(Nie)idealne Święta

Share This
Każdy z nas marzy o idealnych Świętach, cudownej choince, niebanalnych prezentach i kształtnych pierniczkach. W tym dążeniu do ideału często zapominamy o naszych dzieciach, a przecież one lubią czuć się potrzebne i ważne w takich sytuacjach. Jak sprawić, żeby dziecko pomagało nam w szykowaniu świąt i robiło to chętnie, z radością?  To już ostatnia chwila, w której powinniśmy odpowiedzieć sobie na jedno, bardzo ważne pytanie: po co nam święta? Co chcę dać w tym czasie swojemu dziecku?

Czy faktycznie obrus musi być idealnie wyprasowany, czy pierogi wszystkie takie same? Może jednak warto zrezygnować z perfekcjonizmu na rzecz kilku pięknych chwil z własnym dzieckiem?
Ubierzcie razem choinkę
Wspólnie z dziećmi możemy przede wszystkim ubrać choinkę; maluchy uwielbiają błyszczące bombki, puchate łańcuchy i migoczące lampki. Zrezygnujmy z perfekcji i pozwólmy dziecku wybrać kolor bombek, niech cieszy się, że jest angażowane do tak ważnych spraw. Rezygnacja z idealnej choinki, gotowca z marketu, na pewno nam się opłaci. Ja w tym roku postawiłam na same materiałowe ozdoby, bez stresu o to, czy Gabryś czegoś nie stłucze. Teraz siedzi i bawi się filcowymi ptaszkami, które potem kulają się po całym domu, a ja wieczorem je odwieszam by kolejnego dnia mógł znowu się nad nimi znęcać.

Przygotujcie ozdoby
Najpiękniejsze są właśnie "szalone" choinki, pełne wykonanych własnoręcznie ozdób. Sama z wielkim sentymentem wspominam obwieszony papierowymi łańcuchami świerk - było go tyle, że w zasadzie bombki nie były już potrzebne. Z Oliwierem robiłam cudeńka z masy solnej, jednak w tym roku musiały zostać w kartonie ze względu na Gabrysia. Niemniej jednak bawiliśmy się przy wspólnym malowaniu dekoracji na klatkę schodową.

Praca z dzieckiem
Kiedy już odpuścimy i przestaniemy być perfekcyjni, wtedy można spokojnie zacząć angażować dziecko w różne domowe prace. Oczywiście, w zależności od wieku będą to różne czynności ale zajęcie zawsze da się znaleźć - trzeba tylko chcieć. Wspólne lepienie pierogów, mieszanie sałatki czy ciasta, mycie warzyw lub banalne podawanie składników; to coś, na co czeka Twoje dziecko. Wiadomo, że proces gotowania się wydłuży, może być trudniejszy, ale warto – dlatego nie odrzucaj małego pomocnika. Właściwie nawet do sprzątania można przekonać dziecko tak, by nie był to przykry obowiązek. Przekażmy maluchowi odpowiedzialność za coś ważnego.

Niech dziecko zostanie Mikołajem
Przygotujmy prezenty dla taty, babci czy cioci - są już dorośli i nie wiadomo czy Mikołaj coś im podaruje (w końcu ma tyle dzieci do obdarowania!). Zaangażujmy dziecko w poszukiwanie prezentu albo wykonajmy je wspólnie z materiałów, które mamy w domu. Możemy też zająć się pakowaniem we własnoręcznie zrobiony papier czy nawet stworzyć eleganckie pudełeczka i torebki.

Zaplanujmy czas razem
Planując przedświąteczne prace, przeznacz część zadań dla dziecka ale też wprowadź je w szczegóły - opowiedz co i kiedy będzie się działo. Mamy tendencję do milczenia w tej kwestii; potem nagle wszyscy dorośli zaczynają latać w jedną i drugą stronę, a dziecko nie wie, co się dzieje.

Chwila na oddech...
.. na zrobienie czegoś razem w domu, co stworzy w głowie dziecka piękne wspomnienia związane ze Świętami. W końcu nie jest to konkurs na perfekcyjną panią domu; to czas dla rodziny, a dla dziecka jest szczególnie ważny i warto o tym pamiętać.

Kochani, życzę Wam...

Jednocześnie dziękuję za tak liczny udział we Wspólnym Blogowaniu przy Choince! Ta akcja jest dla mnie bardzo ważna; organizowana cztery kolejne lata z rzędu stała się taką blogową tradycją. Mam nadzieję, że i Ty będziesz mi (nam!) towarzyszyć w przyszłym roku. Tymczasem zapraszam do lektury wpisów, które powstały w ramach akcji.

