste warzywa, wędliny i chrupiące sałatki, aromatyczne napoje i kącik deserowy zachęcały do jedzenia i pobudzały kubki smakowe. Drugiego dnia zostałyśmy zagonione do pracy w przygotowaniu mazurskiej baby J Krojenie mięsa, obieranie ziemniaków i cebuli, a następnie ścieranie ich na metalowej tarce były świetną zabawą, bo czy jest jakieś przyjemniejsze zajęcie niż wspólne przygotowania posiłku? Wypieczona baba bardzo mnie zaskoczyła; miałam wizję ziemniaczanej ciapy na talerzu, a ona wyglądała jak kawałek ciasta i smakowała rewelacyjnie! 


Jest jednak coś, co zrobiło na mnie jeszcze większe wrażenie: tort z pracowni „Słodka Fantazja”  w towarzystwie babeczek i bezy. Cudowny, przepyszny i bardzo fotogeniczny zestaw – prawdziwe dzieła sztuki cukierniczej. Sam tort przed zjedzeniem stał się obiektem kilkunastominutowej sesji fotograficznej; jak na porządne blogerki przystało. Nawet jeśli któraś z nas byłaby na diecie, i tak by nie odczuła tych kilku kalorii z niezwykle lekkiego ciasta z kremem i owocami – najpiękniejszy tort blogosfery nie tylko dobrze wyglądał, ale też dobrze smakował.


Partnerzy i Sponsorzy
Pracę nad spotkaniem rozpoczęłyśmy jeszcze w zeszłym roku, dzięki czemu udało nam się pozyskać świetnych Partnerów, których zaangażowanie i prezenty uświetniły to wydarzenie. Szczególne podziękowania należą się Partnerom Folwark Łuknajno za niesamowicie rodzinną atmosferę, świetny klimat i pyszne jedzenie, Cuda Wianki za warsztaty, które pokazały nam, że to co jest na pierwszy rzut oka odpadkiem może stać się ozdoba domu, Fotograf Mateusz Klimek za garść profesjonalnych zdjęć, Pracownia Tortów Słodka Fantazja za najpiękniejszy tort blogosfery i najcudowniejsze muffinki, jakie widziałam w życiu oraz markom Ziołolek i Eveline Cosmetics za możliwość zapoznania się z nowościami  i wsparcie organizacyjne.

5 komentarzy:

  1. Zazdroszczę takiego spotkania! :) I miejsca i ludzi i atrakcji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Paulina spotkanie było fantastyczne. Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć w nim udział. I jeszcze raz wielkie pokłony uznania dla Was za taką organizację. Kasia | wysmakowane

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne spotkanie w pięknej okolicy :) Aż żal, że Mazury tak daleko od nas...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mega spotkanie. Już nie mogę się doczekać kiedy ja zacznę w takich uczestniczyć, albo takowe organizować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow co za spotkanie
    Sama chciałabym wziąć udział w takim

    OdpowiedzUsuń

instagram

Obsługiwane przez usługę Blogger.