Zaproś malucha do kuchni

Share This
Małe dziecko i kuchnia - myślisz pewnie, że to nie jest dobre połączenie, że będzie niemiłosierny bałagan, a ktoś z pewnością straci palec. Przestań snuć wizje niczym z filmów katastroficznych i daj się przekonać, że to świetna zabawa (mimo lekkiego bałaganu).

Daj dziecku szansę
Gotowanie dla dzieci to prawdziwa magia; w kuchni dzieje się wiele dziwnych i tajemniczych procesów. Niestety nadal wielu rodziców nie pozwala maluchom mieszać w garnkach z obawy przed nadmiernym bałaganem i wypadkami. Zapewniam Cię, że nad jednym i drugim da się zapanować, jeśli tylko się chce. Wspólne gotowanie zorganizuj w weekend, gdy masz nieco więcej czasu - dzięki temu unikniesz zbędnego stresu związanego z pośpiechem. Ze stołu lub blatu usuń wszystkie ostre narzędzia, odłącz urządzenia od prądu i zabierz je z zasięgu ciekawskich rączek, a nie stanie się nic złego. No i wpuść dziecko do kuchni!

Zainteresuj
Zainteresować jedzeniem i zdrowym odżywianiem możesz już całkiem małe dziecko. Rodzice zaczynają od kart kontrastowych, przez kolorowe karty, a następnie książeczki i układanki. Ja jestem wielką wielbicielką także zabawek przedstawiających jedzenie: filcowych lub drewnianych owoców i warzyw. Jeśli tylko masz trochę wyobraźni i umiejętności (a właściwie nie musisz, bo w internecie jest milion instrukcji), odrobinę czasu i garść przysłowiowych "przydasi" w domu, to możesz takie pseudo jedzonko zrobić sama. Z większym dzieckiem możecie rozpocząć zabawy w gotowanie najpierw przy zabawkach, by następnie przejść do prawdziwej kuchni.



Zacznij od atrapy
Zabawkowy toster, piekarnik czy garnek (zobacz) z pewnością zainteresują Twoje dziecko, a dodatkowe efekty dźwiękowe lub świetlne zachęcą do zabawy. Większość prawdziwych kuchennych gadżetów jest jeszcze zbyt ciężka dla Gabrysia, więc Oliwier wprawia go do pracy przy uśmiechniętym garnku, który przypomina o przypalonej zupie i sygnalizuje zakończenie gotowania. Sorter umieszczony w pokrywce i pokrętła to dodatkowe atrakcje, które rozwijają motorykę małą malucha. Piekarnik z wysuwaną tacką, kolorowymi przyciskami i obrotowymi pokrętłami to jedna z naszych ulubionych zabawek. Na tacy układamy ciasteczka i pieczemy je potem w naszym piekarniku - czas jest ekspresowy, bo mój mały kucharz od razu częstuje podwieczorkiem. Oczywiście jest też czajnik z ruchomym wkładem imitującym np. herbatkę. Przy pochylaniu wydaje fajny dźwięk przelewanej wody co bardzo cieszy mojego małego kucharza.  Dobry przepis
Na wspólne gotowanie wybieraj łatwe przepisy i takie, które nie wymagają szybkiego przygotowania. Świetnie się sprawdzą ciasta i ciasteczka, pierogi lub sałatki. Przesiewanie mąki z pewnością wygeneruje bałagan, ale już samo zagniatanie ciasta czy wykrawanie ciasteczek nie będzie aż tak kłopotliwe. Wszelkie farsze wymagające rozdrobnienia z powodzeniem mogą zostać zmielone w małych rączkach - pamiętaj tylko by je przed tą pracą dokładnie umyć :)

Uwaga, gorące!
W kuchni z maluchem musisz zachować szczególną ostrożność; wszystkie ostre narzędzia powinny zostać schowane lub odsunięte od zasięgu dłoni dziecka. Piekarnik czy kuchenka to bardzo niebezpieczne urządzenia, ale podczas gotowania zwykle po prostu trzeba z nich skorzystać. Możecie poćwiczyć "na sucho" lub na zabawkach; ucz dziecko, że na sygnał "uważaj, gorące" powinno się odsunąć albo co najmniej nie dotykać. Sama proszę, by babcie nie określały temperatury jako "hyyyy" "siiii" czy inne takie wynalazki - Gabryś od początku dostawał prosty komunikat i póki co w 100% stosuje się do niego. Aby zobrazować o co chodzi, pozwól dziecku dotknąć (sama zachęć, bo musi się to odbyć pod kontrolą!) nieco rozgrzane drzwiczki piekarnika czy gorący kubek - wiesz, taki test na sekundę. Maluch musi poczuć o co Ci chodzi, bo same słowa nic dla niego nie znaczą.
Nasza zabawkowa kuchenka Smily Play; też wydaje dźwięki typu "uważaj gorące".

