10:37:00

TIR pełen prezentów BlogoweLove

Nie da się ukryć, że każde spotkanie blogerek niesie za sobą granty, nie tylko w postaci wiedzy ale także materialne. Dwoiłyśmy się i troiłyśmy z Asią by każda z uczestniczek otrzymała pakunek pełen niespodzianek i trochę przegięłyśmy bo o mały włos trzeba by było tira zamawiać (choć dostawczak by się przydał).

Nie chciałam by był to kolejny wpis zawalony jedynie fotkami więc o każdym prezencie, który mieliśmy już okazję użyć napiszę Wam kilka słów.


W pierwszej kolejności (mimo, że nie będzie mi dane skorzystać) muszę wspomnieć o naszych partnerach, którzy zasponsorowali nagrody specjalne.

Pensjonat Kaszubianka w Ustroniu Morskim oraz Villa Wenel w Ustce - wielkie dzięki za wspaniały i serdeczny kontakt oraz wielkie zaufanie dla blogerek! Mam nadzieję, że szczęściary którym trafiły się vouchery zakochają się w tych miejscach tak jak ja!



zakochałam się od pierwszego wejrzenia! Pełen profesjonalizm i idealne odzwierciedlenie naszego logo. Dwoiłam się nad nim i troiłam by było odpowiednich parametrów ale udało się i mam nadzieję, że uczestniczkom torby podobały się tak bardzo jak mi. Pomijam już fakt, że w ogóle uwielbiam torby tego rodzaju i mam ich w domu całą kolekcję :)

Moją przypinkę nosi aktualnie Oliwier mówiąc, że to odznaka super zucha. 
No świetna jest, nikt nie zaprzeczy!
 
Przedstawicielki Semilac nie tylko przybliżyły nam plusy i innowacyjność swoich produktów ale zostawiły także spersonalizowane prezenty. Pozostaje mi teraz kupić lampę i cieszyć się pięknymi pazurkami!

Uwielbiam naturalne kosmetyki pachnące jaśminem czy migdałami!
Miałam okazję użyć olejku na mojej suchej jak wiór skórze (tak, tak wychodzi opalanie) i jestem bardzo zadowolona. Piękny zapach i nawilżenie przez cały dzień - serio! 
Cały zestaw maseczek czeka w kosmetyczce - najbardziej interesuje mnie składnik "śluz ślimaka" ale póki co nie odważyłam się jej użyć :)

Konfiturka stoi i czeka w Polsce bo nie zmieściła mi się w bagaż ale samym widokiem i pięknym opakowaniem zachęca w wszamania. A soki? Udało mi się posmakować (bardzo dobry) i to cudem bo zostały wypite przez Oliwiera. 3-latek pijący sok pomidorowy z chili? Najlepsza rekomendacja :)

Kosmetyki Oillan znam od dawna. Z powodu problemów skórnych syna używam ich właściwie od jego narodzin i jestem zadowolona z poziomu nawilżenia skóry. Od Dabur sięgnął mi się szampon z kaktusem - ślicznie pachnie a włosy (póki co) są miłe w dotyku i dobrze się układają. Sylveco podarowało nam masę próbek produktów, o których nie miałam okazji wcześniej słyszeć więc i one niecierpliwie czekają na swoją "chwilę prawdy"


Obie maskotki przypadły Oliwierowi do gustu choć ta od Tulinkowo szczególnie.
Właściciel doszedł do wniosku, że jest to dino o imieniu "dinozarrr bim bara bum witam was"
Tak, to jego pełne imię :) 
Ze swoim nowym kumplem właściciel się nie rozstaje.

 NUK
Bidon od NUK to cudowny wynalazek i bardzo modny :)
Mój mały podróżnik porzucił swój dotychczasowy sprzęt na korzyść flachy z rycerzem. 
Do tej pory kupowałam Waterki, wypijałam zawartość i dolewałam Olisiowi wodę - niekapek gotowy. Teraz ma tak rewelacyjny sprzęt, że mogłabym się rozpływać w pochwałach na jego temat.

