Najpiękniejsze dla mnie słowa

Share This
Lista najpiękniejszych dla mnie słów
Moja lista powstała przy współpracy z Oliwierem, bez niego nie byłaby taka kolorowa :)

rodzina - nie wiem jakim cudem ale pojawiło się na naszym plakacie 2 razy, najwidoczniej jest dla mnie tak ważna, że nieświadomie zapisałam dwukrotnie. Gdyby nie rodzina chyba by mnie nie było. Jestem takim domowym typem chyba, uwielbiam czas spędzać z bliskimi mi osobami (zwłaszcza z tatą i moim ukochanym śp. dziadkiem, wgl zdałam sobie sprawę, że zwłaszcza mężczyźni z mojej rodziny są dla nie bardzo ważni)

miłość - moje zdanie jest takie, że bez miłości nie ma niczego, o i tyle

dom - mój dom, jest tam gdzie serce moje. Trochę w Polsce, trochę w Szwajcarii. Wspominam często dom, w którym się wychowałam, gdzie zawsze obok byli dziadkowie. Tęsknię za naszym gniazdkiem w Bydgoszczy, które skrupulatnie wiłam czekając na powrót męża z zagranicy. Dom - aktualny szwajcarski - nie jest mój jeszcze, nie wywołuje u mnie takich emocji, jest na chwilę.

kamelelo i pasinonik - to moje aktualnie ulubione słowa wypowiadane przez syna. Mogłabym kameleona i pasikonika wskazywać w tej Jego książeczce milion razy a i tak mi się nie znudzi jak On to wypowiada :)

mamusia - od jakiegoś czasu Oliś zwraca się do mnie właśnie tak. Serce mięknie mi momentalnie. No nic nie poradzę, wybaczam wszystko.

Mimi - tak mówi na mnie Pan Ślubny, to miłe takie jakieś i słodkie :)  Sprawdzam co jakiś czas czy pamięta jeszcze moje prawdziwe imię - pamięta, uffff :D

Pika (Pikula)- tak mówi na mnie mój tata i mówił też dziadek.  Jest mi tak ciepło na duszy gdy słyszę to określenie. I nawet teraz na skype tata (nieświadomie) mnie bardzo rozczula gdy pyta: I jak Pikul co u Ciebie?




17 komentarzy:

  1. Piękny obrazek, stworzony wspólnymi siłami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio nie mogę się opędzić i wszystko robimy razem :)

      Usuń
  2. :) Mimi nazywano mnie w całej rodzinie, jak byłam mama. Pieszczotliwie pojawiało się nawet "Mimusiu" ;)
    Pozdrawiam
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimusiu - jak słodko :) Akurat Mimi jest jakoś zarezerwowane dla mojego męża i nikt inny jeszcze nie wpadł na pomysł by tak powiedzieć. Może dlatego, że dla całej reszty familii jestem Pika :P

      Usuń
  3. Coś mi się wydaje, że mieliście świetną zabawę przy tworzeniu tej listy. A kamelelo - prześwietne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie świetne wyzwanie i jakie kreatywne. Z chęcią zajrzę na tego bloga, fajnie ze sie o nim dowiedziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj koniecznie i zapraszamy do wyzwania. Jakby się postarać to i październikowe zaliczycie :)

      Usuń
    2. Bierzemy udział :) Także załapiemy się na nasze pierwsze w historii blogowe wyzwanie :D!

      Usuń
  5. Pięknie stworzona lista :)
    A słowa wypowiadane przez dzieci zawsze rozmiękczają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny obrazek razem stworzyliście :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kolorowe kredki ... a pasikonik wymiata !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię kredki ale juniorowi zdecydowanie bardziej pasują pisaki niestety (mniej wysiłku przy bazgrołach) :/

      Usuń
  8. o tak, to są bardzo ważne słowa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trochę zazdroszczę "mamusi". U nas jest "mama", czasem "mamka". Tylko małżonek ma zdrobnienie i jest "tatuś" - inne opcje raczej nie są w tym wypadku praktykowane:)

    OdpowiedzUsuń

instagram

Obsługiwane przez usługę Blogger.