14:55:00

Szybko, smacznie, zdrowo. Pyszna recenzja

Magdalena Grzegorczyk to przede wszystkim idolka mojego męża.
Całkiem poważnie mówię!
Ślubny co weekend zamyka się w kuchni i tworzy cuda - zazwyczaj dzięki instrukcjom online Magdy. Gdy w moje ręce trafiła książka, Ślubny ją skonfiskował i teraz to Jego ulubiona lektura.

Szybko, smacznie, domowo
Wydawnictwo: Olesiejuk
Autor: Magdalena Grzegorczyk
Rok wydania: 2015
Stron: 194
Cena online:  29,99 zł


Uwielbiam książki kulinarne, a te pisane prostym językiem zawsze podbijają moje serce! Właściwie recenzować powinien ją Ślubny, bo to on jej najczęściej używa. Magda jest jednak bliska i memu sercu, więc biorę to na siebie ;)

Książkę podzielono na 6 działów tematycznych:
  1. Popularne z bloga - to przepisy, które są najczęściej wyświetlane i najchętniej komentowane przez czytelników bloga.
  2. Przed pracą - dania, które są odpowiednie na śniadanie; zarówno wymagające więcej czasu na przygotowanie, jak i ekspresowe przekąski.
  3. W pracy - wcale nie chodzi o zabieranie garnków i kuchenki do pracy. To przepisy na proste i szybkie dania na wynos, które można zabrać ze sobą do pracy zamiast kanapki.
  4. Po pracy - Najobszerniejszy dział prezentujący przepisy na zupy, dania z patelni, jednogarnkowe, itd), a także porady co i jak można przygotować z wyprzedzeniem.
  5. Weekend - propozycje bardziej wymagających i czasochłonnych dań. 
  6. Spotkania towarzyskie - z rodziną i znajomymi. Zarówno przemyślane, zaplanowane propozycje, jak i pyszności na szybko.

Książka zawiera łatwe w przygotowaniu dania, bez wymyślnych składników i technik. Magda udowadnia, że nie trzeba spędzać całego dnia w kuchni, by przygotować coś dobrego, zdrowego i szybkiego zarazem. Każdy przepis czyta się z przyjemnością i ja mam wrażenie jakby obok mnie stała koleżanka i instruowała po kolei co mam robić.Przy tym też pojawiają się zdania, które zbliżają jeszcze bardziej do autorki: "Zwykle naleśniki smażę na bieżąco i podaję prosto z patelni. Jednak wtedy jestem poszkodowana, bo nie jem razem z rodziną." - prawdziwe, co?

Bardzo podoba mi się podział książki na działy; nie jest to standardowy schemat: śniadanie, obiad, kolacja, deser - rozwiązanie, które zaproponowano jest bardzo przemyślane i myślę, że ułatwia korzystanie z książki. Piękne zdjęcia zachęcają do pracy i pobudzają kubki smakowe, a skoro mój mąż z tej książki korzysta, to - uwierzcie mi - nie ma lepszego potwierdzenia, że powinniście ją mieć :)

6 komentarzy:

  1. Podeślę mojemu pierwszy akapit. Może też się zamknie w kuchni... Nieee, w bajki nie wierzę :-P

    OdpowiedzUsuń
  2. Podeślę mojemu pierwszy akapit. Może też się zamknie w kuchni... Nieee, w bajki nie wierzę :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo Ci powiem, mi ta opcja całkiem pasuje :)

      Usuń
  3. Super! Zainteresuję się tą książką! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super :) A struktura książki wydaje się bardzo przydatna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, możesz zajrzeć w dział, który Cię interesuje i szybko znaleźć odpowiedni przepis.

      Usuń

TOP