Firma z niezwykle profesjonalnym podejściem do klienta. W paczuszce znalazłam musztardę (mój tato twierdzi, że rewelacyjna (a to stary smakosz więc ja mu wierzę)) i chałwę lnianą. Chałwa dołączyła do butelki różowego wina i wraz z siostrą zajadałyśmy się nią podczas babskich pogaduszek. Minus - za małe opakowanie, zbyt szybko się skończyła - taka była dobra :)

Wszystko ze zdjęcia (i więcej) zabrałam na nasze wakacje na wsi. Plakat do kolorowania z krową Matyldą bardzo spodobał się dzieciakom a sama krowa przybrała wszystkie kolory tęczy. Naklejki robiły za odznaki małych zuchów a magazyn nt. Angry Birds stał się tajemniczą instrukcją małych agentów :)  

Mi osobiście podobają się mini książeczki z możliwością wpisania imienia właściciela.
Notesik od Handmade od mamy został już zapisany - Oliwier "notował" na nim zadania super zucha.

Śliczna książka o jeżach została przeczytana przez nas już ze 100 razy - nie kłamię - rymowana opowieść o jeżach i szczotkach bardzo przypadła nam do gustu :)
Książeczka o tramwajach czeka na oddzielny wpis więc spodziewajcie się niebawem recenzji.



Dzięki Vit Woman może wreszcie poznam tajniki sztuki makijażu bo mój ogranicza się do kreski i tuszu. Broszki mam w planie podarować kobietom bliskim sercu memu bo ja sama ich raczej nie noszę. A śliczne są więc zasługują na odpowiedniego właściciela.

Nad pięknymi plakatami od Posterilla rozpływałam się już jakiś czas temu (Olisiowy pokój).
Uwielbiam ich!Ten plakat zapewne nie będzie ostatni bo już w planie mam zdecydować się na kolejny. Mucha mojego małego eleganta robiła szał na mieście bo panicz zażyczył sobie by ją założyć na spacer :)

Tych prezentów nie będę miała okazji osobiście wypróbować. Oliwier różowego kubka do rąk nie weźmie bo "on jest taki dziewczynkowy", pudełeczko niewysypek dla mojego żarłocznego 3-latka jest trochę za małe (no dobra nawet bardzo za małe - Oli lubi zjeść i przekąski nosi w przedszkolnej śniadaniówce). Przewijak od Ceba Baby jest na prawdę super - aż mi przez myśl przeszło drugie dziecko (hi hi) ale szybko sobie ten pomysł z głowy wybiłam.

Śliczna! Piękny, wakacyjny kolor i detal nawiązujący do naszego logo.
Bardzo mi ten prezent przypadł do gustu! 

O tej firmie można pisać elaboraty; od zawsze w naszym domu jest pełno zabawek z logo Wadera :)
Świetnej jakości i w atrakcyjnych cenach a do tego właściwie niezniszczalne zabawki.
Przy okazji odkryłam, że mamy już taką wywrotkę ale w innych kolorach (więc nie było szans by Oli którąś oddał - inne kolory = dwie różne zabawki)

Świecące kule zawsze wprawiały mnie w zachwyt - tym bardziej się cieszę, że niebawem zostanę właścicielką kompletu takich cudeniek.
zdjęcie przykładowe ze sklepu


Pomijając moje prezenty uczestniczki otrzymały także upominki od:

Przy okazji ma dla Was niespodziankę, wśród osób które udostępnią ten wpis na facebook wylosujemy szczęśliwca (a szczęśliwiec zgarnie poniższy zestaw)
link: udostępnij

11 komentarzy:

  1. Przyszła pora i na mnie, żeby pochwalić się prezentami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochwalić powinien się każdy w końcu prezenty zacne :)

      Usuń
  2. Prezenty są wspaniałe, każdy chciałby takie dostać! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja to się najbardziej cieszę z tych, po które Oliwier sięga z chęcią.

    OdpowiedzUsuń
  4. Eh, ja ledwo weszłam do pociągu z tymi dobrociami. :D ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super :-))) Szkoda, że u mnie w okolicy nie ma takich spotkań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może gdzieś nieco dalej? A jak nie to zrób sama :)

      Usuń

TOP