15:38:00

Reaguj - masz prawo!

Kampania "Reaguj na przemoc wobec dzieci. Masz prawo"

Przeprowadzone na zlecenie RPD, przez TNS OBOP w 2012 roku badania pokazują, że jedna trzecia badanych uważa, iż nie powinni się wtrącać w to, jak rodzice postępują z dziećmi i w sytuacje stosowania kar fizycznych. Najczęściej powodem braku ich reakcji jest niechęć do wtrącania się w sprawy innych (29%). Niemal połowa respondentów (47%) nie zareagowałoby uznając zasady nietykalności rodziny lub nie czując się „uprawnionymi” do tego. Powodem brak działania u prawie jednej czwartej badanych (23%) okazał się być strach. Z badań wynika jednak, że społeczeństwo odczuwa wyraźną potrzebę reagowania na krzywdę dziecka. Działania te są jednak mało zdecydowane, w konsekwencji nie są w stanie uchronić dzieci przed tragedią. Spośród wszystkich badanych jedynie połowa wykazała gotowość do zgłoszenia zauważonej przemocy jakiejkolwiek instytucji zajmującej się problemem stosowania przemocy wobec dzieci.

Blogosfera parentingowa postanowiła włączyć się w Kampanię Rzecznika Praw Dziecka „Reaguj masz prawo” , dołączamy potężną ekipą, na czele której stoi Żaneta

Pospolite ruszenie blogerów odbywa się jednocześnie w dniu 20.11. na ponad 50-ciu blogach.

Właśnie tego dnia, chcemy uświadomić chociaż garstkę ludzi na to, co należy zrobić jeśli tuż obok nas, dzieje się krzywda jakiemuś dziecku. Chcemy odmienić statystyki ! Przemoc to nie tylko bicie, znęcanie się i wykorzystywanie seksualne dzieci. To również zaniedbywanie, karmienie na siłę lub głodzenie, przemoc psychiczna i emocjonalna. Warto byśmy otworzyli oczy i reagowali na każdy jej przejaw. Jednym z filarów kampanii są „skrypty reakcji”, których celem jest wskazanie osobom dorosłym możliwych reakcji w sytuacjach trudnych, w których – jak wykazują badania – nie wiedzą jak się zachować.

A zatem!
Reaguj na ulicy.
Ale jak?

 

Po pierwsze reaguj bez agresji – inaczej możesz zaognić sytuację. Obniż zdenerwowanie zaczynając miłą rozmowę. Nie osądzaj z góry, bo ktoś przestanie słuchać. Najlepiej zaoferuj pomoc lub użyj przykładowej historii (tzw. z życia, z morałem). Daj do zrozumienia, że bicie/zaniedbanie szkodzi dziecku. Poleć książkę/daj ulotkę o wychowaniu bez przemocy. Możesz też podzielić się własnym doświadczeniem.

 Reaguj na ulicy


Reaguj po sąsiedzku


Reaguj przez instytucje



Głównym celem kampanii Rzecznika Praw Dziecka – REAGUJ. MASZ PRAWO: https://www.facebook.com/ReagujMaszPrawo jest zmiana biernej postawy ludzi wobec aktów krzywdzenia dzieci oraz zmniejszenie społecznego przyzwolenia na stosowanie przemocy. Jeśli i Ty zareagujesz, możesz uratować jedno z wielu dzieci, które doświadczają na co dzień przemocy.

Akcja blogerów została objęta honorowym patronatem Pana Marka Michalaka – Rzecznika Praw Dziecka
Patronat medialny Mama moja

***

Przyznaję, od kiedy jestem mamą moja psychiczna wytrzymałość i cierpliwość nie raz stałą na granicy. Przyznaję dałam synowi "po łapkach" a potem miałam takie wyrzuty sumienia jakich nigdy wcześniej bym sobie nie wyobraziła.  W pewnym momencie zrozumiałam też, że krzyk potrafi skrzywdzić równie boleśnie, a czasem nawet bardziej niż uderzenie. W którejś książce (nie pamiętam której - jak znajdę dopiszę!) wyczytałam, że większość lęków, fobii czy problemów z wymową (np. jąkanie się), pojawia się w pierwszych latach życia. I znaczna część, ma związek z jakimś nagłym, strasznym wydarzeniem. Dla małego dziecka takim wydarzeniem jest krzyk rodzica. Bo to nie zdarza się na co dzień i zwykle dziecko jest przerażone tym co się dzieje.

Rodzice unikają jak ognia tematu krzyków i kar. Jest to temat całkowitego tabu. Nikt nie przyzna się, że uderzył dziecko bo przecież społeczeństwo takiego rodzica zje. Tak na prawdę w każdym domu był taki incydent - dam sobie głowę uciąć. Ale otwarcie nie przyzna Ci się nikt, zwłaszcza rodzic który kocha swoje dziecko - dla niego to taka sama trauma jak dla ukochanego malucha.

Moje dzieciństwo już dawno przeminęło. Nikt już nie naprawi tego co było kiedyś złe. Dzieciństwo mojego dziecka, przemija właśnie TERAZ - na moich oczach i tylko ode mnie zależy jak będzie wyglądał mój udział.

4 komentarze:

  1. Dziękuję za włączenie sie do akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ważny i madry tekst. Ważna i madra akcja. Samej zdarza mi się czasme być na granicy. Kilka arzy nei wytrzymałam i podniosłam głos. ale dzięki kilku tego typu wpisom, uświadomiłam sobie, ze robię źle. teraz wolę wyjść na chwilę z pokoju, uspokoić siebie i po raz kolejny spokojnie wytłumaczyć dziecku, dlaczego nie, dlaczego tak itd...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez wychodzę do innego pokoju albo na balkon no Oli na prawdę daje popalić czasem. A uspokojenie są samej siebie to na prawdę wyzwanie :)

      Usuń
  3. Ciężko mi patrzeć słuchać o jakiejkolwiek przemocy. Dawniej klaps pas był na porządku dziennym jako dziecko sama obrywalam ale z opowieści ciotek obe miały gorzej. 

    Ostatnio jas ostro płakał nie wiedziałam go uspokoić. następnego dnia usłyszałam że policjantka mieszkająca w tej samej kamienicy słyszała go i szwagierki pytała czy ja go bije. A szwagierka że nie wie. To  dla mnie jakby wyrok był ze rodzina mysli że jestem wyrodna matka. Ogólnie to mi to sama powiedziala bo na studia się zdecydowalam.

    OdpowiedzUsuń

TOP