Kolorowe naleśniki z mąki orkiszowej

Share This
Często robię naleśniki; Oliwier je uwielbia i wcina na słodko i wytrawnie. Oczywiście jest największym wielbicielem naleśników z owocami i bitą śmietaną w tej części globu - postanowiłam jednak zaproponować wersję z małym przemytem czegoś naprawdę zdrowego. Kolorowe naleśniki stały się prawdziwym hitem i od tej pory mój mały smakosz ma już konkretne wymagania - wiem, sama chciałam :P

Pełnoziarniste naleśniki z mąki orkiszowej

Składniki:
  • 2 szklanki mąki orkiszowej
  • 1,5 szklanki mleka kokosowego (może być sojowe lub krowie, jeśli wolisz)
  • 0,5 szklanki wody
  • 2 jajka
  • szczypta soli
Sposób przygotowania:
Składniki łączymy za pomocą miksera, naleśniki smażymy na rozgrzanej patelni - na niewielkiej ilości oleju. Aby uzyskać konkretny kolor do masy dodaj poniższe dodatki.

Jak uzyskać kolor?
  • czerwony - dodaj buraka startego na tarce o drobnych oczkach
  • zielony - dodaj zmiksowaną garść szpinaku (najlepiej świeżego)
  • żółty - dodaj szczyptę kukrumy
  • czarny - dodaj 2-3 łyżki kakao
Uwaga: podana ilość dodatków przeznaczona jest na pełną porcję ciasta. Jeśli więc chcesz za jednym zamachem zrobić 4  różne kolory, ciasto podziel do 4 miseczek i dodaj odpowiednio zmniejszoną ilość dodatków.  Jeśli wolisz by ciasto było nieco słodsze dodaj trochę cukru :)


15 komentarzy:

  1. Genialnie to wygląda! I jak widać można w naturalny sposób uzyskać piękne kolory. OD razu zwykłe naleśniki robią się wyjątkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiam się czy one dobrze się smażą z tymi kolorowymi dodatkami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smażyły się chwilę dłużej niż takie bez dodatków

      Usuń
  3. Moje dziecko uwielbia naleśniki, a jak jeszcze będą kolorowe to chyba będę musiał robić codziennie. :) Ekstra przepis w sobotę spróbuje zrobić. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacja! Świetny pomysł i bez barwników :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszy oczy, aż nabrałam apetytu na naleśniki ;) Naprawdę pomysłowe!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oto w jak prosty sposób można rozweselić z pozoru tak oklepane naleśniki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomysł podchwytuję, będę działać w kuchni, inna odsłona naleśnikowych smaków. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. woow! Takich jeszcze nie jadłam! I do tego są zdrowe!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam naleśniki!
    Takie kolorowe pięknie się prezentują <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Wymiatasz <3 moje córy to naleśnikożercy :P Chętnie zrobię im takie danie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja lubię zielone. Robię z mąki pszennej pełnoziarnistej. Ostatnio zrobiłam i nawet najmłodsza dostała trochę: ma 8 miesięcy, ale coraz bardziej chce jeść to, co my i broń Boże rozdrobnione - jak jej dziś na stoliczek położyłam kawałek naleśnika to od razu się ucieszyła i zaczęła wcinać, bawić, rozwalać...😄 Dziękuję, że olśniłaś mnie, jak zrobić czerwone. 😃

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda świetnie, jestem fanem mąki orkiszowej. Makaron ma zupełnie inny smak, to teraz czas na naleśniki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nasz Bąbel jakoś nie przepada za naleśnikami - ale może jakby dostał taką kolorową wersję to by się przekonał :)

    OdpowiedzUsuń

instagram

Obsługiwane przez usługę Blogger.