1.12 Rodzicielnik
2.12 Rudym spojrzeniem
3.12 Tosimama
4.12 Life by Marcelka
5.12 Mama do sześcianu
6.12 Mamik
7.12 Rękodzieło Kasi
8.12 Dekoruj chwile
9.12 Kamperki
10.12 Świat małych oczu
11.12 Mama i syn zgrany team
12.12 Test a world
13.12 Pogodnie przez życie
14.12 Wysmakowane
15.12 Szarokolorowa
16.12 Swoimi słowami
17.12 Nigdy nie przestawaj marzyć
18.12 Ladymami
19.12 Bizarre case
20.12 Mama na obcasach
21.12 Zagubiona w wyobraźni
22.12 Nieidealna Anna
23.12 He and my life
24.12 Oli Loli New Life

Niech mróz będzie z Wami!


26 komentarzy:

  1. Jak dla mnie to najważniejsze nie napinać się. Bo to co sprawia, że święta są magiczne to spotkanie i obcowanie z rodziną a nie cała otoczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny wpis, ważne są wspomnienia, a nie czyste podłogi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O! Wzięłam udział w podobnym projekcie w tym roku - Blogrudzień2017 :)
    Ja właśnie pamiętam głównie nerwówkę z przygotowań do Świąt i niewątpliwie chciałabym to zmienić, kiedy będę już miała własne dziecko <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z moja mama zawsze piekłem ciasto. ❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale cudny tekst Paulinka. Tego mi było trzeba. Wesołych Świąt właśnie w takim rytmie slow!

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne życzenia, dla Ciebie też wszystkiego najcudowniejszego na Święta

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz rację, nie wszystko musi być perfekcyjne, grunt, żeby wyczarować magię świąt, coś do czego będzie się wracao będąc już dorosłym

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie szaleję, zdrowie mi siadło, więc się nie zabijam o sprzątanie! Wszystkiego dobrego kochana!

    OdpowiedzUsuń
  9. Święta to wyjątkowy czas, magiczny, ze swoim jedynym klimatem. Całkowicie zgadzam się z tym co napisałaś, ostatnio z moim synkiem zdobiłam pierniczki, to nic że większość ozób została zjedzona już, ale czas który spędzilismy razem był super.

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie czasami ta pogoń za Świętami jak z filmu przysłania nam całą magię :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ma co się spinać, nic nie jest idealne!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj u mnie chyba nigdy nie było i nie będzie idealnie ;) A małe rączki do wszystkiego się pchają więc dobrze jest włączać je do pomocy - i jak wiadomo wiąże się to niejednokrotnie z ogromnym bałaganem, pociapanymi lukrem pierniczkami i bombkami wieszanymi tylko na jednej, wybranej gałązce choinki ;) Ale co zrobić, taki urok Świąt z dzieckiem u boku <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Nasze przygotowania do świąt nigdy nie były nerwowe, w tym roku spędzam Wigilię u teściów, zobaczymy jak będzie tutaj.

    OdpowiedzUsuń
  14. Też sobie co chwilę staram przypominac, że wiele rzeczy tak naprawdę nie ma znaczenia, nie ma sensu się denerwować i spinać, Święta to ma być miły i rodzinny czas 😘😘😘

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie święta odbiegają daleko od tych z reklamy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Rodzinne przygotowania i rodzinne spędzanie - to są Święta.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja uwielbiam rodzinnie ubierać choinkę :)
    Ale zwykle Święta są okraszone zdenerwowaniem - czy się wyrobimy z porządkami, gotowaniem, tu jakiś prezent nie jest spakowany. Najważniejsze to umieć przystopować. W końcu Święta mają być czasem radości i wyciszenia :) Kończę sprzątać, zaraz prysznic, pomoc przy gotowaniu a wieczorem relaks z prezentami.
    Wesołych Świąt! :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja kiedys jako dziecko kochalam pakować prezenty i sama robilam opakowania.Teraz gdzieś ta magia zniknęła. Atomowabrawurka

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie musi być perfekcyjnie , ważniejsze sa osoby które nasz w tym dniu otaczają :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba wspólne wypiekanie jest najlepsze.. I dzieci bardzo lubią pierniczki i dekorowanie:)
    www.justcleo.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Dokładnie, nie wszystko musi być idealne, ważne, żeby Święta miały swój klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja zawsze lubiłam wspólnie ubierać choinkę z rodziną :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Spodobał mi się ten post. Pwoiem tak - nie musi być idealnie, ale dla mnie najwaniejsze jest to, że wówczas jestesmy wszyscy blisko siebie

    OdpowiedzUsuń

instagram

Obsługiwane przez usługę Blogger.