23:34:00

3 rozwijające prezenty dla dziecka

Dzień Dziecka za pasem i pojawia się odwieczny kłopot: co kupić?! Niestety znaleźć dobry prezent jest strasznie trudno! Zwracamy uwagę na to, by było w miarę tanio, dobrze i jeszcze najlepiej by było to coś edukacyjnego. Półki sklepowe uginają się pod ciężarem zabawek, książeczek, gier i innych gadżetów - mam dla Was 3 sprawdzony propozycje.

Rozwija logiczne myślenie
Kapitan Nauka to stały gość u nas w domu, a właściwie w pokoju Oliwiera. Bawimy się z nim od kiedy Oliś skończył 2 lata i nadal jesteśmy wierni pasjonującym zagadkom, łamigłówkom i innym produktom. Poręczny format, ciekawe zadania, świetna szata graficzna sprawią, że dziecko z prawdziwą przyjemnością będzie zaglądać i rozwiązywać poszczególne zadania. Każdy z takich zestawów zawiera ponad 100 zagadek różnego typu; dziecko musi wybrać brakujący element, wskazać różnice, przejść labirynt, znaleźć parę czy policzyć wybrany element.
Poręczna forma sprawia, że zagadki i łamigłówki idealnie pasują do małych rączek, są też świetną zabawką do zabrania w podróż czy na piknik (albo nawet do poczekalni u lekarza). Karty połączone są sprężynką, co ułatwia ich przeglądanie i przechodzenie do kolejnego zadania. Barwne ilustracje zachęcają dziecko, a różnorodność zadań sprawia, że nie nudzą się po pierwszym rozwiązaniu.
W naszych zbiorach znajdują się także "magiczne pudełeczka" jak je nazywa Oliwier - moje ulubione to te do nauki pisania literek i cyferek (pisałam o nich szerzej we wpisie o nauce pisania). Z kolei sam użytkownik bardziej lubi serię 100 zabaw. Kapitan Nauka daje nam do wyboru motyw przewodni pudełka - tym samym możemy bawić się z: lisem Fisem. robotem Eliotem, królikiem Kazikiem, detektywem Motywem i koparką Barbarką.
Każde pudełko 100 zabaw składa się ze sztywnych kart z zadaniami, flamastra i książeczki. Dziecko  ma do dyspozycji łącznie 100 zabaw z zadaniami do rozwiązania. To jedna z najlepszych rozwijających umysł zabawek, jakie ma Oliwier; ćwiczą logiczne myślenie, utrwalają umiejętność liczenie, rozwijają spostrzegawczość, wyobraźnię i kreatywność. Śliskie karty sprawiają, że dziecko może używać ich wielokrotnie, jedynie książeczka z dodatkowymi zadaniami jest jednorazowa. Całość zapakowana jest w bardzo trwałe, kolorowe pudełko, które niewątpliwie ułatwia przechowywanie kart. Każdy taki zestaw można kupić za niespełna 35 zł - moim zdaniem to świetna cena za zabawkę i materiał do nauki w jednym (i to wielokrotnego użytku!).
Rozwija kreatywność
Każde dziecko lubi farby, kredki czy pisaki, nie trzeba nikogo namawiać do malowania czy rysowania. Świetny zestaw kreatywny można skompletować za niewielkie pieniądze, a z pewnością sprawi on wielką radość dziecku. W dziecięcych pokoikach półki i skrzynki kipią zabawkami, lalkami, autami czy milionem innych rzeczy. Może jednak warto zainwestować w coś pozornie błahego? No przyznaj się Mamo, kiedy ostatnio rysowałaś albo malowałaś ze swoim dzieckiem - ma ono zapas materiałów do artystycznych zapędów? Ja pierwsza się przyznam bez bicia: często łapię się na tym, że pojemniczki od farbek świecą pustką, kredki połamane czy pogubione, a Oliwier zawiedziony. Zrobiliśmy więc zapas rewelacyjnych produktów od St. Majewski i mam nadzieję, że posłużą nam przez pewien czas do tworzenia cudów.
Najlepsze na świecie kredki Bambino to totalny strzał w dziesiątkę; solidne, trwałe, o bajecznych kolorach i dość miękkie by nawet małe dziecko dało sobie z nimi radę. Jest to bardzo istotne, serio! Przerobiliśmy kilka rodzajów kredek i pechowo trafiliśmy na totalne buble: albo kredki był twarde, jakieś tępe i nie szło nimi kolorować albo miały beznadziejną barwę. Bambino dostaliśmy kiedyś w prezencie i nie kupujemy już żadnych innych! Seria obejmuje jednak wiele innych produktów; w tym farby, plastelinę czy pastele. Oliwier od razu gdy rozpakował paczkę chwycił wszystko pod pachę (bynajmniej próbował) i popędził do swojego biurka :) Nie wiedział za co się zabrać z radości - tak, moje dziecko potrafi cieszyć się z tak błahego, oczywistego prezentu jak kredki, nowe pędzelki i kolorowe wycinanki - a i ja się cieszę, że nie oczekuje od nas jedynie prezentów "na wypasie".
Tuż po urlopie mamy w planie przygotować dla Was kilka kreatywnych prac z wykorzystaniem farb, plasteliny czy kredek. Mam nadzieję, że będziecie z nami - koniecznie zaopatrzcie się w serię Bambino; to gwarancja najwyższej jakości materiałów do pracy w bajecznych kolorach.