Jeśli chcesz poczytać więcej o naszych kuchennych przygodach, zerknij do wpisu Z dzieckiem w kuchni :)  i bez obaw zacznijcie swoją przygodę ze wspólnym gotowaniem.

KONKURS
Do wygrania lew SmilyPlay 3w1: jeździk, pchacz i hulajnoga

Zadanie konkursowe: wymyśl imię dla lwa SmilyPlay
Regulamin konkursu
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka fanpage Oli Loli New Life
2. Sponsorem nagrody jest firma SmilyPlay
3. Konkurs przeznaczony jest dla fanów obu profili
4. Zadanie konkursowe: w komentarzu na fanpage TUTAJ odpowiedz na zadanie konkursowe
5. Konkurs trwa od 30.07 do 05.08.2018 włącznie
6. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 5 dni od zakończenia konkursu na fanpage organizatora.
7. Zwycięzca konkursu ma obowiązek w ciągu 3 dni (lub terminie wskazanym przez organizatora) od ogłoszenia wyników przesłać w wiadomości prywatnej dane teleadresowe w celu wysyłki nagrody. W przypadku nie zgłoszenia się po odbiór nagrody w przewidzianym terminie zostanie wyłoniony kolejny zwycięzca.
8. Konkurs jest kierowany do osób pełnoletnich
9. Konkurs i wysyłka nagród odbywa się na terenie Polski.
10. Konkurs nie jest w żaden sposób sponsorowany, popierany ani przeprowadzany przez serwis Facebook ani z nim związany. Serwis Facebook nie ponosi odpowiedzialności za przebieg konkursu.

Obowiązek informacyjny zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO). 

Informujemy, że: Organizatorem konkursu i Administratorem danych osobowych jest Paulina Grochowska, właścicielka bloga www.oliloli-newlife.com Kontakt z administratorem za pośrednictwem poczty elektronicznej: paulina88g@wp.pl.

Dane przetwarzane są jedynie w celu wysyłki nagrody i w tym celu zostaną przekazane firmie Anek.
Dane osobowe zwycięzcy będą przechowywane do 14 dni od momentu przesłania ich do Organizatora konkursu. Dane osobowe mogą być przekazywane do Sponsora nagrody (firmie Anek), a ich kopię można uzyskać pisząc na adres poczty elektronicznej: paulina88g@wp.pl. W stosunku do administratora można żądać prawa dostępu do danych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz przenoszenia danych. Na działania administratora przysługuje prawo wniesienia skargi do organu odpowiedzialnego za nadzór nad przestrzeganiem ochrony danych osobowych.

16 komentarzy:

  1. Ciekawy pomysł na rozpoczęcie od atrapy, to rzeczywiście może przerodzić się w coś fajnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem działamy razem w kuchni, taka zabawka to ciekawa sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wstęp mnie zupełnie nie dotyczy ;) Od 2 lat gotuję z synami. Teraz mają nieco ponad 4 i niektóre przepisy potrafią wyrecytować z pamięci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Urocze te naczynia :) MOją corkę nie ciągnęło i nie ciągnie do kuchni, bardziej siostrzeniec ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mas była drewniana kuchnia itd do zabawy sprawdziła się super i dzieci długo się nią bawiły

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakiś czas temu piekłam muffiny z moim 6 letnim kuzynem! Niesamowita radość z jego i mojej strony! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój synek uwielbia ze mną gotować, a i ja bardzo to lubię bo zawsze mamy sporo śmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzieciaki moich sióstr bardzo lubią pomagać w kuchni :) Jest przy tym tyle zabawy...i sprzątania ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas Jaś bardzo chętnie pomaga w kuchni. Do dziś jego drewniana kuchnia cieszy sie zainteresowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pewnie, że warto brać maluch do kuchni. Poznaje świat przypraw i zapachów.
    Moi rodzice byli kiedyś innego zdania - ty się ucz a my będziemy dom ogarniać. Dopiero teraz gdy jestem meżatką poznaję radość kuchni i zabawy, eksperymentowania.

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie dzieci potrafią zrobić już prawie cały obiad pod moim okiem. Jak to fajnie wygląda jak każde co innego przygotowuje i później się przekrzykują kto co zrobił, czy wszystko jest smaczne i chwalą się każdej osobie przy stole.

    OdpowiedzUsuń
  12. U nas już prawdziwe gotowanie, dzieciaki mam starsze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie mój mały brat czasami pomaga w kuchni:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sama jako dziecko dużo gotowałam z rodzicami i to bardzo fajny pomysł na wspólne spędzenie czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Do dziś pamiętam jak w dzieciństwie przygotowywaliśmy z tatą budyń, niby nic, ale wspomnienia zostały. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja moich dzieci nie muszę nawet zachęcać, uwielbiają pomagać w kuchni :) Jeśli chodzi o rozpoznawanie produktów to zaczęło się od zabawy w sklep:)

    OdpowiedzUsuń

instagram

Obsługiwane przez usługę Blogger.