Rozwija empatię
Książeczki z zadaniami Wydawnictwa Media Service Zawada nie służą jedynie do zabawy; każda z serii niesie za sobą walory edukacyjne, zwraca uwagę na rolę przyjaźni, pomocy innym, bycie dobrym. Oliwier pierwszy raz miał styczność z wesołymi wiewiórkami z bajki "Alvin i wiewiórki" - nie znał jej wcześniej więc książeczka byłą świetną okazją do poznania czegoś nowego. Bohaterowie jak każde dziecko, chodzą do szkoły, miewają lepsze i gorsze dni, czasem coś nabroją ale zawsze potrafią wyjść z opresji - przyjaźń między nimi zawsze pomaga im rozwiązać kłopoty. Każda książeczka z motywem przewodnim zawiera łamigłówki, gry, labirynty i to, co dzieci lubią najbardziej: naklejki!
Książeczki spodobały nam się głównie z powodu naklejek: one nie są tam dodatkiem, którym można obkleić szafki i ściany w domu - naklejki są integralną częścią, służą do rozwiązywania zadań. Brakujące puzzle, sortowanie elementów czy tworzenie scenek - każda naklejka ma swoje miejsce w rozwiązaniu zadania. Bardzo mi się to podoba! (nie będę ich musiała drapać znowu z mebli wrrrr).
Wydawca zwraca głównie uwagę na pomoc innym, w tym przyrodzie. Segregacja śmieci, oznakowanie pojemników czy kolejność wykonywania czynności gdy komuś chcemy pomóc to z pewnością bardzo istotne zagadnienia. Seria z motywem przewodnim Strażak Sam bardzo mi osobiście przypadła do gustu; znajdują się w niej ciekawe zadania, bardzo pouczające i edukujące w kierunki ochrony przyrody oraz pomocy innym. Lubię materiały, które z łatwo przyswajalny dla dziecka sposób przekazują takie trudne kwestie. Książeczki kosztują przysłowiowe grosze - widziałam je w promocji już od 5 zł za sztukę, normalnie około 8 zł - rewelacja jak dla mnie!
Co myślicie o takich prezentach na Dzień Dziecka?
Wolicie coś większego czy stawiacie na edukację i zabawę w jednym?

11 komentarzy:

  1. Świetne propozycje, u nas kredki i farby zawsze się przydadzą

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas zdecydowanie wszystkiego po trochu. Lubimy pisać i rozwiązywać zagadki oraz kolorowac.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super propozycje �� moj synek na pewno bylby zadowolony z takiego prezentu. Rowniez stawiam na pierwszym miejscu edukacje poprzez zabawe.Ukladanki, puzzle, malowanie farbkami, lepienie z plasteliny to cos co moj prawie dwulatek uwielbia i robi kazdego dnia.
    Poza tym mysle,ze drogi prezent mozna sobie odlozyc na urodziny czy Mikolaja.
    Paolina paolina

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki :) dałaś mi pomysł, co dokupić starszakowi do prezentu na dzień dziecka - karty do pisania literek i cyferek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niedługo urodziny siostrzenicy, więc rady jak najbardziej mi się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziekuję za podpowiedzi. Kiepska jestem z robienia peezentów dzieciakom,więc skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za inspirację. My mamy dużo wszystkiego do wszystkiego i do niczego. Chcę się pozbyć połowy i kupić jwkieś fajne, rozwijające zabawki - 1 w miesiącu. Dobry pomysł na 1 czerwca.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kapitana Naukę i Bambino świetnie znamy - natomiast tej ostatniej serii książeczek jeszcze nie mamy u siebie. Chyba musimy się postarać o "Strażaka Sama" - bo nasz Bąbel ma ostatnio istną obsesję na punkcie strażaków :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem mamą, ale jestem wielką orędowniczką zwracania dużej uwagi na to co kupuje się i daje dziecku. To naprawdę ważne. Amen.

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście bardzo przemyślane są te prezenty.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak - kredki i farbki na dobre sie u nas zadomowiły od 5 lat i pozostaną na jeszcze dłużej :) Ich jakość i łatwość malowania nie ma sobie równych - przetestowane przez moje 2 potworki :) Oczywiście intensywność różu też ma znaczenie;)
    Zagadkowych zabawek nie znam w tej formie. My swego czasu bawiliśmy się dużo z czu - czu :) A teraz już dzieciaki za duże na taką rozrywkę :D

    OdpowiedzUsuń

TOP